globalnaswiadomosc.com

artykuły polityka NWO wydarzenia Świat i Polska klimat zdrowie przebudzenie świadomość transformacja forum wideo

Podyskutujmy (FORUM)

Post Reply
Forum Home > Proces transformacji czlowieka > Przebudzenie: opis przejścia i idei, kt?re zrozumiałem.

Reks
Member
Posts: 7

Witam

Chciałbym z Państwem podzielić się moją drogą do przebudzenia. Osoby, które to przeczytały nazywają to potokiem świadomości, lub esencją zrozumienia. Ja osobiście tego tak nie odbieram, bo wiem, że nic nie wiem; ja ciągle szukam. Toteż z wielką chęcią podejmę dyskusję na każdy temat.

 

Metaforycznie wszystko zaczęło się, gdy obudziłem się w wielkim labiryncie. Było to wyjątkowe miejsce, gdzie zieleń żywopłotu była tylko dodatkiem. Przepych barw, zapachów, dźwięków jest tu tak wielki, że ciężko jest się skupić na jednej rzeczy. Otaczały mnie ideały przeszłe, aktualne, ponad czasowe, złe i dobre, lecz wszystkie były godne mojej uwagi. Rozejrzałem się i stwierdziłem, że nie warto lękać się odczucia i interpretacji tego, co mnie otacza. Najpierw spojrzałem z dystansu na to miejsce i zrozumiałem, że jest ono bardziej realne niż ja sam. Dostrzegłem, że moja osobowość to tylko wydeptana ścieżka, to schemat postępowań w tym labiryncie zachowań. Gdy to zrozumiałem w jednej chwili straciłem własną osobowość – ścieżka się zatarła. Odrzuciłem wewnętrzne Ja, by móc nieskrępowany sobą analizować labirynt. Zamiast wydeptywać nową, własną ścieżkę, zacząłem powoli, ale konsekwentnie tak jak strumień wody zalewać kolejne korytarze. Większość z dróg się krzyżowała i łączyła tworząc większy schemat przyczynowo-skutkowy. Najgorsze były ślepe uliczki, bo do niczego nie prowadziły, mimo że podróż razem z nimi przysparza mnóstwo emocjonalnych uciech. Mimo, że na początku wydawało mi się, iż ślepych uliczek jest zdecydowanie za dużo, to po pewnym czasie zrozumiałem, że tak naprawdę wszystkie drogi się łączą tworząc wielką sieć wzajemnie powiązanych zależności.

W końcu woda zaczęła zalewać cały, poznany przeze mnie labirynt, a ja odczułem potrzebę uwolnienia się. Wiedziałem niestety, że labirynt jest zamknięty. Wszystkie drogi są tu zaplatane, a żadna nie prowadzi do wyjścia. Wierzyłem jednak, że musi być tu przynajmniej wejście. Odwróciłem kierunek poszukiwań i od szczegółu zacząłem podążać w stronę ogółu. Gdy niwelowałem kolejne blokady emocjonalne, wyuczone zachowania, przeświadczenia, zacząłem odkrywać nowe, nieznane ścieżki. W końcu dotarłem do ostatniej bariery, która więziła mnie w tej przestrzeni. Zdałem sobie sprawę, że to ja myśląc, że stoję ponad naturą, ponad otoczeniem, oderwany od rzeczywistości, sam siebie zamykam w potrzasku. W jednej chwili znalazłem się poza labiryntem. Perspektywa zmieniła się diametralnie, nagle wszystko co znałem zmniejszyło się o 3 rzędy wielkości, przez co labirynt, który był moim domem, stał się malutkim punktem. Tych punktów było wszędzie całe mnóstwo. Zrozumiałem, że to jest natura - zbiór praw, które są uniwersalne i jako jedyne prawdziwe. Na tym fundamencie powinna opierać się moja osoba i cała nauka, którą znam. Zrozumiałem, że człowiek przez chęć udowadnia swojej wyższości od natury, odrzuca swoje pochodzenie z niej. Przez to wszyscy jesteśmy zagubionymi duszami, drzewami bez korzeni, które chylą się ku upadkowi. Religia utwierdza Nas w tym przekonaniu wyższości, a współczesna nauka Nas pogrąża mówiąc, że natura jest przestarzała, błędna, fałszywa i zła.

 


March 18, 2011 at 12:38 PM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

Jeśli drogi czytelniku słuchasz w taki sposób, jak czyni to większość ludzi, którzy słuchają jedynie po to, aby się utwierdzić w tym, co wcześniej wiedzieli i znali, to poniższy artykuł nie jest przeznaczony dla Ciebie.

