globalnaswiadomosc.com

artykuły polityka NWO wydarzenia Świat i Polska klimat zdrowie przebudzenie świadomość transformacja forum wideo

http://www.youtube.com/watch?v=BBxjPCuxrlQ&feature=related Add Video

Koniecznie trzeba obejrze? 2-ga cz??!

Posted by skymen on June 30, 2010 at 7:47 PM 852 Views

Post a Comment

Oops!

Oops, you forgot something.

Oops!

The words you entered did not match the given text. Please try again.

Already a member? Sign In

10 Comments

Reply skymen
06:27 PM on July 05, 2010 
"Ja też nie jestem katolikiem, bo to stoi w opozycji z byciem prawdziwym chrześcijaninem."
Zimny122k A to dopiero napisałeś bzdure... Gratuluje przemyśleń - no coments :(
Reply Zimny144k
05:52 AM on July 02, 2010 
Jeśli iskierka Boska jest w każdym z nas(oby w każdym świeciła wielkim płomieniem ;) ),
to jakże najwznioślejszym celem istnienia jest służba samemu Ojcu Stwórcy poprzez służbę podobnym nam iskierkom w ludziach tu na Ziemi? :) Czy w ten sposób nie zbliżamy się do Boga Ojca? Jest to potężna radość, gdy dzięki nam ta iskierka w kimś rośnie. Za takie coś warto cierpieć. Bo cóż to za cierpienie w porównaniu do radości odczuwania miłości Boga Ojca do swoich dzieci? :D To jest prawdziwe szczęście na najwyższym poziomie(duchowym, ponad materialnym cierpieniem). Tak więc do dzieła moi bracia w Duchu Świętym! :D
Reply Zimny144k
05:41 AM on July 02, 2010 
Ja też nie jestem katolikiem, bo to stoi w opozycji z byciem prawdziwym chrześcijaninem.
Ale nikt Ci nie kazał jako katolikowi czerpać TYLKO z katolicyzmu. I skoro uważasz, że Twój umysł to tylko kopia(mniemam że informacji, które dochodzą do Ciebie ze świata), to jakim cudem nagle bierzesz(kopiujesz) kolejną informację tego Krisnhnamurtiego i nagle już nie postrzegasz tego jako kopiowanie tylko prawdę objawioną?
To nie tak działa, kolego.
"Po owocach ich poznacie.", popatrz zmienia na świecie ludzi Hare Krishna, a jak prawdziwe chrześcijaństwo. Którzy sobię lepiej radzą w życiu?
Którzy są samodzielni i tym samym bardziej odpowiedzialni za siebie i swoje czyny?
Wielu ludzi podświadomie robi z siebie ofiary w życiu, by samych się okłamywać próbując odrzucić od siebie odpowiedzialność. Tworzymy sobię na Ziemi cierpienie, ale to nie znaczy, że to wszystko jest bez sensu. Popatrz na to z innej perspektywy, np. człowiek cierpiący w imię drugiego, raduje się z tego na wyższym poziomie(duchowym), że może się dla kogoś poświęcić, lub trenuje w cierpieniu, bo obrał sobie cel w życiu by zostać wielkim zawodowcem. Jeśli dla Ciebie ten cel jest za mały to nie obieranie żadnego nie jest odpowiedzią, a ucieczką od odpowiedzialności za swoje życie.
Ja też mam często problemy z moją odpowiedzialnością, jesteśmy jak dzieci, ważne by szczerze pragnąć się rozwijać, by poznawać swój najwyższy cel(nazwij go Bogiem) i dostrzegać go, również w sobie i innych ludziach.
Masz bardzo ciekawą historię bracie, wierzę że jeszcze się nie skończyła i jeszcze dużo ciekawych odkryć przed Tobą. :) Namaste'
Reply ?
01:45 AM on July 02, 2010 
Kiedy byłem katolikiem nie rozumiałem swego miejsca na ziemi i jak wszyscy radowałem się i cierpiałem .Nie rozumiałem skąd wzięło się to owo cierpienie i kto lub która część mnie cierpi. Chodzenie na msze ,czytanie biblii ,czytanie encyklik Jana Pawła II tylko pogarszało sprawę ,aż w końcu zdałem sobie sprawę że to nie dla mnie .Potem dziwnym trafem zetknąłem się z buddyzmem , kiedy zapatrywałem się w buddyzm zarzucano mi właśnie nihilizm . Ciągle rozmowy na temat życia i śmierci sprawiały że ludzie bali się tych tematów nawet moja żona. Będąc