Pod naciskiem opinii publicznej, niektóre stacje TV w USA odważyły się wreszcie poruszyć temat Chemtrails i zagrożeń z nimi związanych. A jest o co się martwic... (poniżej załączone zostały 3 video: pierwsze dwa w j. angielskim i 3-cie w j. niemieckim). Tym, co się jeszcze nie za bardzo orientują w temacie Chemtrails, polecam artykuł "Projekt Deep Shield", w dziale: Chemtrails.
Stacja KSLA w swoim dzienniku, zamieściła program o Chemtrails, pokazując tam wyniki badan próbek z powietrza i ziemi, pobranych z miejsc gdzie zaobserwowano nasilenie występowania chemtrails. Badania laboratoryjne wykazały duże stężenie toksycznego pierwiastka BAR (Wikipedia). Ponad 3 x więcej niż dawka uważana za groźną !!!
Zapytany w studiu specjalista wyraźnie stwierdził, że już tylko krótkotrwale działanie Baru na człowieka wywołuje problemy żołądkowe, a dłuższe działanie silnie osłabia odporność organizmu. Powinienem też wspomnieć o tym, że znajdowały się tam też inne toksyczne pierwiastki jak np. arszenik i kadm.
KSLA przedstawia tam pewien paradoks: Otóż pokazują oni ustawę kongresu oraz oficjalne pisma rządowe z 2001r., w których wymienia się Chemtrails dosłownie, oraz dopuszcza ich ozywanie (!), a przedstawiciele wojska wciąż twierdzą, że o czymś takim nigdy nie słyszeli. Gdzie są granice paranoi ? Pytam o to, bo oficjalne dokumenty rządowe wg. KSLA ukazują straszną prawdę, iż rząd amerykański regularnie prowadzi tajne testy środków chemicznych na swoich obywatelach, nie pytając nikogo o zgodę. Nie pytają, bo ustawa zezwala im na to.
A wojsko wciąż, uparcie nic nie wie...
Niebo w tzw. starej części Unii Europejskiej już prawie nigdy nie jest czyste, ze względu na codziennie, intensywne przeloty i pozostawiane setki smug. Z tego co wiem, w Polsce nie jest to jeszcze zjawisko występujące na masowa skale, ale jest coraz częstsze. Po jakimś czasie ludzie się tak do tego jednak przyzwyczają, że tak jak w innych krajach przestaną to zauważać.
Mnie osobiście nurtuje jeszcze kilka pytań. Otóż, regularnie osłabia się odporność organizmu człowieka, jednocześnie grzmiąc na temat możliwej pandemii. Czyż zbieżność czasowa obu tych "zjawisk" nie jest co najmniej zastanawiająca ? Co jeszcze może się znaleźć w powietrzu,
w najbliższej przyszłości ? W takiej sytuacji nasz organizm będzie słabiej reagować na bakterie i wirusy, które jeszcze do niedawna, wcale nie były groźne... Nie przypadkiem ilość alergików w ostatnich latach wzrosła dramatycznie. A kiedy zaatakuje zmutowany już wirus nowej grypy ? Jak będziemy reagować wtedy ?
Czyż nie powinnismy dociekać prawdy i też grzmieć na lewo prawo ? No bo jeśli to prawda, to kiedy już będziemy mieli niezbite dowody, to być może, dla wielu z nas będzie na to za późno.