 

Zauważ, że nasza nadzieja o dostatnim życiu i szczęśliwej przyszłości przez manipulacje została wykorzystana. Stworzono nam miraż, gdzie złe jest moje ciało, bo jest ograniczone i chore, zła jest rodzina, bo stwarza problemy, źli są ludzie dookoła, bo są fałszywi, zła jest praca, bo ogranicza człowieka, złe jest życie, bo nie daje radości, a dobre są masowe media, bo zapewniają odpoczynek i zróżnicowanie emocjonalne, dobre są pieniądze, bo zaspokajają potrzeby narzucane przez media. Nie pozwolono Nam cieszyć się konkretnymi aspektami życia takimi jak: praca, zabawa, radość, śmiech, towarzystwo, przyjemności zmysłowe i umysłowe, a ukierunkowano Nas na ciągłe poszukiwanie pewności, aprobaty, uznania i szczęścia.

Kiedy zrozumiałem, że musi istnieć jakiś lepszy sposób na życie niż uzależnianie się od sztucznej normalności, to zacząłem od nowa poszukiwać prawd dotyczących samego siebie, celu i sensu życia, a wszystko zaczęło się od zadania trzech podstawowych pytań:

Kim jestem? Za kogo się uważam? Po co żyję? Są to podstawowe pytania, które towarzyszyły ludzkości od zarania dziejów. Jako że My – ludzie współcześni, jesteśmy tacy sami jak nasi przodkowie, to powinniśmy według swojego wewnętrznego ducha, sumienia próbować odpowiedzieć na te pytania. Niestety, z następujących powodów: braku czasu, obowiązków życia codziennego, czy też czysto materialnych; naszych żądz konsumpcyjnych, nie potrafimy na chwilę zatrzymać się i porozmyślać. Na dodatek wszechobecne reklamy każą Nam koncentrować się tylko na tym, co namacalne, wpychając Nas w materialne koryto. Wiary współczesne, stwierdzając, że prawdziwe życie wolne ideowo zaczyna się po zakończeniu życia doczesnego, mają także niebagatelny wpływ na Naszą percepcje.

Zatem ja, zwykły człowiek, w końcu mówię stop. Nie chcę obudzić się za późno. Nie chcę czekać na lepszy byt po życiu. Z prostej matematyki i wewnętrznego sumienia stwierdzam: nie warto żyć złudną nadzieją jutra. Chcę w końcu rozpiąć skrzydła, by poczuć wiatr wiejący zgodnie z moją naturą, a nie przeciwko mnie samemu. Odnaleźć przyjemność w rzeczach małych, a nie w sztucznym, narzuconym odgórnie, mirażu świata.

Jak to uczynić, gdy nie wiem, czego chcę? Nie potrafię nawet sam się określić? Czyżbym sam się zagubił w monotonii i pogoni za statusem, tytułem, renomą i lepszym jutrem? Czy zgubiła mnie moja ignorancja? Nie dość, że nie rozumiem sam siebie, to odrzucam całą wiedzę, którą chcą mi przekazać ludzie podobni do mnie samego. Może powinienem tak, jak moi pradziadowie znaleźć czas, by usiąść bezchmurnej nocy przy ognisku i zastanowić się, co taka mała jednostka znaczy w tym wielkim świecie?

Jeśli w ówczesnej pogoni nie potrafisz znaleźć chwili czasu na wytchnienie, zastanowienie się nad swoim losem, to przynajmniej zrozum jedno – system, w którym żyjesz, już Cię zniewolił. On to stworzył Twój sztuczny obraz świata, który nosisz w sercu i głowie. Zrozum, sam dla siebie musisz być wartością nadrzędna, bo to TY tworzysz swój świat. Dzięki swojemu materialnemu bytowi, którym jest Twoje ciało istniejesz tu i teraz, a przez wykorzystanie zmysłów, możesz interpretować rzeczywistość tak jak tego chcesz. Twoje ciało nie zostało stworzone tylko do służenia innym, ale w szczególności Tobie samemu. System, w którym żyjesz, już tak mocno Cię pochłonął, że zatraciłeś swoje człowieczeństwo. Dla osób narzucających doktrynę masz być ciemną masą, robocikiem – masz służyć, a w razie wojny być użytym jako narzędzie walczące o dobro ludzi tworzących Twoją zamkniętą, sztuczną rzeczywistość.

Jesteś wolny, bo możesz kupić co zechcesz. Przez takie stwierdzenie wolność została ograniczona do zaspokajania potrzeb. Odczucie szczęścia złączone zostało z posiadaniem, natomiast wolność duchowa przez wyuczone emocje stała się już dawno zniewolona, a niczym nieskrępowane myślenie jest ciągle wyśmiewane.

