| Forum Home > Hyde Park > Sprawa Tadeusza Chołdy | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 205 |
Zachęcam do zapoznania się z pełną treścia artykułu: " (...) Notka opisuje losy agenta ubezpieczeniowego, który wszedł w konflikt z adwokatem-kamienicznikiem. W efekcie przegrał wszystko – karierę zawodową, oszczędności życia, możliwości zarobkowania, zdrowie, a teraz jeszcze wolność (od stycznia odsiaduje wyrok 8 miesięcy więzienia). Powstaje pytanie, czy ludzie w Polsce muszą siedzieć w więzieniu z powodu sporów cywilnych? I drugie pytanie – jakie szanse w konfrontacji sądowej z prawnikiem ma nieprofesjonalista? Odpowiedź brzmi: żadne. Wydaje się, że Sądy w Krakowie zrobiły wszystko, aby opinia publiczna była przekonana, że sprawy Tadeusza Chołdy nie były rozpatrywane w sposób całkowicie obiektywny i bezstronny. Jutro w Krakowie pod Sądem Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy w niniejszej sprawie protestują Stowarzyszenia przeciwko Bezprawiu z całej Polski. (...) Chołda siedzi w więzieniu od stycznia b.r. , a Prokuratura domaga się dla niego drugiego wyroku Mimo licznych chorób Tadeusza Chołdy oraz ciężkiej choroby jego matki, skazanemu nie zawieszono wykonania wyroku. Co gorsza, prokuratura wespół z rzekomo pokrzywdzonym adwokatem domaga się dla Tadeusza Chołdy kolejnego wyroku skazującego. Tym razem, na podstawie takiego samego rozumowania, Chołda jest oskarżony o ukrywanie swoich domniemanych dochodów w okresie od 5.10.2004 r. do kwietnia 2007 r. Przypomnijmy, że Tadeusz Chołda nie prowadzi już działalności gospodarczej od kwietnia 2002 r. Mamy rok 2011. Należności, nawet gdyby rzeczywiście były, są już najprawdopodobniej przedawnione. O co więc chodzi w tym postępowaniu? O to, aby oszukany przedsiębiorca siedział jak najdłużej w więzieniu? Przecież w tym sporze jest oczywiste, że wygrała tzw. prawda sądowa, a nie materialna. Znający sztuczki prawne prawnik wygrywa tylko dzięki fortelom w sądzie, a trochę naiwny i niewykształcony jurydycznie elektronik traci wszystko: dochody, firmę, reputację, zdrowie. Teraz także i wolność. Po co ma siedzieć w więzieniu człowiek, który nic nikomu nie zabrał, nie ukradł, nie przywłaszczył sobie? Co najwyżej mylił się co do interpretacji prawa.
| |
| ||