Kategoria: Grypa i Szczepionki
Opublikował/a astromaria w dniu 08/02/2010

Stale rośnie ilość dowodów, potwierdzających związek autyzmu z dodawanym do szczepionek jako środek konserwujący Thimerosalem, ale koncerny farmaceutyczne nie poddają się i nie tylko nie zamierzają go wycofać, ale przypuszczają niewybredne ataki na badających ten związek niezależnych lekarzy i uczonych.
Można zaryzykować stwierdzenie, że zaczęło się prawdziwe polowanie na czarownice. W tych dniach światem wstrząsnęła wiadomość, że pismo Lancet wycofało artykuł Andrew Wakefielda, lekarza, który wykazał związki rtęci ze stale rosnącą epidemią autyzmu wśród dzieci, zarzucając autorowi kłamstwo i fałszerstwa.
No cóż, jest rzeczą oczywistą, że kto ma pieniądze, ten może kupić każdą „prawdę”, ale trzeźwo myślący człowiek, we własnym, dobrze pojętym interesie, powinien wyciągnąć logiczne wnioski z faktu, iż pisma medyczne żyją z reklam koncernów farmaceutycznych. Nikt nie podcina gałęzi, na której siedzi.
Na szczęście ludzkość wcale nie są tak głupia, jak się żądnym kasy psychopatycznym trucicielom wydaje, czego wyrazem jest gwałtowny spadek zaufania do szczepień i wzrost świadomości zagrożeń, jakie się z nimi wiążą. Tak więc albo koncerny farmaceutyczne zaczną naprawdę dbać o bezpieczeństwo swoich klientów, albo całkiem ich stracą. Nadzieja, że uda się całą ludzkość nabrać na fikcyjną pandemię i masowo, niczym bezwolne barany zaszczepić runęła w atmosferze skandalu, a nowe, kompromitujące fakty wciąż wypływają na powierzchnię.
Zapraszamy do obejrzenia video na ten temat: link tutaj