Piszę do Ciebie, byś się zatrzymał i spojrzał krytycznie na siebie, na ludzi dookoła. Zobacz ich smutne twarze, ich nieobecny wzrok. Spójrz na nich, skup się na chwilę. Dostrzegasz, że są to ludzie, których tak naprawdę nie ma – są bezosobowi. Oni niby coś słyszą, lecz nie słuchają, gdzieś patrzą, ale nic nie widzą. Oni śpią w swoim małym, tylko dla nich realnym świecie. Przyjmują to, co jest im dane, za najlepszą formę życia. Oni ciągle wewnętrznie czegoś chcą, potrzebują, ale nawet sami nie potrafią określić, czego dokładnie oczekują od siebie i otoczenia. Życie stało się dla nich wielkim spektaklem emocjonalnym wywoływanym przez media, a brak tych doznań powoduje wewnętrzne znużenie i brak zainteresowania życiem. Przez poszukiwanie jedynie sztucznego szczęścia przestali oni być świadomi swojej osoby. Apeluję do Ciebie, drogi czytelniku, byś się obudził z tej sztucznej rzeczywistości. Przecież nie tak miał wyglądać XXI wiek.

Zrozum, że Twój byt materialny, którym jest Twoje doskonałe ciało, odbiera rzeczywistość przez zmysły, jednak to wszystko przechodzi najpierw przez filtr Twojej podświadomości, przez Twojego ducha, Twoją własną sekretarkę. Ona decyduje na tle emocjonalnym za Ciebie o tym co jest ważne, a co nie. WAŻNY JEST CZŁOWIEK. Tylko Ty masz ze sobą, swoim umysłem i ciałem najlepszy kontakt i tylko Ty możesz wiedzieć, co jest dla ciebie dobre.

 


March 18, 2011 at 12:40 PM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

 

Każdy z Nas urodził się na planecie - Ziemia po 4,5mld lat ewolucji. Posiadamy wspólną, wspaniałą historię. Przebyliśmy drogę przez miliardy lat zmagań z prawami fizyki, miliony lat walki o przetrwanie i tysiące lat poszukiwań odpowiedzi na pytania: jak się tu znaleźliśmy i jaka jest Nasza rola w tym świecie. Teraz My powinniśmy dalej ewoluować, rozwijać się, samo realizować, zwiększać swą wiedzę i dopracowywać swój światopogląd. Możemy dalej wspólnie ewoluować, gdyż mamy możliwości by tworzyć większe i doskonalsze organizacje, takie jak państwo albo rząd globalny utworzony na fundamencie zrozumienia każdej osoby i kultury go budującej.

Są ludzie, którzy twierdzić będą, że ogranicza ich otoczenie. Inni sądzić będą, że ograniczeniem są geny. Znajdą się tacy, którzy dojdą do wniosku, że czynniki kształtujące jednostkę za młodu ograniczają dorosłych ludzi. Ja stwierdzam: jeśli posiadamy wolny wybór to otoczenie nie będzie Nas zniewalać. Nasze ciało oczywiście jest ograniczone genetycznie, lecz mózg kształtuje się na zasadzie bodźców. Jego działanie, możliwości, poza nielicznymi chorobami genetycznymi, jest nieograniczone. Wychowanie na pewno pozostawia trwały ślad w Naszej osobowości, lecz ono całkowicie nie kreuje świadomości i światopoglądu. Przecież Nasza wizja świata wynika z działania Naszego umysłu, czyli możliwości, które daje mózg. Nasza percepcja potrafi opisać rzeczywistość, a dzięki moralności możemy postępować w zgodzie z zasadami wszechświata, które umożliwiły Naszą egzystencję.

Polityka XX, w której zostaliśmy wychowani, skupiona była na zaprzeczaniu tych pierwotnych praw i kultywowaniu poglądów o bezsilności i złudnej wygodzie człowieka, przez co ciężko Nam zrozumieć czym jest natura i jakie w niej miejsce zajmuje człowiek.

