Poniższy list otwarty pani doc. dr hab.Katarzyny Lisowskiej nie trzeba opisywać i tłumaczyć - mówi on sam za siebie. Jest dobitnym przykładem pracy polskich i nie tylko polskich mediów, pokazujących nam odpowiednio spreparowaną pół-rzeczywistość.
Nie trzeba całkowicie kłamać, żeby przedstawiać fałszywą rzeczywistość, czyli de facto kłamstwo. Wystarczy coś pominąć lub fakty zastąpić odpowiednio napisaną, własną opinią. Skutek jest taki, że słyszymy i widzimy tylko to, co oni chcą abyśmy słyszeli i widzieli, ponieważ jest to obliczone na uzyskanie dokładnie takiego, a nie innego efektu.

Na zdjęciu akcja Solidarności. Jak bardzo aktualne jest to w dzisiejszych czasach...
Ponad rok temu oglądaliśmy w Holandii program o Polsce, w którym pokazano stare i brudne gospodarstwa rolne, ludzi chodzących w niechlujnych i brudnych ciuchach, śmieci przy drodze, itd. Sprawiało to wrażenie, iż cala Polska jest taka. Sami oceńcie jakie to wywołało wrażenie na Holendrach. Kiedy zaprosiliśmy naszego holenderskiego przyjaciela do Polski, a miała to być jego pierwsza wizyta w Polsce, to był on mocno zdziwiony. Przyznał, iż ogólna opinia o Polsce tych, co nigdy jej nie odwiedzili jest taka, że jest to kraj zacofany i brudny, a Polacy są narodem o bardzo niskim poziomie wykształcenia i kultury. Tą opinię kreują tam media, nie dlatego żeby szkodzić Polsce i Polakom, lecz aby sztucznie podnieść poziom samozadowolenia Holendrów z tego, jakim to wspaniałym są narodem. Nam obrywa się przy okazji... Czynią tak ponieważ poziom Holendrów drastycznie (celowo) się obniża, lecz oni sami nie mają prawa zdawać sobie z tego sprawy.
Tak się dzieje wszędzie. W każdym kraju realizowane są pewne cele polityczne i media nie mogą być dla nich przeszkodą.

Van: Fundacja ICPPC [mailto:biuro@icppc.pl]
Verzonden: woensdag 10 februari 2010 14:46
Aan: andrzej38@zonnet.nl
Onderwerp: Dlaczego PAP nie pisze? Prośba o uzupełnienie notatki prasowej
Urgentie: Hoog
Szanowni Państwo, prosimy o pomoc w nagłośnieniu prośby uczestników wysłuchania w Sejmie i KOALICJI POLSKA WOLNA OD GMO bowiem raporty przekazywane przez PAP i niektóre media mocno rozbiegają się z prawdą. Poniżej wyjaśnienie. Prosimy o składanie podobnych pytań w PAP.
============
From: "Katarzyna Lisowska"
To: centrumprasowe@pap.pl, sekretariat.prezesa@pap.pl, newsroom@pap.pl
Date: Tue, 09 Feb 2010 22:13:42 +0100
Subject: prośba o uzupełnienie notatki prasowej
Dotyczy: Prośba o uzupełnienie notatki prasowej PAP, dotyczącej sejmowego wysłuchania publicznego w sprawie projektu ustawy Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych
(przykładowo: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7544268,Dyskusja_o_projekcie_wprowadzajacym_kontrole_nad_uprawami.html )
Szanowni Państwo,
Powołując się na zapisy Prawa Prasowego gwarantujące społeczeństwu prawo do rzetelnej informacji uprzejmie proszę o uzupełnienie informacji prasowej dotyczącej wysłuchania publicznego w dniu 9.02.2010 w sprawie projektu ustawy Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych, o informacje o krytycznych wystąpieniach naukowców.
