no coz...Slowo Boze mowi,ze czlowiek zmyslowy postrzega to,co wokol niego w sposob cielesny(czyt.przyziemny).natomiast czlowiek duchowy patrzy na swiat w sposob duchowy,wykraczajacy poza granice naszego ludzkiego poznania.co za tym idzie,przyjmuje do wiadomosci istnienie rzeczy ponadnaturalnych.Jason Upton nie musi w taki sposob reklamowac swoich plyt.za Jego sluzba ida owoce.nie wiem czy zadales sobie-TheAspartam-troszke trudu i zapoznales sie z dzialalnoscia,tworczoscia,sluzba oraz biografia Jasona.jesli nie to zachecam bo latwo oceniac i krytykowac cos lub kogos nie majac o tym pojecia.ps. w niektorych kregach muzycznych pisk opon jak najbardziej jest uznawany za muzyke...ale jak pewnie wiesz, O GUSTACH SIE NIE DYSKUTUJE :-) pozdrawiam
Czy opisane uczucie obecności boga przez Jason'a Upton'a jest odpowiednio zdefiniowane po prostu czuł tyle boga że myślał że zaraz coś wybuchnie hmm.. a potem anioł nagrywający się na piosence a właściwie jeden dziwięk! Czy pisk z opon to też muzyka? W każdym bądź razie dobra reklama dla albumu szczególnie wśród fanów muzyki chsześcijańskiej jaką promował. Świadectwo wystawił bym mu nie odpowiednie:-)
Oops!
Oops, you forgot something.