Przekonano Nas, że dzięki ciągłemu postępowi Nasza sfera duchowa zwyciężyła nad naturą zwierzęcą. Człowiek współczesny potrafi doskonale się kontrolować, być twórczym, władać swoimi myślami, lecz wewnętrznie każdy Nosi w sobie bestię, która jest niereformowalna, wredna, pazerna, okrutna, cyniczna, egoistyczna, kłamliwa, zdradliwa, lizusowska, słowem podła i krwiożercza. Ten potwór wyłania się, gdy uzyska się odgórne pozwolenie, bądź nakaz. Jednocześnie wszystkie moralne odruchy zanikają gdy człowiek nie ma zapewnionych podstawowych potrzeb. Na jego działanie zaczyna działać strach przed stratą, bezsilność i inne czynniki, które uwypuklają upadek duchowy. Przez sztuczny sposób życia - kładący nacisk na rozbudzenie bestii, kultywowany w serialach, filmach, grach komputerowy stworzono z Nas postludzi, żyjących w erze postetycznej. Osobiście obawiam się, że twórcy systemu świadomie nastawiają społeczeństw na upadek moralności, by w czasie kryzysu ekonomiczno-gospodarczego dokonało się masowe ludobójstwo na całym świecie.

 

Świadome przebudzenie duchowe, jako środek umożliwiający zrozumienia natury i roli człowieka w niej, jest jednym z podstawowych dogmatów każdej religii. Ludzie rozbudzeni z mirażu rzeczywistości od zawsze próbowali pomóc innym wyrwać się ze snu. Jedną z dróg miała być medytacja w celu oczyszczenia umysłu, a kiedy uzyskamy nirwanę to umysł zostanie wyzwolony z pętli iluzji. Inni twierdzili, że wszystko jest iluzją, a jedynie odrzucenie otoczenia umożliwia zrozumienie realności. Panował też pogląd, że przez dobre uczynki zmieniamy swoją karmę, dzięki czemu w następnym życiu będziemy przebudzeni. Inna droga miało być zawierzenie swojego losu Absolutowi, proponowali modlić się do Niego i przestrzegać zasad wiary i mieć nadzieję, że Bóg w końcu uwolni ich ze snu. Inni natomiast próbowali gestem zmycia grzechu pierworodnego, czyli wstydu - lęku przed swoją naturą, zlikwidować wewnętrzny strach przed własną osobą, co miało umożliwić przebudzenie. Chrzest ma na celu znieść grzech wstydu, tworząc z człowieka czynnego obserwatora swojej natury, a nie wskazywać jedynie Naszą przynależności do Kościoła. Grzech może zostać zmazany jeśli zostanie świadomie zlikwidowany, bo "Świętym jest się tak długo, dopóki się o tym nie wie”. Może są to już za duże słowa przez co zostanę potępiony, ale nawołuje ludzi do ponownego świadomego Chrztu, jako rodzaju przebudzenia. Od kiedy Chrześcijaństwo chrzest - środek do przebudzenia - traktuje jako fakt przynależności do Kościoła, to ludzie uważają, że są pozbawieni grzechu pierworodnego, podczas gdy są przesiąknięci wstydem.

Proszę obudźcie w sobie płomień krytycznego myślenia, tak wobec własnej osoby jak i autorytetów narzucanych nam przez system. Wiedzcie, że przez wyuczone emocje jesteście ograniczeni, a Wasz los zależy jedynie od Was samych. Nie utożsamiajcie radości z pieniędzmi, a szczęścia z przychylnością losu. Wybaczcie tym, przez których cierpicie, nie dla usprawiedliwienia ich czynów, ale dla uwolnienia się od brzemienia przeszłych doświadczeń. Przestań patrzeć na świat przez pryzmat stwierdzeń i sztucznych praw, zasad i reguł, a zacznij poszukiwać prawdy.

Prawda jest tam, gdzie dobro nie miesza się ze złem, ona po części jest w każdym z Nas. To jest ta energią radości, która wywołuje wewnętrzną chęć życia. To ona Nas motywuje. Wsłuchajmy się w nią i na jej sugestiach budujmy świat. Zrozumiemy wtedy kim jesteśmy i czego potrzebujemy. Dopiero w tej wewnętrznej kontemplacji, będziemy w stanie tworzyć świat lepszym.

Zrozum, że podstawowymi zasadami, którymi rządzi się Nasza rzeczywistość to prawa równowagi i entropii - siła znana z drugiego prawa termodynamiki, stwierdzającego, że rzeczy się zużywają, organizmy żywe starzeją się, samochody pokrywają się rdzą, a budynki chylą się ku upadkowi; inaczej mówiąc, ilość nieporządku w świecie rośnie; ilość ta nazwana została entropią.

Dzięki możliwościom, które dają nam ręce i kreatywny mózg, możemy walczyć z entropią, tworząc struktury, które są samoorganizujące. Mamo wielkie możliwość kreowania rzeczywistości. Właśnie w tym działaniu przejawia się Nasza iskra Boskości. Nie musimy tak jak reszta zwierząt poddawać się jedynie doborowi naturalnemu, by dokonać zmian w jakości życia.