buddystom zmieniło się moje podejście do życia ,a dzięki obserwacji zauważyłem jak funkcjonuje moje ciało i umysł. Czym jest myśl ,ego, jaźń ,umysł, mówiąc pokrótce zauważyłem jakie rozwarstwienia i podziały drzemią w człowieku .Ale to też nie było to , bo nie było to moje. Dopiero kiedy ponownie natknąłem się na książki Jiddu Krisnhnamurtiego( bo wcześniej zakładałem że to ma coś wspólnego z Hari Krishna-- teraz wiem że nie byłem gotowy i podświadomie odrzuciłem jego książki )to zrozumiałem że jestem tylko kopią czyjegoś umysłu. Były to ostanie książki jakie przeczytałem a chwili obecnej nie interesuje mnie polityka ,religia ,czyjeś ideologie ,narzucane autorytety, nie umartwiam się nad śmiercią i czerpię radość z istnienia .Teraz idę swoją drogą i życzę każdemu by szedł swoją .Po sobie widzę że zmian dokonuje się tylko poprzez samych siebie , narzucając coś drugiemu dokonuje się manipulacji .
Reply skymen
07:08 PM on July 01, 2010 
"Człowiek zawsze zadawał sobie pytanie: czym jest wszystko wokół? Czy życie ma w ogóle jakiś sens? Widząc nieustanny chaos, brutalność, rewolucje i wojny, nie mające końca rozłamy na tle religijnym, ideologicznym i narodowym, człowiek pyta z poczuciem głębokiego niepokoju: co należy czynić? Czym jest to, co nazywamy życiem? Czy istnieje coś poza nim?"
Ohoho... Widze że jeszcze daleka droga przed Tobą :) Jak zobaczyłem Twoje filozoficzne opracowanie "na kilka stron" to sie aż chwyciłem za głowe :D No ale dobrze widze że dosyc intensywnie pracujesz nad swoimi fundamentami - a jak kolega Zimny144k pisze jest to najważniejszy element - nas samych! Piszesz że wiara jest żrółdłem przemocy -ojj w złą strone patrzysz! Tutaj właśnie uwierzyłeś w to kłamstwo, które a jakze mocno jest propagowane nawet z ruchem antyNWO. Trzeba odróżnić dobro od zła (sam wiem że na początku jest najtrudniej i można się nieżle zakręcić ;) ) Poczytaj sobie o Masonerii i kto ją stworzył i jak właśnie Oni sterują światem. Właśnie oni to robią a swoje własne "dziecko" podrzucili Watykanowi - jest ich w końcu największym wrogiem włącznie z ŚKK i katolicyzmem. Polecam Ci gorąco Strone newworldorder.com.pl (obecnie niekwestionowany nr.1) lektura dosłownie OBOWIĄZKOWA
Reply Zimny144k
06:06 PM on July 01, 2010 
Napisałe "Obudź się." w kontekście wypowiedzi, czyli tego, że mylisz pojęcia i promujesz New Age.
New Age odrzuca cały dorobek ludzkości wypracowany wielkimi odkryciami i przelaną krwią od początku naszego istnienia. Nie ceniąc myślenia i odrzucając przeszłość nie wyciągniesz wniosków na przyszłość i wciąż będziesz popełniał te same błędy. Kiedy umrzesz i wyjdziesz ponad czas to wszystko to cała 'przeszłość' będzie dla Ciebie trwała w 'teraźniejszości', czy nie uważasz, że lepiej jest jednak szukać prawdy i żyć godnie pomagając innym ze względu na ich i swoją przyszłość? Czy ktoś ma racje, jest ważne, bo budowniczy albo zbuduje solidny dom, albo będzie miał "własną rację" jak działa grawitacja i zbuduje dom, który zawali się na niego i zginie. Właśnie na tym polega odpowiedzialność za swoje przekonania. Jeśli ktoś nie ma w sobie życia(chęci do życia) ani nie ma sensu swojego istnienia(i go nie szuka), to siedzi na dupie i nic nie robi, aż umrze z odwodnienia, bo wszystko mu wisi, i nic nie jest dla niego istotne. Tak działa nihilizm.
Więc głowa do góry HIM! Każda chwila, każda myśl i każdy czyn jest najważniejszy na świecie!(fraktalność wszechświata itd....)
Jeśli mieszkasz w Poznaniu to chętnie możemy pogadać( albo w Bydgoszczy, bo wpadam tam w sobotę na spotkanie o NWO, btw serdecznie zapraszam :D ).
