W 1996 roku na drogach Kalifornii zaczęły
pojawiać się samochody elektryczne. Były ciche, szybkie, nie
zanieczyszczały środowiska, miały niezły zasięg (ok. 200mil) i rozwijały
prędkość ponad 80 mil/h. 10 lat później samochody te niemal zniknęły z
dróg. Co się stało? Okazuje się, że ktoś wydał na nie wyrok
śmierci. Samochody odebrano zadowolonym właścicielom pod groźbą
oskarżenia o kradzież wywieziono na pustynię, sprasowano i przemielono
na drobny granulat. To samo zrobiono z nowymi samochodami z fabryki,
które nie trafiły jeszcze do salonów!
Kto wydał rozkaz? Rząd? Kartel naftowy? Kartel producentów samochodów spalinowych i części do nich (olejów, filtrów itd.)?
|
| 610 Views |
The words you entered did not match the given text. Please try again.


Oops!
Oops, you forgot something.