| Forum Home > Polityka i NWO > Cisza !!!! | ||
|---|---|---|
|
Posts: 103 |
co jest tak cisza na forum, brak tematów ?? | |
| ||
|
Posts: 781 |
Zapewne Tak (CISZA PRZED BURZĄ).Polecam na nudy i chwilowe refleksje film z kanału PRZEBUDZATOR528 http://www.youtube.com/watch?v=HwRhb0ST070 poprzedni tytuł TylkoUmysl | |
| ||
|
Member Posts: 9 |
Cisze mamy nie tylko tu na forum ale tez w mediach, jakby wszystko umilkło, dosłownie jak przed jakas burza. oby tak zostalo. pozdro. Milej nosy | |
--
| ||
|
Member Posts: 14 |
Andrzej lepper nie żyje. PODOBNO popełnił samobójstwo. W co 90 % komentatorów nie wierzy ( na Onecie). A ja jakoś łączę jego smierć z tym, co zapowiadał Alef Sterm na paxdziernik w Polsce. Może Lepper zbyt dużo wiedział i chciał ostrzec....Pamiętam, jak mówił,że w Klewkach biegaja Talibowie - on jako jedyny mówił wtedy prawdę, a wszyscy się śmiali. | |
| ||
|
Posts: 781 |
To fakt trzeba przyznac wiedział-mówił-śmieli-sie-sam sie śmiałem.A jednak była tajna baza USA w Polsce co tam tak naprawde robili nie dowiemy sie tajemnica państwowa którą sponsorujemy z podatków a tak to sie zaczeło- http://www.youtube.com/watch?v=yB2ZD_SnWTM | |
| ||
|
Posts: 781 |
Samobójstwo doradcy Leppera, miesiąc temu- http://wiadomosci.onet.pl/raporty/andrzej-lepper-nie-zyje/samobojstwo-doradcy-leppera-miesiac-temu,1,4814519,wiadomosc.html | |
| ||
|
Member Posts: 14 |
tak, też to dzisiaj wyczytałam. Sprawa zaczyna przypominać zabójstwo Olewnika - wszyscy popełniają samobójstwa. Myślę,że Samoobrona była poważnym kandydatem w wyborach i zagrażała. A bez Andrzeja Leppera nie wiem, czy uda im się ta kampania. Choć napewno jest masa innych przyczyn tego,że A. Lepper był niewygodny. | |
| ||
|
Posts: 103 |
Ciekawe kiedy będzie nOwy artykuł na globalnej i o czym... ?? | |
| ||
|
Posts: 781 |
Andrzej Lepper. Służby specjalne, politycy i mafia- http://www.youtube.com/watch?v=dQD3Fqkf4LE W cz.2 Lepper mówi, o dokumentach, które „są zdeponowane w odpowiednich miejscach ” i jeżeli coś mu się stanie, to zostaną ujawnione- http://www.youtube.com/watch?v=W2UL1USNoRs&feature=related | |
| ||
|
Posts: 103 |
http://strefatajemnic.onet.pl/apokalipsa/nowa-kometa-zaglada,1,4813579,artykul.html | |
| ||
|
Posts: 781 |
Tajemnicza śmierć Andrzeja Leppera Znaleziono go powieszonego w biurze, a policja ogłosiła, że popełnił samobójstwo. „Szef Samoobrony, b. wicepremier, Andrzej Lepper nie żyje; został znaleziony martwy w warszawskiej siedzibie partii – potwierdził Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski powiedział, że wszystko wskazuje na to, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. – Na miejscu są policjanci, musimy przeprowadzić wszystkie czynności, ale wszystko wskazuje na to, że polityk popełnił samobójstwo – powiedział Sokołowski” (1). Media dodają, jakoby nastąpiło to przez powieszenie (2). Czy sznur na szyi jest zawsze dowodem samobójstwa?
Ciężko uwierzyć w tak pochopnie podaną przyczynę śmierci człowieka, który był ostatnim liczącym się przywódcą partyjnym, do końca sprzeciwiającym się wasalizacji Polski przez Zachód.
Władysław Serafin powiedział, że syn szefa Samoobrony ciężko choruje i że kilka dni temu umawiał Andrzeja Leppera ze znachorami (1). Czy człowiek walczący o zdrowie lub życie syna popełnia samobójstwo zanim walka się rozstrzygnie, czy Andrzej Lepper mógł odebrć sobie życie, gdy był potrzebny synowi? I także dwóm córkom oraz żonie. Psychologicznie rzecz ujmując to bardzo wątpliwe.
Ostatnio wiele jest w Polsce śmierci polityków w podejrzanych okolicznościach.
„W sprawie śmierci polityka prawdopodobnie w poniedziałek zostanie wszczęte śledztwo i będzie zlecona sekcja zwłok – powiedział Dariusz Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej. – Decyzja taka zapadnie po wpłynięciu do prokuratury materiałów z policji. Nastąpi to prawdopodobnie w poniedziałek – dodał” (1).