Reply ?
01:05 PM on July 01, 2010 
Zimny 144k czy mam racje czy się mylę to bez znaczenia -tak jak i Twoja wypowiedź .Myślisz że promuje New Age?- problem w tym że Ty myślisz. Myśl nigdy nie jest nowa a każde dodane pojęcie, kolejna etykieta nie wnosi nic nowego. Myśl to przeszłość więc jak przeszłość może mówić o teraźniejszości. Każesz mi się obudzić, lecz Sam nie wiesz o jakim stanie piszesz. Gdybyś wiedział to byś nikogo do niczego nie zmuszał. Lecz i tak pragnę podziękować Ci za to, że zrozumiałem iż prawdziwe rozmowy są na life a nie w wirtualu . Tutaj nie odpowiednio warzone słowa mogą spowodować większy zamęt niż pożytek .Wolę rozmawiać z ludźmi , bo wtedy wiem do kogo kierowana jest moja wypowiedź. Tutaj czyta i wypowiada się masa ludzi ,mi wystarczy jak chociaż jedna osoba zrozumie o czym mówię . ŻYCZĘ WSZYSTKIM BYCIA POZA SWOIMI OGRANICZENIAMI !
Reply Zimny144k
09:20 AM on July 01, 2010 
Mylisz pojęcia i promujesz New Age.
Obudź się.
Reply ?
06:19 AM on July 01, 2010 
W ciągu wieków człowiek szukał czegoś poza sobą, poza materialnym dobrobytem czegoś, co nazywamy prawdą, Bogiem czy rzeczywistością w jej stanie pozaczasowym, czegoś, czego nie mogą zakłócić niesprzyjające okoliczności, myśli czy ludzkie zepsucie.
Człowiek zawsze zadawał sobie pytanie: czym jest wszystko wokół? Czy życie ma w ogóle jakiś sens? Widząc nieustanny chaos, brutalność, rewolucje i wojny, nie mające końca rozłamy na tle religijnym, ideologicznym i narodowym, człowiek pyta z poczuciem głębokiego niepokoju: co należy czynić? Czym jest to, co nazywamy życiem? Czy istnieje coś poza nim? I nie znajdując tej bezimiennej rzeczy, która ma tysiące imion i która od wieków stanowi przedmiot ludzkich poszukiwań, żywi wiarę wiarę w zbawiciela lub jakiś ideał. Wiara zaś jest źródłem przemocy.
W tej ciągłej walce, zwanej przez nas życiem, staramy się ułożyć kodeks postępowania zgodny z obyczajami społeczeństwa, w którym się wychowaliśmy, komunistycznego czy innego. Jako chrześcijanie, muzułmanie ,hindusi przyjmujemy wzory zachowania zgodne z naszą tradycją. Oglądamy się za kimś, kto by nam powiedział, co wypada, a czego nie wypada robić, która myśl jest słuszna, a która błędna. Skoro reagujemy automatycznie, kierując się takim wzorcem zachowania i myślenia, to stajemy się jakby mechanizmami społecznymi. Na sobie samych możemy to zresztą bardzo łatwo zaobserwować.
Od stuleci karmią nas gotową wiedzą nauczyciele, święci, autorytety i dzieła. Prosimy: "Powiedz nam wszystko o tym, co znajduje się za górami, co znajduje się poza ziemią?", a otrzymana odpowiedź i opisy zadowalają nas. Oznacza to, że żyjemy słowami, a życie nasze jest jałowe i puste. Żyjemy jakby "z drugiej ręki"; żyjemy tym, co nam ktoś powiedział; żyjemy, kierując się swymi przekonaniami lub będąc pod przymusem sytuacji, jaką tworzy nasze środowisko. Jesteśmy wynikiem wszelkiego rodzaju wpływów i nie ma w nas niczego nowego, niczego oryginalnego, pierwotnego i jasnego.
Wszystkie zewnętrzne formy zmian spowodowanych przez wojny, rewolucje, reformacje, prawa i ideologie zawiodły całkowicie, jeśli wziąć pod uwagę problem zmiany zasadniczej natury człowieka, a tym samym społeczeństwa. Jako istoty ludzkie żyjące w niewiarygodnie potwornym świecie, postawmy sobie pytanie: czy to społeczeństwo oparte na współzawodnictwie, brutalności i strachu może mieć kres? Mam na myśli nie intelektualną koncepcję, nie nadzieję, lecz bezwzględny stan: świeży, odnowiony i niewinny umysł tego społeczeństwa, dzięki któremu można by stworzyć całkiem odmienny świat. Sądzę, że może do tego dojść tylko wtedy, gdy każdy z nas przyjmie do wiadomości zasadniczy fakt: my, jako jednostki, jako ludzkie istoty, jesteśmy całkowicie odpowiedzialni za obecny stan świata, i to niezależnie od tego, w jakiej części świata żyć nam wypadło i do jakiej kultury przynależymy.......