Zwracam uwagę, że z nieznanych przyczyn pominęli Państwo informację, że podczas wysłuchania wypowiadali się krytycznie o GMO liczni naukowcy, specjaliści biologii molekularnej, ochrony środowiska, żywienia, hodowli roślin i innych dziedzin, w tym ekonomii. Tymczasem w Państwa notatce można przeczytać jedynie o uczestnictwie bliżej nieokreślonych "przeciwników GMO" oraz przedstawicieli "zielonych". Taki sposób przedstawiania informacji jest nierzetelny i wprowadza społeczeństwo w błąd. Podczas wysłuchania byli obecni m.in.: prof. Piotr Skubała z Katedry Ekologii Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, prof. Jan Szyszko, specjalista z zakresu użytkowania zasobów przyrodniczych i ekologii (poseł), dr Jacek J. Nowak profesor kontraktowy w Wyższej Szkole Zarządzania i Przedsiębiorczości, prof. Ewa Rembiałkowska, kierownik Zakładu Żywności Ekologicznej Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Pełna lista naukowców obecnych na wysłuchaniu publicznym jest z pewnością dostępna w Kancelarii Sejmu i nie powinno być problemu z dotarciem do tej informacji i rzetelnym poinformowaniem czytelników - nie tylko o "protestach zielonych", ale także o krytycznych uwagach licznych naukowców.
Także ta informacja jest nierzetelna: "W opinii wielu uczestników debaty nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na to, że żywność modyfikowana szkodzi. Przedstawiciele organizacji "zielonych", którzy licznie przybyli do parlamentu, także nie przedstawili takich badań."
Podczas wysłuchania było obecnych dwoje ekspertów, którzy wykonywali na zlecenie Kancelarii Sejmu opinie dotyczące projektu ustawy: prof. dr hab. Tadeusz Żarski, kierownik Zakładu Higieny Zwierząt i Środowiska na SGGW oraz doc. dr hab. Katarzyna Lisowska, biolog molekularny, specjalistka biologii medycznej, pracownik Działu Badawczego Instytutu Onkologii w Gliwicach. Zarówno prof. Żarski, jak i ja przedstawiliśmy w swoich opiniach liczne naukowe dowody wskazujące na potencjalne zagrożenia dla zdrowia o dla środowiska związane z genetycznie modyfikowanymi uprawami i żywnością. Ja sama przytaczam w swojej opinii 30 prac naukowych, w tym wiele artykułów o charakterze przeglądowym -omawiających wyniki kilkudziesięciu oryginalnych prac badawczych, każda. Powiedziałam o tym podczas wysłuchania publicznego.
Moja wypowiedź w tym zakresie brzmiała dosłownie tak: "Przygotowując opinię na temat projektu ustawy przeczytałam dziesiątki publikacji naukowych dotyczących wpływu GMO na środowisko i na zdrowie. Z całą odpowiedzialnością twierdzę, że w żadnym wypadku nie da się dziś powiedzieć, że badania naukowe dowiodły, że GMO jest bezpieczne." Uprzejmie proszę o zamieszczenie mojej wypowiedzi w waszej notatce prasowej.
Nie rozumiem również, dlaczego powtórzyliście Państwo wiernie słowa pana Szymańczaka, który zarzuca kłamstwo, a niestety sam mija się z prawdą. Zabrakło za to rzetelnej informacji i przywołania argumentów podnoszonych podczas wysłuchania przez naukowców. ("Myślałem, że organizacje ekologiczne przedstawią badania nt. szkodliwości. Takich badań nie ma, a podnoszenie mitu do faktu jest kłamstwem" - powiedział rzecznik Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Tadeusz Szymańczak. Dodał, że "wysłuchanie publiczne jest happeningiem, który nie przybliża do rozwiązania tego problemu, a rodzi kontrowersje między zwolennikami i przeciwnikami".)
Niniejszym proszę o uzupełnienie notatki prasowej z dzisiejszego wysłuchania publicznego o informacje o udziale i krytycznych wobec GMO wypowiedziach naukowców.
Treść mojego wystąpienia oraz uzasadnienie do mojej merytorycznej opinii o ustawie Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych, w którym przytaczam liczne publikacje naukowe dowodzące potencjalnych zagrożeń ze strony GMO http://www.icppc.pl/antygmo/category/stanowiska/naukowcy-stanowiska/
Z poważaniem,
Katarzyna Lisowska, doc. dr hab. specjalistka biologii medycznej