Jeśli to jednak nie samobójstwo, wszczęcie śledztwa dopiero po weekendzie z pewnością da czas sprawcom. Czy tak powinny postąpić organy wymiaru sprawiedliwości w sprawie śmierci jednego z czołowych polskich polityków?
Rzuca się w oczy, jak szybko media przyjęły roboczą hipotezę policji za fakt sprawdzony. Mimo, że śledztwo ma zacząć się w poniedziałek. Jedne przekaziory już są pewne, inne prawie pewne. Onet podaje: „Najprawdopodobniej popełnił samobójstwo” (3). Nawet Fronda (na której początek miał niniejszy blog) ustami swojego naczelnego Tomasza Terlikowskiego mimo początkowego wahania – „Trudno pisać o takiej śmierci. Na klawiaturę cisną się podejrzenia, wspomnienia, sugestie” – feruje wyroki: „Ale wobec śmierci, szczególnie takiej śmierci, której człowiek poddaje się z własnej ręki, trzeba przynajmniej przez jakiś czas zachować milczenie. I zwyczajnie się modlić; błagać Pana o miłosierdzie, o wybawienie; o to, by wyratował duszę, która zdecydowała się na krok, który nie tylko zakończył jej życie, ale też mógł zagrozić bardzo poważnie zbawieniu” (4). Skąd ta pewność? Czy ktoś widział, czyja ręka zacisnęła pętlę?
Jak przy wielu podejrzanych śmierciach i zamachach od razu w mediach pojawiają się sprzeczności. W tej sprawie podawane są dwie wersje na temat tego, kto znalazł nieżyjącego Andrzeja Leppera, wedle jednej „koledzy”, wedle innej „członek rodziny”. Gazeta Wyborcza napisała na swoim portalu, że „Lidera Samoobrony znaleźli jego współpracownicy” (9). Chaos jest taki, że na przykład Wirtualna Polska w jednym tekście podaje obie wersje na raz nie zauważając, że się różnią: „Ciało znalazł członek rodziny”, „To był dla nas szok – powiedział o śmierci Andrzeja Leppera jego współpracownik z Samoobrony Janusz Maksymiuk. – Wiadomość dotarła do mnie wcześniej, bo dzwonili koledzy, że znaleźli ciało przewodniczącego w pokoju gościnnym w siedzibie Samoobrony” (1). Różnicę w wersjach zauważa za to mało znany portal Kampania Na Żywo: „Według naszych informacji lider Samoobrony powiesił się między godziną 15 a 16. Policja dostała informację tuż po 16. Znalazł go ktoś z rodziny, nie pracownik biura Samoobrony” (5). Może rozbieżność ta jest przypadkowym nieporozumieniem. Może jednak nie. Napływające informacje pokażą, czy będzie jednyną.
WAŻNE UZUPEŁNIENIE:
„„Lekarz jako przyczynę śmierci Andrzeja Leppera wpisał „powieszenie samobójcze” – poinformował Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji. Jak mówił „zgon nastąpił dzisiaj”, ale dokładna godzina nie została ustalona” (6). Trochę to dziwne, a nawet bardzo to dziwne, że lekarz orzeka, kto założył nieboszczykowi pętlę na szyję. Jasne jest, że mógł widzieć pętlę i rozpoznać skutki jej działania. Ale jakim cudem medycznym albo znachorskim dowiedział się, czyja ręka sznur zacisnęła na szyi? Sprawa pokazuje się coraz bardziej zabagniona.
Im więcej informacji jest ujawnianych, tym więcej pojawia się pytań. Okazuje się, że lekarz posiadający niezwykłe zdolności, by stwierdzić, z czyjej ręki zginął Andrzej Lepper i wykluczyć udział innych osób, nie był w stanie podać godziny śmierci:
„W piątek wieczorem, podczas konferencji prasowej, nadkomisarz Marcin Szyndler poinformował, że Andrzej Lepper został znaleziony w prywatnych pomieszczeniach w warszawskiej siedzibie Samoobrony. Pierwsza informacja trafiła do funkcjonariuszy po godzinie 16. Leppera – powieszonego – znalazł członek rodziny. Szyndler dodał, że lekarz, który przybył na miejsce, jako powód śmierci podał „powieszenie samobójcze”. Zdaniem przedstawiciela stołecznej policji na razie nie ma powodów, by twierdzić, że były lider Samoobrony zginął inaczej. – Na miejscu trwają obecnie czynności, które potrwają wiele godzin. Na miejscu są wszystkie niezbędne służby, jest także prokurator. Oględzinom podlegają pomieszczenia biurowe, przesłuchiwani są także świadkowie, którzy pojawili się w biurze Samoobrony. Lekarz nie stwierdził dokładnej godziny zgonu. Będzie to przedmiotem śledztwa – powiedział nadkom. Szyndler” (7).