W naszej podświadomości panuje manifest dłoni. Najgorsze w skutkach urazy, złamania (zaraz po twarzy) występują na dłoniach, w szczególności dotyczy to kciuka i palca wskazującego. Fakt jest taki, że na palcu wskazującym mamy ogromną ilość receptorów, dzięki którym możemy określić rodzaj materiału, którego dotykamy. Jako nieliczne zwierzęta posiadamy kciuk - palec przeciwstawny – dzięki któremu posiadamy zdolność chwytania.

W podświadomości małych dzieci ukryty jest odruch bezwarunkowy: paniki przed raną dłoni. Mianowicie, jeśli zrobią one sobie coś w rękę, odruchowo chowają ją, nie chcąc przyznać się, że zrobiły sobie krzywdę. Bronimy podświadomie swoich dłoni, bo czujemy w nich moc sprawczą. Przecież osoby, które straciły ręce, bądź nigdy ich nie miały, są największymi kalekami. Mimo wszystko one się nie poddają i używają nóg bądź buzi jako mediatora. My zdrowi ludzie nie wykorzystujemy w pełni własnego daru - zdolności kreowania.

Małpy też posiadają ręce, lecz ich mózg nie ewoluował w stronę kreowania. One, podobnie jak reszta zwierząt, uczą się jedynie na swoich materialnych doświadczeniach. Podczas gdy człowiek, zdobył umiejętność tworzenia nowych doświadczeń, używając wyłącznie swojej percepcji i przemyśleń. Potrafimy zmieniać swój światopogląd, zdobywać doświadczenie na przemyśleniach, a nie tylko na tym, czego doznamy materialnie. Biologicznie jest to spowodowane występowaniem w mózgu, nie większej ilości neuronów, a większej ilości połączeń między nimi. Paradoksalnie człowiek mimo różnicy wielkości w mózgu ma tylko 1,2 razy więcej neuronów niż małpa, jednak każdy jeden neuron może połączyć się z 5tysiącami innych komórek nerwowych, przez co liczba wszystkich możliwych połączeń między neuronami w Naszym mózgu jest większa niż liczba cząstek elementarnych w całym Wszechświecie.

 


March 18, 2011 at 12:41 PM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

 

Każde Nasze działanie zaczyna się od myśli, więc przestańmy jedynie manewrować między możliwościami, a dzięki zdolności kreowania twórzmy świat doskonalszym. Przecież trzeba żyć, a nie tylko istnieć. Musimy zrozumieć, że w życiu liczą się cele i środki do ich osiągnięcia. Są to dwa najważniejsze zagadnienia związane z Naszą egzystencją. Celem zawsze kierować musi utopijna wizją świata. Środki do jej osiągnięcia powinny być racjonalne, lecz przede wszystkim muszą być odpowiedzialne za każdy aspekt naszej egzystencji.

Na świecie ludzie nie muszą cierpieć z powodu: głodu, braku wody, braku dachu nad głową. To wszystko jest spowodowane błędnym rządzeniem. Jeśli stworzymy w końcu strukturę(organizm) samoorganizującą się gdzie człowiek stanie się calem i środkiem, bytem najważniejszym, to przejdziemy przez okres ciemnoty, w którym żyjemy obecnie. Stworzymy coś dla Nas, dla naszych dzieci, a nie dla bezwartościowego pieniądza.

Zrozum, że zawsze kiedy w danej epoce było odejście od człowieka jako wartości nadrzędnej, głównego celu badań i sensu istnienia, wtedy następował regres światopoglądowy. Ten czas nazwany był okresem zacofania, ciemnoty; obiektywnie patrząc na otaczający nas świat, nie oszukujmy się i nie mówmy, że żyjemy w pięknych czasach.

To przecież dobrobyt warunkuje status socjalno-społeczny. Dzięki niemu ludzie mogą poświęcać czas nie na walkę o byt i egzystencję, a na rozwój takich dziedzin jak nauka, kultura i polityka. Dobrobyt narodowy można uzyskać przez pracę u podstaw, albo wykorzystanie potencjału innych krajów. Stworzenie Narodu opartego na niewolniczej praca innych jest łatwiejsze niż racjonalne gospodarowanie i integrowanie pracy społeczeństwa, przez co Nasza kultura wyrastała na złym fundamencie - żądzy. W antyku cesarstwa zawsze miały do swojej dyspozycji podległe ludy. Współczesne niewolnictwo zaczęło się w 1455, kiedy to papież Mikołaj V dał prawo uczynienia niewolnikiem każdego, kto nie był chrześcijaninem. Całe społeczeństwa zaczęły dzielić się na grupy lepszych i gorszych przez co Europejczycy pozwalali sobie na tworzenie podległości. Odrzucili idee pracy u podstaw, przez co nie egzekwowali oni w zgodzie z prawami równowagowymi i zachowania energii. Jak jest obecnie? Od dziecka dzielimy się na grupy, z których nasza jest jedyna i najlepsza, a inne są gorsze. Skłonność ta przekłada się na Nasze przeświadczenie, że Chińczycy muszą pracować, Murzyni przez biedę oddawać swoje dobra naturalne. Takie podejście jest kultywowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. To jest herezja współczesności.

