| Forum Home > Wiara i Religie > Czy ateista może czynić cuda ? | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 140 |
http://docs9.chomikuj.pl/459395793,0,0,William-T.-Tucker---wywiad.doc | |
| ||
|
Posts: 781 |
Ciekawa teoria,jestem pewien że nasza siła umysłu ma wielką skrywaną potenge zmian w świecie materii,klucz leży na wyciągniecie ręki w świecie kłamstw,dla tego jestem zwolennikiem praktyki na zasadzie prób i błędów,z czasem praktykując tym prostym schematem można odróżnić fikcje od rzeczywistości. | |
| ||
|
Member Posts: 140 |
Chcesz poćwiczyć ? odsyłam cię do systemu Huna. | |
| ||
|
Member Posts: 5 |
ateiści mają słabo............... samo to przechodziłem, teraz wierzę tylko w chrystusa i idę za jego światłem , bo bardzo wiele stracilem przez odrzucanie czystego myslenia o podstawowych prawach kształtujących człowieczeństwo.Teraz tylko ta wstrzemiezliwosc wzmacnia moja psyche zeby nie zapomniec kim tak naprawde jestem | |
| ||
|
Member Posts: 140 |
Kwestie, którą poruszyłam w tym wątku, Jezus określił jako "wiare, która przenosi góry". Chciał przekazać ludziom starą jak świat wiedzę o tym, że to my sami się uzdrawiamy poprzez dziecięcą wierę w spełnienie danego pragnienia. W biblii jest cała masa tekstów, w których Jezus jasno i wyraźnie mówi: to twoja wiara cię uzdrowiła. To nie sama wiara w Jezusa/Boga leczy lecz wewnętrzne "mechanizmy" użyte w odpowiedni sposób, o tym właśnie traktuje np. huna. Jest to wiedza stara, która była sukcesywnie niszczona, przez system, aby zrobić z nas bezwolnych baranów oddających się na łaske/niełaske morderczej medycyny. Jest wiele przypadków uzdrowień i cudów, które nie mają nic wspólnego z modłami do Boga. Jedna z ksiąźek, która zawiera mnóstwo takich przypadków to : "Potęga podświadomości" czy "Moc ludzkiego ducha" autorstwa doktora trzech nauk - religioznawstwa, filozofii i praw, Josepha Marphy' ego. W jednej z nich opowiada o małym chłopcu chorym na raka, który zrozumiawszy "teorie" samouzdrawiania, posłużył się wizualizacją, która wyglądała tak : wyobrażał sobie, że jest bohaterem z bronią jakiejś gry 3D i likwiduje komórki rakowe w organiźmie poprzez strzelanie do nich. Oczywiście wygrał z rakiem. Inny przypadek – była sobie mała dziewczynka, która urodziła się bez jednej rączki. Ta dziewczynka dostała kiedyś salamandrę czy coś podobnego. Tak się wydarzyło, że ta salamandra straciła łapkę i ta łapka zaczęła jej odrastać. Ta dziewczynka bacznie to obserwowała i doszła do wniosku, że brakująca kończyna może odrosnąć. Była jeszcze na tyle mała, że nie wiedziała o tym, że ludziom na ogól nie odrastają utracone kończyny. Tak sobie wzięła to do serca, że jej też zaczęła rosnąć brakująca rączka. Takich przypadków można mnożyć. Wiara w Jezusa/ Boga i podąrzanie jego śladami to jedno, a wiara o której Jezus powtarzał do znudzenia to drugie i nie ma ze sobą nic wspólnego. Zrozumiałym jest, ze ateista wcześniej czy później odkryje istnienie Boga i będzie szczęśliwy do czasu, aż dostanie inspiracji i uzna, że naśladowanie i podąrzanie za Bogiem nie daje pełnej realizacji siebie. | |
| ||
|
Member Posts: 205 |
karina, polecam ci korespondencję z tym kolesiem http://chomikuj.pl/AKSORZ | |
| ||
|
Member Posts: 140 |
Stanisław Lem powiedział kiedyś: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów!”. Podpisuję się pod jego słowami obiema rencami !!! | |
| ||