Onet twierdzi też, że lider Samoobrony „Jak ustalili reporterzy RMF FM, nie zostawił listu pożegnalnego ani żadnej informacji”. Ciekawe jak ustalili to dziennikarze, czy za pomocą przecieku z policji? A dlaczego policja wprost tego nie podała? Czyżby dostrzegała, że brak listu pożegnalnego nie uwiarygadnia wersji o samobójstwie?
Wychodzą również kolejne nieścisłości. Portal Kampania Na Żywo: „Według naszych informacji lider Samoobrony powiesił się między godziną 15 a 16. Policja dostała informację tuż po 16″. (5) To w końcu lekarz orzekł o godzinie śmierci czy nie orzekł?
I jak pogodzić relację, iż „Policja dostała informację tuż po 16″ z wiadomością: „Andrzej Lepper został znaleziony martwy w biurze Samoobrony w Warszawie w piątek przed godz. 17 – podał TVN24″ (8). Także Gazeta Wyborcza podała: „Ciało Andrzeja Leppera znaleźli jego współpracownicy w warszawskiej siedzibie partii przed godziną 17.” (9). Czyżby policja dowiedziała się o śmierci przed znalezieniem ciała?
!
Pytania o okoliczności związane z wyjaśnianiem śmierci Andrzeja Leppera:
Kto go znalazł po śmierci, koledzy czy ktoś z rodziny? Gdzie został znaleziony? Czy pokój gościnny był pomieszczeniem prywatnym? O której godzinie został znaleziony, czy przed 17.? O której godzinie została powiadomiona policja, czy tuż po 16.? O której godzinie policja znalazła się na miejscu? Kto powiadomił policję? Kto orzekł, że śmierć nastąpiła między 15. a 16., czy lekarz? Dlaczego policja twierdzi, że dokładna godzina śmierci nie została ustalona? Dlaczego lekarz stwierdził samobójstwo, wykluczając w ten sposób działanie innej osoby lub osób? Skąd mógł wiedzieć, kto nałożył pętlę na szyję nieboszczyka albo czy nieboszczyk nie został do tego przymuszony? Czy lekarz ma kompetencje do orzekania o tym, kto nakłada pętlę na szyję osoby uduszonej? Czy lekarz ma kompetencje do orzekania o tym, czy osoba powieszona działała lub nie pod przymusem? Dlaczego prokuratura wyznaczyła początek śledztwa na poniedziałek, skoro policja zaczęła prace od piątku? Dlaczego prokuratura wyznaczyła na poniedziałek początek śledztwa, skoro lekarz stwierdził „powieszenie samobójcze”? W media poszła kolejna porcja informacji, tworząc kolejny zestaw rozbieżności. Rzeczpospolita podała:
„Z informacji Ślepokury wynika, że śmierć Leppera nastąpiła w piątek między godz. 8.30 a 12. Prokurator wyjaśnił, że doszło do niej w czasie 10-15 godzin od rozpoczęcia oględzin, które trwały od 22.00 do 3.00 rano w sobotę. Ostatni raz Lepper był widziany żywy w piątek o godz. 8.30. W toku oględzin miejsca – jak mówił prokurator – nie znaleziono listu pożegnalnego. Przesłuchano pracowników biura Leppera i inne osoby, które się z nim stykały. Zabezpieczono m.in. telefon komórkowy zmarłego oraz dokumentację. O śmierci Leppera policja poinformowała w piątek po południu. Szefa Samoobrony znaleziono martwego w pomieszczeniach prywatnych warszawskiej siedziby partii. Jak ujawnił Ślepokura Leppera, powieszonego w łazience na sznurze od worka bokserskiego, znalazł ok. godz. 16.20 jego zięć. Policja i pogotowie zjawiły się na miejscu ok. 17. Śledztwo w sprawie śmierci Leppera zostanie wszczęte formalnie w poniedziałek. Trwają przesłuchania świadków.” (10).