Reply ?
06:18 AM on July 01, 2010 
........Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za każdą wojnę, gdyż sami jesteśmy agresywni, egoistyczni, przepojeni szowinizmem, ideologiami i uprzedzeniami. To wszystko nas dzieli. Stanowimy cząstkę tego potwornego społeczeństwa wraz z jego wojnami, podziałami, szpetotą, brutalnością i zazdrością, ponieważ przyczyniamy się do tego wszystkiego naszym codziennym życiem. Dopiero wtedy zaczniemy działać, gdy zdamy sobie sprawę i to nie rozumowo, ale naprawdę, tak jak rozpoznajemy, że jesteśmy głodni lub że cierpimy z powodu bólu iż jesteśmy odpowiedzialni za cały istniejący chaos, za wszelką nędzę całego świata.
Cóż jednak istota ludzka może uczynić, co możecie wy albo ja uczynić, by stworzyć całkiem odmienne społeczeństwo? Pytanie jest zasadnicze. Czy w ogóle można cokolwiek zrobić? Co my możemy zrobić? Czy ktoś nam to powie? Ludzie nam to mówili. Tak zwani przywódcy duchowi, którzy rzekomo rozumieją te sprawy lepiej od nas, mówią nam to, starając się wcisnąć nas w nowy schemat i podług niego ukształtować. Niedaleko nas to zaprowadziło. Przemądrzali i uczeni ludzie również mówili swoje, lecz to nie posunęło nas o wiele dalej. Mówi się nam, że wszelkie ścieżki prowadzą do prawdy ścieżki, którymi dążą chrześcijanie muzułmanie czy hindusi, że wszystkie one wiodą do tej samej bramy. Jeżeli spojrzeć na to trzeźwo, jest to oczywistą niedorzecznością. Do prawdy nie wiodą żadne ścieżki, bo to jest pięknem prawdy, że jest ona żywa. Ścieżka może prowadzić do rzeczy martwej, gdyż rzecz martwa tkwi w jednym miejscu, jest statyczna. Gdy ujrzycie, że prawda jest czymś żywym, poruszającym się, nie znającym spoczynku, że nie ma ona kościoła, meczetu ,czy świątyni, że nie może was do niej zaprowadzić żadna religia, żaden nauczycie!, żaden filozof, nikt w ogóle, wtedy też zrozumiecie, że żywym elementem prawdy jest to, czym obecnie jesteście wasz gniew, wasza brutalność, wasza przemoc, rozpacz, cierpienie i smutek. Zrozumienie tego wszystkiego jest prawdą i możecie ją pojąć tylko wtedy, gdy dowiecie się, jak należy na te problemy w waszym życiu patrzeć. Nie można tego ujrzeć przez pryzmat ideologii, słów, uczucia nadziei czy strachu.
Widzicie więc, że nie możecie się na nikim oprzeć. Nie ma przewodnika, nie ma nauczyciela, nie ma autorytetu. Jesteście tylko wy wasz stosunek do innych ludzi i do świata poza tym nie ma nic. Zrozumienie tego albo wywoła w was wielką rozpacz, z której zrodzi się cynizm i rozgoryczenie, albo też spoglądając prosto w twarz rzeczywistości, ujrzycie, że nikt inny, tylko wy jesteście odpowiedzialni za świat, za siebie samych, za to, co myślicie, co czujecie i co robicie. Zniknie wtedy wszelkie litowanie się nad sobą. Zazwyczaj bowiem dobrze się czujemy, mogąc zrzucić winę na innych ludzi, a jest to tylko forma litowania się nad sobą samym.
Czy potrafimy więc, wy i ja, dokonać w sobie bez jakiegokolwiek zewnętrznego wpływu, bez przekonywania, bez strachu przed karą dokonać w samej treści naszej istoty całkowitej rewolucji, przeobrażenia, tak abyśmy już nie byli brutalni, gwałtowni, współzawodniczący, niespokojni, lękliwi, zazdrośni, zawistni, ale byśmy byli wolni od przejawów swej natury zbudowanej przez zepsute społeczeństwo, w którym toczy się nasze codzienne życie?

