Nasz srebrny satelita. Od tysięcy lat obiekt kultu. Relatywnie od niedawna stał się on też obiektem marzeń człowieka o kolonizacji w kosmosie i pierwszym przystankiem w planach jego podboju.
Na drodze ku spełnieniu tych marzeń stały jednak problemy natury technicznej (wersja oficjalna). Jego kolonizacja była jak dotychczas oficjalnie, technicznie niemożliwa, ponieważ stworzenie i utrzymanie przez długi czas warunków do życia w takiej koloni, bez technologii wytwarzania wody i powietrza na miejscu, jest przedsięwzięciem zbyt kosztownym, lub wręcz niemożliwym.
Naukowcy już od dawna twierdzą, że księżyc byłby najlepszą możliwą bazą dla naszych teleskopów i laboratoriów. Niestety, twierdzą oni też, że jak do teraz nie udało nam się go wystarczająco dobrze zbadać, nie wspominając nawet o planach jego kolonizacji. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy było, bądź co bądź tajemnicze wstrzymanie - na dziesiątki lat, wszelkich lotów na księżyc, tych załogowych i tych bezzałogowych. Jednocześnie zintensyfikowano eksplorację Marsa. Nie wydaje się to zbyt logicznym posunięciem. Dlaczego wiec tak się stało ?
Krążą różne teorie i historie na temat takiego stanu rzeczy. Od tych bardziej oficjalnych do tych najbardziej fantastycznych, lecz często nie pozbawionych sensu. Miedzy innymi mówi się, iż na księżycu rozmieszczone są bazy pozaziemskich cywilizacji, co jest też pośrednio potwierdzane przez niektórych astronautów, a nagłaśniane przez wszystkich zwolenników istnienia UFO. Wciąż pozostaje niewyjaśniona zagadka wewnętrznej struktury księżyca, dająca pole do popisu teoriom, iż jest on w środku pusty. Zagadki, tajemnice. Prawdę zna tylko wąska grupa ludzi, w tym czołówka ludzi z NASA.
Co jest zastanawiające to fakt, iż już wielokrotnie udowodniono, że NASA po prostu kłamie, wszędzie tam gdzie widzą oni w tym interes własny, narodowy, czy jakikolwiek inny. Mimo to nie przestają oni wydawać biuletyny, oświadczenia, itd., a ludzie wciąż się powołują na informacje od nich, tak jakby powoływali się na ostateczne, najpewniejsze źródło. Przecież nikt nie wie kiedy jest to kłamstwo, kiedy tylko trochę przekręcona prawda, a kiedy czyste fakty. Jest to kompletna farsa, w którą wszyscy, z zadziwiającą wręcz zawziętością i umiłowaniem grają....
Najlepsze jest jednak to, że jeszcze 17 września tego roku, strona Diviner Lunar Radiometer Experiment należąca do NASA, lakonicznie wręcz poinformowała nas, iż instrument ten (jeden z siedmiu zainstalowanych na orbitalnym Lunar Reconaissance Orbiter - LRO) - "znalazł możliwe ślady wody na księżycu".
Mamy prawo snuć przypuszczenia i dyskutować na ich temat miedzy sobą. Mamy prawo pytać i wymagać odpowiedzi. Wspierajmy tych, którzy to robią, nawet jeśli czasami się zapędzają, lub mylą. Nie wyśmiewajmy ich i nie zniechęcajmy. To właśnie dzięki nim, mimo stawianych im przeszkód i mimo niechęci wielu tzw. realistów, krok po kroku dowiadujemy się prawdy ! Ci tak zwani realiści, są najczęściej wygodnymi konsumentami, marzącymi o jak najlepszym usytuowaniu się w społeczeństwie, bez względu na tego koszty i konsekwencje. Każdy odstający od nich w swoim myśleniu człowiek, jest przez nich traktowany jak wywrotowiec, burzący ich z góry poukładany światek. Ich bronią jest najczęściej cynizm i arogancja, przechodząca czasami wręcz w brutalność. Nie posiadają się z radości, mając możliwość wykazania luk i błędów w przedstawianych teoriach, w ogóle nie przyjmując do wiadomości prostego faktu, iż teorie te powstają najczęściej, w bardzo trudnych warunkach, przy drastycznie wręcz ograniczonym dostępie do informacji. Nie ulegajmy temu ! Na koniec proponujemy Wam obejrzenie, być może dla niektórych z Was kontrowersyjnego, lecz uważamy że mimo wszystko wartego zobaczenia filmu w naszym dziale video, pt. "Kłamstwa ?".
Nie chodzi tu o to, czy zgadzamy się ze wszystkim co jest w tym filmie pokazane. Ważne jest to, że ktoś zadaje pytania i zmusza nas do myślenia. Ważne jest żebyśmy nie przestawali szukać odpowiedzi i żebyśmy nie stali się ślepcami.