Nowe pytania:
Skoro twierdzi się, że Andrzej Lepper został znaleziony o 16.20, a wcześniej informowano o powiadomieniu policji tuż po 16. – dlaczego policja i pogotowie znalazły sie na miejscu dopiero o 17.? Jak się ma do powyższego i skąd wyszła wiadomość o znalezieniu przewodniczącego Samoobrony przed 17.? Dlaczego przez 5 godzin nie podjęto oględzin? Czy w tym czasie mogły ulotnić się substancje na ciele lub w ciele zmarłego użyte na przykład do uśpienia go? Czy prowadzono badania pod kątem hipotezy uśpienia i powieszenia uśpionego Andrzeja Leppera? Co się działo w miejscu oględzin między 17. a 22.? Czy w czasie oględzin między 22. a 3. w nocy badano ciało Andrzeja Leppera? Kiedy faktycznie padła diagnoza o „powieszeniu samobójczym”, po przybyciu pogotowia o 17. czy w czasie oględzin między 22. a 3. w nocy? Czy łazienka, w której znaleziono denata była częścią pomieszczeń prywatnych czy też ogólnodostępnych biura? Info- http://mocniejszy.wordpress.com/ | |
| ||
|
Posts: 781 |
Białoruska TV: Kto zabił Andrzeja Leppera? Pytanie "kto zabił Andrzeja Leppera?" i żądanie "przejrzystego śledztwa od Polski i Europy" w sprawie śmierci szefa Samoobrony zabrzmiało w materiale białoruskiej telewizji państwowej nadanym w niedzielę wieczorem. Wystąpił w nim wiceszef uznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi Mieczysław Łysy, który powiedział, że rozmawiał z Lepperem ok. godz. 22 w czwartek. Wówczas szef Samoobrony spytany, co u niego, odpowiedział, że wszystko jest znakomicie. "Od pierwszych minut po znalezieniu ciała władze polskie, media i internet uparcie narzucają jedną wersję - samobójstwo" - mówił komentator w cotygodniowym programie publicystycznym "W centrum uwagi". Następnie w materiale zabrzmiała ocena, że pojawiają się teraz "dwa główne pytania: komu przeszkadzał nieugięty polityk i kto zabił Andrzeja Leppera?". Telewizja oznajmiła, że w mediach polskich "przemilczane jest główne pytanie - czy Andrzej Lepper odszedł z własnej woli?". Zacytowano wypowiedzi byłych współpracowników szefa Samoobrony: Wandy Łyżwińskiej, Janusza Maksymiuka i Renaty Beger, które były przekazywane przez polskie media. Komentator dodał: "Są to świadectwa bliskich i kolegów, ale ich słów nie przekazuje centralna prasa demokratycznej Polski i w śledztwie nie są one słyszane". Wiceszef ZPB Mieczysław Łysy powiedział prowadzącemu program, że rozmawiał z Lepperem około godz. 22 w czwartek. Jak relacjonował, zapytał na koniec: "A jak w ogóle, panie Andrzeju, jak osobiste sprawy?". Lepper wówczas odpowiedział: "Wszystko znakomicie, wszystko dobrze, wszystko w porządku". Umówili się na telefon w piątek. Jak mówił Łysy, po całodziennym oczekiwaniu otrzymał telefon z polskiego numeru, ale głos w słuchawce powiedział: "Andrzej Lepper nie żyje". Łysy wskazał, że spotykał się z Lepperem za każdym razem, kiedy szef Samoobrony był na Białorusi, przyjeżdżał on tam także na zaproszenie Łysego. Ostatni raz był na tydzień przed śmiercią. Wówczas "nie było w ogóle żadnych oznak, że coś może się wydarzyć" - ocenił wiceszef oficjalnego ZPB. Powiedział następnie: "Nie sądzę, żeby człowiek tak obowiązkowy, który tak troszczył się o swoją rodzinę, nagle zostawił wszystko". Zapytany o możliwe tło śmierci Leppera, zauważył, że w Polsce "w czwartek wieczorem ogłoszono datę wyborów prezydenckich" (chodzi o wybory parlamentarne), a w piątek "wydarza się taka tragedia". Komentator białoruskiej TV porównał śmierć Leppera do śmierci opozycyjnego białoruskiego dziennikarza Komentator białoruskiej TV porównał śmierć Leppera do śmierci opozycyjnego białoruskiego dziennikarza Aleha Biabienina, którego znaleziono powieszonego we wrześniu 2010 roku. Eksperci OBWE, którzy badali w 2011 r. materiały śledztwa białoruskiego ws. śmierci Biabienina orzekli, że popełnił on samobójstwo; współpracownicy dziennikarza nie wierzyli, by to zrobił. "Co się wówczas zaczęło - żądano śledztwa międzynarodowego, obwiniano władze, o co popadnie. A tutaj, gdy w zagadkowych okolicznościach umarł główny opozycyjny polityk, zapadła cisza; policja wydała dziwne, pośpieszne oświadczenia" - mówił komentator. W programie poinformowano, że w odpowiedzi na głosy o domniemanych zabójstwach politycznych na Białorusi i w Rosji kraje te "zapraszały ekspertów, kryminologów i prasę". "Czas teraz, by żądać tego samego od Warszawy. Póki co, tam panuje milczenie. Skąpe słowa policji i prokuratury, jedyna wersja, kontrolowanie prasy - tak nie zachowują się partnerzy, tak nie postępuje się wtedy, kiedy nie ma nic do ukrycia. Jest moralne prawo, by żądać przejrzystego śledztwa od Polski i Europy" - mówił komentator. "Kiedy politycy polscy przypisywali samobójstwa i zabójstwa polityczne Rosji i Białorusi, eksperci ostrzegali: jeśli Warszawa mówi o politycznej rozprawie z oponentami, to znaczy, że sama jest do tego zdolna, że dopuszcza, iż można tak działać w polityce" - dodał komentator. W materiale białoruskiej telewizji Andrzej Lepper był nazywany "najbardziej znanym opozycyjnym polskim politykiem" i "szczerym przyjacielem Białorusi"; przypomniano jego pozytywne wypowiedzi o Białorusi. Szef Samoobrony, b. wicepremier rządu PiS-LPR-Samoobrona, został znaleziony martwy w piątek w warszawskiej siedzibie partii. Na miejscu nie znaleziono listu pożegnalnego. Niektórzy byli współpracownicy Leppera nie wierzą w samobójstwo. Info gazetaprawna.pl | |
| ||
|
Posts: 781 |
Duma zarządza aktywami TVN Duma to nazwa rosyjskiego parlamentu. 51,7% akcji TVN jest zaparkowanych w holenderskiej spółce Polish Television Holding BV (PTH), którą zarządza z kolei inna spółka o nazwie Duma Corporate Services BV. Reszta jest okryta tajemnicą wojskową.