Żyjemy w kulturze stworzonej przez psychopatów dla psychopatów. „Idealną sytuacją dla każdego człowieka – tłumaczył kiedyś laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii James Buchanan – jest ta, która pozwala mu na pełną wolność działania przy jednoczesnym kontrolowaniu zachowania innych w celu wymuszenia posłuszeństwa na drodze do realizacji własnych pragnień. To znaczy, innymi słowy, każdy człowiek poszukuje władzy nad światem niewolników”. W tym świecie ludzie osiągają dobre samopoczucie dzięki uległości innych. Niesieni jesteśmy ideą pożytecznego egoizmu. Narcyzm, mentalne uwielbienie samego siebie rekompensuje Nam defekt emocjonalny polegający na braku odruchów moralnych i braku empatii (umiejętności wyobrażenia sobie stanu emocjonalnego innych). Posiadamy podwyższoną skłonność do agresji, przez upośledzenie percepcji, polegającej na budowaniu relacji społecznych opartych na przydatności innych do własnych celów. Cała patologia dzisiejszego systemu powstaje z prostej przyczyny – człowiek funkcjonuje w trybie awaryjnym.

 

Człowiek współczesny przeładowywany jest informacjami i odczuciami. Ciągle bombardowani jesteśmy bezpośrednimi i podprogowymi sugestiami i informacjami. Lubimy burzę hormonalną, która powstaje w Naszych mózgach, gdy odczuwamy wszelakie emocje – po to oglądamy filmy. Jesteśmy wręcz uzależnieni od odczuć, bo hormony, neuroprzekaźniki wydzielane w Naszym mózgu nie są niczym innym jak naturalnymi narkotykami. Jednak jak reaguje organizm poddany takiej obróbce? Przecież, Nasze ciało, zostało stworzone byśmy mogli poświęcić jak najwięcej czasu na regeneracje; poprzez odpoczynek fizyczny i psychiczny. W czasach archaicznych tak dużej analizie informacji i odczuć, wynikającym współcześnie z oglądania telewizji, towarzyszyła mobilizacja całego organizmu. Kiedy musieliśmy walczyć o życie, przetrwanie, mobilizowaliśmy się i wykorzystywaliśmy całe ciało, swoje atuty, by przeżyć. Obecnie bez przerwy jesteśmy zmotywowani do ciągłego pościgu. Nasz organizm ewolucyjnie nie jest przystosowany, by, w pozycji siedzącej, być poddawanym takiemu stresowi. Skutkuje to całym spektrum chorób: cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, chorób wieńcowych, związanych z urbanizacją. Jednocześnie nasz mózg zaczyna działać w trybie awaryjnym. Przytłoczeni nadmiarem informacji, których nie jesteśmy w stanie przeanalizować skracamy automatycznie ich obieg w mózgu. Odłączone zostaje najmłodsze ewolucyjnie kresomózgowie, a w szczególności płat przed czołowy, który odpowiada za typowo ludzkie cechy – empatię, altruizm, tolerancję. Dzięki kresomózgowiu możemy być geniuszami, bo ta część mózgu daje nam zdolność kreatywności. My ludzie współcześni, którzy nie potrafimy usiąść i wyciszyć się w dni powszednie, przestajemy korzystać w sposób nieświadomy ze swoich możliwości. Mamy problemy z komunikacją uczuć i relacjami społecznymi. Wolniej interpretujemy myśli i uczucia innych ludzi. Mamy kłopoty z widzeniem spraw z cudzej perspektywy. Potrafimy mechanicznie zapamiętać dużą ilość informacji, lecz nie potrafimy zrobić z nich użytku. Nie chcemy patrzeć i słuchać, bo kiedy zaczynamy rozumieć, to dostrzegamy fikcję życia, które znamy i które z takim trudem budowaliśmy, co wywołuje wewnętrzne cierpienie. Zamiast spojrzeć na życie z innej perspektywy, wolimy podpiąć swojej osobie etykietę: inwestora, biznesmena, specjalisty, robotnika tylko po to, by się utwierdzić w słuszności swojego dotychczasowego działania.