Translate page

Nowe Video

65 views - 0 comments
230 views - 0 comments

Wyszukiwarka GS

Loading

Dodaj do Facebook

Goraco Polecamy ! :)


Reklama









Pogoda dla Polski

Polecamy

David Icke

Warto zobaczyc

Wolne Media - Toplista

Sentencja Roku

"Jest ludzkim kochanie aby byc kochanym, lecz kochac dla samej milosci jest anielskie."

Alfonse De Lamartine

Rada od serca

Zastanówcie się tylko.

W jednej chwili możeciepomyśleć o szczęściu i całe Wasze ciało wypełni się radością.

W jednej chwili możeciewyobrazić sobie siebie w roli żałosnej istoty, której nikt nie kocha i ogarnieWas smutek oraz współczucie dla samych siebie.

Potrzebny jest tylkomoment aby to nastąpiło.

I tak samo w jednejchwili możecie przestać szlochać i wybuchnąć radosnym śmiechem.

W jednej chwili możeciepołożyć kres krytykom i zobaczyć piękno wszystkiego co Was otacza.

Kto to robi ? Wy !

W momencie kiedymieliście kaprys, aby stworzyć uczucia, w głębi Waszej istoty, czy cokolwiekwokół Was się zmieniło ? Nie.

Tylko wszystko, kimbyliście uległo zmianie.

Jesteście dokładnie tym, o czym myślicie.

Ramtha/ J.Z.Knight

Contact

Jesli chcesz sie z nami skontaktowac to napisz do nas na: redakcja@globalnaswiadomosc.com 

www.globalnaswiadomosc.com

Follow me on Twitter

Webs Counter

GS na swiecie


Facebook Fanpage Box

Solar X-rays:
 
Geomagnetic Field:
Status
Status
 

From n3kl.org