Prezes TVN Markus Tellenbach oznajmił dzisiaj, że pięć firm jest zainteresowanych kupnem od ITI aktywów TVN. Prezes dodał, że w najbliższych tygodniach rozpoczną się rozmowy zarządu TVN z potencjalnymi inwestorami.
Puszczona przez Tellenbacha informacja miała przyćmić słabsze niż oczekiwano wyniki finansowe TVN w drugim kwartale 2011, nałożenie przez KRRiT półmilionowej kary na TVN za znieważanie polskiej flagi (sankcja karna, która została potwierdzona niedawno przez Sad Apelacyjny) i dramatyczny spadek kursu akcji TVN na giełdzie.
Akcje TVN spadły wczoraj o 12,81%, do najniższego poziomu od dwóch lat.
Pomimo wszystko ITI twierdzi, że nadal sprzedaje TVN. Może ITI nie ma wyboru ?
Akcje TVN oferowane na sprzedaż są zaparkowane w holenderskiej strukturze pod nazwą Polish Television Holding BV (PTH), ulokowanej pod tym samym adresem co inne spółki ITI. Spółka PTH zarządza inną dyskretną spółką o nazwie Duma Corporate Services BV. Co jest dalej, ciemny lud już nie zobaczy.
PTH posiada 51,7% akcji TVN. Te akcje są zastawem dla emisji długo o wysokości 260 000 000 dolarów (ITI Senior Notes 2017, dług wyemitowany w listopadzie 2010).
Wystarczy więc wymienić właścicieli holenderskiego PTH zarządzanych przez Dumę i uregulować sprawę z obligatariuszami ITI. Nie o wszystkim muszą wiedzieć Polacy.
Pan Siergiej Safronov, doradca ITI, nie musi tłumaczyć się przed komisjami w Polsce.
Opracowanie: Stanislas Balcerac Źródło: Nowy Ekran
| |
| ||
|
Posts: 781 |
Media masowego ogłupiania (nagłówki TVN) Nigeryjczyk pogryzł kontrolera.Mógł być zarażony wirusem HIV.Nie mając żadnej podstawy że Nigeryjczyk ma HIV TVN ocenił zagrożenie po kolorze skóry a właściwie dał do zrozumienia nie potrafiąc uzasadnić że ma takie informacje podając na koniec wpisu (Okazało się, że mężczyzna być może jest zakażony wirusem HIV. - Póki co nie ma jednak potwierdzonej informacji o tym)to jaka jest nie potwierdzona informacja żrudło tej informacji?Jeśli w tytule podaje się nie potwierdzone informacje na temat wydarzenia to nie ma to nic wspulnego z dziennikarstwem,kiedyś była taka gazeta Skandale koloryzowała każde wydażenie byle plotka i już wielki skandal myśle że są na tym samym poziomie TVN i Skandale. | |
| ||
|
Posts: 781 |
Czy ś.p. Andrzej Lepper zawisł za Klewki? Hasło „Klewki” brzmi może śmiesznie, ale tylko dlatego, że kryminalne media wykonały zadanie zniszczenia medialnego Andrzeja Leppera w tej sprawie. Terroryzm medialny jest jedną z najskuteczniejszych metod ukrycia prawdy, poprzez jej ośmieszenie, jeśli jednak to nie skutkuje, mafia stosuje przymus bezpośredni. I tak się mogło stać w przypadku lidera Samoobrony, który znając jego upór i dążenie do prawdy, być może dalej drążył sprawę. Drugą osobą obok ś.p. Andrzeja Leppera, dzięki której sprawa Klewek nie zeszła do lamusa, jest dziennikarka Maria Wiernikowska. Jedna z nielicznych dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia w Polsce, zrealizowała reportaż „Zwariowałam”. Jak ujawniła 4 lipca 2005 roku, w programie Bogdana Rymanowskiego w TVN: „Miałam skompromitować, takie zresztą było założenie i niemalże zamówienie telewizji – skompromitować Leppera i jego świadka”. Świadkiem Leppera był oczywiście Bogdan Gasiński. Wiernikowska w przeciwieństwie do mediów kryminalnych, nie wykonała zadania skompromitowania Leppera i Gasińskiego. Wręcz przeciwnie, jej rzetelne dochodzenie dziennikarskie ujawniło olbrzymią aferę korupcyjno-przemytniczo-terrorystyczną. W Klewkach produkowano broń biologiczną, testowano śmiertelne szczepionki, faktycznie lądowali tam ludzie Al Kaidy. Reportaż „Zwariowałam” oczywiście ujrzał półki, jednak Wiernikowska opublikowała od razu książkę o tym samym tytule.
