Wg mnie jest to dużo bardziej wyrafinowana gierka. Zobaczcie co się stało. Pani minister jest przeciw szczepionkom, więc opozycja jest za szczepionkami. Jest mnóstwo ludzi, którzy widzą, że afera pandemiczna to ściema, więc teraz zobaczyli, że rząd też to widzi i nabierają zaufania do pani minister. Teraz wystarczy poczekać kilka dni i tryumfalnie ogłosić, że udało się wynegocjować zdecydowanie lepsze warunki z dostawcami szczepionek, że tylko jeden koncern przedstawił wiarygodne badania i teraz wiadomo które szczepionki są bezpieczne. Efekt będzie taki, że opozycja nie będzie już mogła odezwać się słowem, bo cały czas namawia na zakup szczepionek, a większość ludzi, którzy mieli wątpliwości przestanie je mieć i nie będzie protestować przeciwko szczepieniom...
Jakiśtam minister w białoczerwonorusi nie ma co do gadania o GMO - urzędasy z Brukseli decydują.
Dobrze że Kopacz zdecydowała się nagłośnić sprawę, chwała jej za to. I nie obchodzi mnie z jakiej jest partii i co zrobiła albo nie zrobiła wcześniej. Fakty są takie że dzięki tej wypowiedzi jeszcze więcej ludzi zaczyna rozumieć że coś jest nie tak, i tyle.
Oops!
Oops, you forgot something.