Przestańmy w końcu przypisywać sobie i innym etykietki lepszych bądź gorszych. Przecież sukcesy w pracy, pieniądze, atrakcyjność są tak przemijające i ulotne, a jednak tak mocno wyznaczają Naszą wartość. Czy mówiąc o własnej wartości, nie mówimy tak naprawdę o tym, jak odzwierciedlamy się w umysłach innych ludzi? Mimo, że każdy chce być postrzegany dobrze przez społeczeństwo, ale czy musimy od tego się uzależniać? Swą prawdziwą wartość zrozumiesz wówczas, gdy przestaniesz identyfikować się w tych ulotnych przymiotach. Piękny się nie jest, dlatego że wszyscy tak mówią. W istocie nie jestem ani piękny, ani brzydki. To tylko iluzja mózgu.

Wszystko co uważasz za rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją, bo Ty jedynie widzisz, a nie patrzysz. Spoglądasz na świat przez schematy, symbole, wartości i stwierdzenia. Nie wiesz nawet co widzisz, bo dostrzegasz tylko to, co Ciebie nauczono. Poznałeś świat przez pryzmat lęku i rządzy. Strach może wzbudzać ciekawość, być mobilizujący, lecz w połączeniu z pożądaniem działa destrukcyjnie, ponieważ zaczynasz patrzeć na świat przez filtr lęku przed stratą. Wolisz swoje działanie skupić na odczuciu pewności, a nie możliwości, przez co paranoicznie boisz się porażki, straty, krytyki i odrzucenia.

Poszukiwanie szczęścia złączyłeś z posiadaniem. Potrzebujesz pieniędzy, sukcesu, przystojnego partnera, dobrej pracy, przyjaciół. Zawsze będą Ci mówić, że jesteś istotą społeczną, że jesteś zależny i przywiązany do wszystkiego co daje Ci szczęście, przez to Twoja wiara nie jest nastawiona na poszukiwanie Boga, a wyrasta na założeniu , że nie mając czegoś, nie możesz być szczęśliwy.

Przez lęk przed stratą wyrosły w Tobie takie odczucia jak gniew, smutek, złość, zawiść, zazdrość, zwątpienie i bezsilności. W tym stanie daleko Ci do zrozumienia czym jest Miłość. Przecież to ona powinna wpływać na Twoje czyny, gdyż dzięki niej możesz odczuć spokój, poczucie więzi, radość, wiarę i nadzieję.

Społeczeństwo nie będzie uszczęśliwione tym, co próbuję przekazać ludziom, ponieważ – jeśli to zrozumiesz i otworzysz oczy – staniesz się dla systemu zagrożeniem. Jeśli zrozumiesz, że nikogo nie potrzebujesz, to przestaniesz bać się krytyki, nie będziesz dbał o to, co o Tobie myślą i mówią, przez co przecięte zostaną wszystkie sznureczki, za pomocą których Tobą sterowano. Nie jesteś już kukiełką. To właśnie niesie zagrożenie. Takie osoby najlepiej się pozbyć, ponieważ zaczniesz mówi prawdę, bo przestałeś być małpką, a stałeś się człowiekiem! W końcu stałeś się istotą ludzką! Wydarłeś się ze swego zniewolenia, wydobyłeś się z wiezienia.

Stoisz teraz sam przed sobą. Wolny i nieskrępowany sztuczną rzeczywistością. Przypuszczam, że czujesz się, albo przytłoczony cierpieniem, bo dostrzegasz jak Twoja rzeczywistość Cię pogrążył, albo przepełnia Cię euforia z powodu nabycia świadomości. Zapytasz mnie co teraz, lecz zawsze kiedy mędrzec pokazywał księżyc, głupcy patrzyli jedynie na palec, by potem przy jego pomocy wyłupić sobie nawzajem oczy.

Dlaczego uważam, że jesteś głupcem? Przekonany byłeś, że stworzony zostałeś na wzór Boga, tylko kiedy on jest doskonały tak Ty lekko gorszy. Nie do tej pory byłeś tylko rolą w życiu, nie byłeś osobą, byłeś tylko rozgrywką, przez co nie mogłeś być ani trochę podobny do Boga. Myślałeś, że stoisz w centrum zdarzeń, a było zupełnie odwrotnie. Do tej pory byłeś tylko iluzją, bo podróżowałeś tylko od stanu obecnego do celu. Na Twoje działania ciągle wpływali inni, bo przez lęk przed odrzuceniem pozwalałeś sobą manipulować. Ciągle chciałeś jedynie szczęścia, a nie prawdy. To odpychało Cię od poznania siebie samego, przez co nie byłeś świadomy swojej osoby i przez to myślałeś jak iluzja. Byłeś tylko biernym biorcą, a swoją osobę dałeś prowadzić po omacku dla systemu, tłumacząc, że wszyscy tak egzystują.