Bronisław Wildstein ocenił to w następujący sposób: „Wiernikowska odsłania obraz kraju korupcji, przemożnych układów wywodzących się z PRL i ciągłej obecności dawnych służb komunistycznych”. Nie dał jednak wyjaśnienia skąd są związki Talibów z firmą Inter-Commerce, działającą w całym niemal bloku wschodnim. Nikt dotąd nawet nie próbował znaleźć wytłumaczenia jak to jest możliwe, żeby Al-Kaida miała swoje macki w Polsce. A przecież nie jest to już tajemnicą.
Al Kaida jest tworem agencji zachodnich – Mossadu, CIA czy MI6! Al-Kaida, jako owoc arabskiego ekstremizmu w ogóle nie istnieje! Sam Bin Laden był jemeńskim Żydem, co ujawnił publicznie w programie Alexa Jonesa agent nr. 1 amerykańskiego wywiadu Steve Pieczenik. Pochodzenie Al-Kaidy zostało zdemaskowane m.in. w filmie dokumentalnym BBC „Power of Nightmares„. Współczesny terroryzm został sztucznie stworzony na potrzebę nowoczesnego imperializmu – podboju krajów arabskich, chodzi głównie o zasoby naturalne, ale także o narkotyki – głównie z Afganistanu. Niedawno świat obiegła sensacyjna informacja, że pola makowe w tym kraju ochraniane są przez amerykańską armię i głównie po to ona tam jest! Skąd więc związek Al-Kaidy z agenturą wywodzącą się ze STASI czy KGB, jak to ujawniła Wiernikowska? Dużo na ten temat publikuje dr Piotr Bein, określając międzynarodową mafię jako „Kompleks jot”, skrót określenia „kompleks judeocentryczny”. Inna popularna nazwa to New World Order, w skrócie NWO. Bein uważa, że świat jest rządzony przez syjonistów, do których należy zaliczyć też pewne środowiska chrześcijańskie, jak prawie 40 mln protestantów, tzw. „syjonistycznych chrześcijan” w USA. Nie można więc mylić „kompleksu jot” z tzw. żydomasonerią, czy też samymi Żydami, którzy są, podobnie jak katolicy czy Muzułmanie, ofiarami tego systemu.
„Kompleks jot” działa już od kilkuset lat, skutki ludzkość bardzo mocno odczuła na swojej skórze, w postaci setek milionów ofiar Rewolucji Francuskiej, I i II wojny światowej, w tym Holocaustu. Teraz „kompleks jot” przystąpił do ostatecznej rozgrywki – III wojny światowej, która jest toczona już od 10 lat, od zamachu na WTC. Głównym celem są Stany Zjednoczone, z uwagi na blisko 200 mln sztuk broni w rękach obywateli. Nieco inaczej przebiega niszczenie Europy, a z Arabami jest już oficjalna wojna.
Niedemokratyczny ‘Rząd światowy”, który ma powstać w wyniku tej ostatecznej rozgrywki, będzie tyranią jakiej jeszcze nie znał świat. Generalnie chodzi o ubezwłasnowolnienie społeczeństwa w taki sposób, aby nie mogło się przeciwstawić planowanej masowej depopulacji. Po to są miliony kamer na ulicach, totalitarne przepisy już dziś wprowadzane, kryminalne media i wymiar sprawiedliwości, czy skorumpowane rządy w większości krajów. Jeśli się raz zrozumie cel tych ludzi, to wszystko zaczyna być jasne. Widoczni się też stają agenci tego systemu.
„Kompleks jot” to skomplikowany układ poliyczno-biznesowo-militarny, który działa w większości krajów świata. Byli szefowie STASI czy KGB pomagają np. „Amerykanom” we wprowadzaniu totalitaryzmu w tym kraju, gdzie wolność była zagwarantowana Konstytucją. Mało kto wie o tym, że były szef STASI Marcus Wolf oraz były szef KGB Yevgeni Primakov, zostali zatrudnieni przez Homeland Security – agencję powstałą właśnie z powodu terroryzmu. Primakov miał za zadanie zarządzanie nowymi dowodami osobistymi, czymś czego dotąd Ameryka nie znała. Nowe dowody to „znamię bestii” – bez nich nie da się żyć. Wolf natomiast zajął się transformacją społeczeństwa amerykańskiego w naród donosicieli, bazując na swej obszernej wiedzy w tworzeniu tajnych współpracowników STASI.
Są to oczywiście wszystko działania kryminalne, ale taki jest właśnie „rząd światowy”, który bez wątpienia działa też w Polsce. I to on pewnie usunął Leppera, a wcześniej Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz 95 towarzyszących mu osób Andrzej Lepper trafił na trop afery, która mogłaby bardzo zaszkodzić „kompleksowi jot” w Polsce, mógł udowodnić, że w Polsce tworzone były lub też są, zabójcze szczepionki – broń biologiczna, którą „rząd światowy” poprzez swoje agentury w WHO i ONZ chce zaszczepić całą ludzkość. Może chodziło też o wąglik, który puszczony np. w warszawskim metrze zmiełby wygląd Polski z dnia na dzień – efektem takiego zamachu mógłby być stan wyjątkowy i natychmiastowe zawieszenie wolności osobistych, co oczywiście umożliwiłoby natychmiastowe pozbycie się opozycji – to w dramatyczny sposób „prorokuje” polski Nostradamus, Alef Stern. Być może Lepper, będąc dość często na Białorusi, dowiedział się szczegółów na temat planowanej w Polsce operacji i chciał to ujawnić?
Tego niestety się chyba nigdy nie dowiemy, warto jednak wrócić do afery z Klewkami, którą tak rzetelnie przedstawiła Wiernikowska w swoim reportażu. Niestety, nie ma lepszej kopii w internecie niż ta poniżej.
Część 1: http://www.youtube.com/watch?v=KQUUk63reeI Część 2: http://www.youtube.com/watch?v=r-4FzoDot8w Część 3: http://www.youtube.com/watch?v=ElZkSeAsGbY Część 4: http://www.youtube.com/watch?v=8k-3XpbWhkY Strona Samoobrony: Talibowie w Klewkach! http://www.samoobrona.org.pl/pages/09.%20Polemiki/index.php?document=847.html Talibowie w Klewkach, a w Smoleńsku zamach http://www.blogpress.pl/node/7101 Andrzej Lepper o Talibach w Klewkach http://www.youtube.com/watch?v=Mv-TAJMAwr8 info-monitorpolski | |
| ||
|
Member Posts: 205 |
„Zwariowałam” Maria Wiernikowska i Andrzej Lepper w programie „Konfrontacja”, dobre kopie – 1 plik w całości, avi:http://chomikuj.pl/ShowVideo.aspx?id=940113332 rmvb: http://chomikuj.pl/ShowVideo.aspx?id=939599544 Pozdro.
| |
| ||
|
Posts: 781 |
Premier Tusk musiał się ewakuować Premier Tusk po interwencji wojewody mazowieckiego został wręcz ewakuowany z poirytowanego tłumu rolników z tłumaczeniem, że ma jeszcze kilka ważnych spotkań na tym terenie - informuje na blogu Onet.pl Zbigniew Kuźmiuk. Ale żadnych innych spotkań już nie było, bo Tusk miał już dosyć tego jednego – opisuje te wydarzenia europoseł.
Wczoraj premier Tusk odwiedził miejscowość Sady-Kolonia w województwie mazowieckim, która poniosła szkody w czasie lipcowych wichur. Troskliwy premier chciał zobaczyć, czy poszkodowani poradzili sobie z usuwaniem skutków kataklizmu. Swoją wizytę na terenach dotkniętych przez lipcową wichurę Donald Tusk rozpoczął od gospodarstwa w miejscowości Sady-Kolonia, w którym był miesiąc temu. Dom wtedy miał zerwany dach. Teraz jest już odbudowany. Jednak przed wejściem do gospodarstwa na Tuska czekali mieszkańcy. Rolnicy zaczęli się żalić na biurokrację, na skomplikowane procedury, trudności w uzyskaniu kredytów, wielu z nich do tej pory nie otrzymało odszkodowania z firm ubezpieczeniowych. Poszkodowani skarżyli się też na skomplikowane procedury związane z wypełnianiem wniosków o bezzwrotną dotację w wysokości do 300 tys. zł.
Procedurę będziemy starali się uprościć - odpowiedział premier.
Rozsierdzeni rolnicy wołali, że otrzymana pomoc to ledwie po kilkaset złotych na gospodarstwo, a pozostałe deklaracje premiera utknęły w biurokratycznym gąszczu. Krzyczeli "Jak żyć Panie Premierze" – relacjonuje Zbigniew Kuźmiuk. Tusk zorientował się wtedy, że podczas ostatniej wizyty na tym terenie, miesiąc temu, naobiecywał stanowczo za dużo, a spora część obietnic jest zwyczajnie bez pokrycia. (...) Jeden z rolników wytłumaczył Tuskowi, że żeby skorzystać z programu na odtworzenie zniszczonej produkcji, to trzeba nie tylko stworzyć stosy dokumentów, które będą rozpatrywane w ARiMR w październiku (bez gwarancji pozytywnego załatwienia), ale także wziąć kredyt i przy pomocy pożyczonych pieniędzy zrealizować inwestycje, a później czekać na refundację wydatków za agencji. Tylko, który bank pożyczy rolnikowi pieniądze w sytuacji, kiedy jego tegoroczna produkcja jest zniszczona i nie ma widoków na przyszłoroczną - relacjonuje przebieg spotkania Zbigniew Kuźmiuk.
…premier wśród rolników wyglądał na wyraźnie zagubionego, nie pomagały interwencje wojewody mazowieckiego ani wójta gminy, żeby premiera jak najszybciej zabrać z tego miejsca.(…) Zostali jednak teraz bez żadnych zapewnień, bo premier zorientował się, że na nic jego deklaracje o kolejnych dziesiątkach tysięcy złotych pomocy, skoro z obiecanek sprzed miesiąca wyszedł jeden wielki skandal - pisze Kuźmiuk. Gdy atmosfera stała się zbyt napięta, organizatorzy wizyty ewakuowali premiera.
Miesiąc temu nad województwami mazowieckim i łódzkim przeszły trąby powietrzne, powodując zniszczenia w gospodarstwach domowych i uprawach. Wichury uszkodziły budynki mieszkalne i gospodarcze, zniszczyły uprawy rolne oraz linie energetyczne. Nawałnice przeszły nad woj. mazowieckim w powiatach: przysuskim, białobrzeskim i radomskim, a także w woj. łódzkim w powiecie opoczyńskim./hm/ info-http://infohoryzont.pl | |
| ||
|
Posts: 781 |
Słynne już „Donald, matole...” oraz „nie jesteś, nie byłeś, nie będziesz nigdy kibicem Lechii” usłyszał Donald Tusk od fanów Lechii Gdańsk podczas meczu ekstraklasy. Inauguracja gdańskiej PGE Arena miała być sukcesem propagandowym PO. Tymczasem kibice jasno powiedzieli premierowi, co o nim myślą. http://niezalezna.pl/14640-tusk-wygwizdany-na-inauguracje | |
| ||
|
Member Posts: 23 |
TheAspartam - brawo. | |
| ||
|
Posts: 781 |
Ludzie w pobliżu Fukushimy umierają już na białaczkę W tego typu sprawach jest całkowita blokada medialna. – jest to tego typu pierwsze potwierdzone doniesienie. Osoba, która zajmowała się ratowaniem zwierząt w 20 kilometrowej strefie zmarła nagle na skutek ostrej białaczki. Nagle zmarła także 32-letnia założycielka non-profitowej organizacji „Na ratunek dzieciom w Toyama”. Wraz z mężem przemieszczali się ciągle pomiędzy Fukushimą i Toyama. W ubiegłym tygodniu zmarł też nagle 34-letni piłkarz Matsuda – przyczyną było nagłe niedotlenienie serca na skutek niedokrwienia (cardiac infarct). Schorzenie to może być spowodowane zatruciem radioaktywnym cezem 134 i 137, natomiast stront 90 powoduje białaczkę. Na białaczkę umierają nagle nie tylko ludzie – są doniesienia o nagłych zgonach kotów i psów. Można się spodziewać, że tego typu doniesień będzie coraz więcej. Skażenie radiologiczne w pobliżu Fukushimy jest bowiem wielokrotnie gorsze niż w Czarnobylu, jednak rząd japoński zdecydował o tym, że nie będzie stałej ewakuacji z tych terenów.
Roślinność w Toronto jest poważnie skażona Rekordowe skażenie radioaktywne w Toronto – 20,000 rozpadów na minutę na cm. kwadratowy! http://www.youtube.com/watch?v=BDSpCxjZ2D8 Pomiar z 14 sierpnia dotyczył osadu z deszczu na panelach słonecznych. Osoba dokonująca pomiaru musiała ustawić licznik Geigera na trzeci stopień – tak silne było promieniowanie. Na szczęście był to wynik zgromadzenia się izotopami o krótkim czasie rozpadu, gdyż następnego dnia licznik nie wykazał ani śladu skażenia. Próbki które badano emitowały cząstki alfa lub beta, bowiem ich zakrycie powodowało nagły spadek wskazań licznika. Nie było więc to najgroźniejsze – promieniowanie gamma. Promienie alfa i beta są groźne tylko w przypadku dostania się do organizmu. Należy więc szczególnie uważać na skażone rośliny oraz oczywiście wodę. Pomiary roślinności wykazały groźny dla życia poziom promieniowania! (http://www.youtube.com/watch?v=PoSaw5VJxk8). Niestety, zagrożenie dotyczy również Polski, gdzie nikt oficjalnie nie prowadzi takich badań. Nie wiadomo czy skażenie jest spowodowane emisją izotopów radioaktywnych z Fukushimy. Podejrzane jest to, że izotopy w Toronto szybko się rozpadają, autor pomiarów twierdzi, że za radioaktywność odpowiedzialny jest radon o połowicznym czasie rozpadu 8 dni. Radon jako 8-krotnie cięższy od powietrza nie powinien się przemieszczać z chmurami radioaktywnymi z Fukushim… Dziwne jest jeszcze to, że skażenie jest coraz groźniejsze – co dwa tygodnie się podwaja! Najgroźniejsze są silne deszcze. info-monitorpolski | |
| ||