Obudź się! Odczuj dotyk Boga! Przecież każdy jest stworzony by być orłem, lecz przez ciągłą obecność w kurniku, żyjemy jak nieloty. Przestań tylko widzieć i słyszeć, a zacznij patrzeć i słuchać. Przestań udowadniać, a zacznij myśleć. Przestań gdakać, a zacznij mówić. Przestań udawać, a zacznij działać.

Kiedy zaczniesz patrzeć na innych i będziesz widział w nich siebie; tą samą energię, która poszukuje szczęścia to znaczy, że rozumiesz to, co próbuję przekazać.

 


March 18, 2011 at 12:42 PM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

 

Napisałem na podstawie przemyśleń również wiersz. Proszę wybaczyć prostotę, lecz nie jestem poetą :)


Percepcja godności ludzkiej uwłacza,

Bośmy chowani, nie na króla, a tułacza.

Patrzeć nigdy nie możemy,

Prawdę zaraz zawiążemy

Wśród sztucznych swych wartości,

Został z nas już worek kości.

 

Moralność milknie, bo nie dorosła,

Osobowość czarnymi różami zarosła.

Słuchasz jak Cię nauczono,

Przed życiem wystraszono,

Żądzą jesteś przesiąknięty,

Od natury dawno odcięty.

 

Miłość przykryta lękiem przed stratą,

Wolności znasz tyle co ptak zza kratą.

Czujesz emocją wyuczoną.

Radość dawno zapędzono

W bagno materializmu,

Żyjąc w kulturze idiotyzmu.

 

Urodzeni w świecie pełnym uległości,

Nadzieja upodlona życia cudowności.

Gdzie zostały Ideały,

Głosy wieków apelowały:

Stań! Powiedz dość!

Czekasz, aż dostaniesz w kość?!

 

Otoczeni kulturą wiecznych cyników

Współcześni Sarmaci jak orły z kurników.

Przestań słyszeć, zacznij słuchać,

Uczuciom daj wybuchać.

Patrzeć, a nie widzieć to niedola,

Prawdy nie będzie gdzie fałszu wola.

Na deski teatru przełóż udawanie,

Pozbądź się z myśli spektaklu granie.

Nielotom w szopie zostaw gdakanie,

My mówić możemy, bośmy Polanie.

 


Pozdrawiam i życzę wszystkim doczekania cudu zmian :)

March 18, 2011 at 12:44 PM Flag Quote & Reply

Katarzyna Krzyzanowska
Member
Posts: 3

WOW! jestem pod wrażaniem. Nameste

mogę upublicznić ?

March 23, 2011 at 7:45 AM Flag Quote & Reply

Katarzyna Krzyzanowska
Member
Posts: 3

Reks at March 18, 2011 at 12:38 PM

Witam

Chciałbym z Państwem podzielić się moją drogą do przebudzenia. Osoby, które to przeczytały nazywają to potokiem świadomości, lub esencją zrozumienia. Ja osobiście tego tak nie odbieram, bo wiem, że nic nie wiem; ja ciągle szukam. Toteż z wielką chęcią podejmę dyskusję na każdy temat.

 

Metaforycznie wszystko zaczęło się, gdy obudziłem się w wielkim labiryncie. Było to wyjątkowe miejsce, gdzie zieleń żywopłotu była tylko dodatkiem. Przepych barw, zapachów, dźwięków jest tu tak wielki, że ciężko jest się skupić na jednej rzeczy. Otaczały mnie ideały przeszłe, aktualne, ponad czasowe, złe i dobre, lecz wszystkie były godne mojej uwagi. Rozejrzałem się i stwierdziłem, że nie warto lękać się odczucia i interpretacji tego, co mnie otacza. Najpierw spojrzałem z dystansu na to miejsce i zrozumiałem, że jest ono bardziej realne niż ja sam. Dostrzegłem, że moja osobowość to tylko wydeptana ścieżka, to schemat postępowań w tym labiryncie zachowań. Gdy to zrozumiałem w jednej chwili straciłem własną osobowość – ścieżka się zatarła. Odrzuciłem wewnętrzne Ja, by móc nieskrępowany sobą analizować labirynt. Zamiast wydeptywać nową, własną ścieżkę, zacząłem powoli, ale konsekwentnie tak jak strumień wody zalewać kolejne korytarze. Większość z dróg się krzyżowała i łączyła tworząc większy schemat przyczynowo-skutkowy. Najgorsze były ślepe uliczki, bo do niczego nie prowadziły, mimo że podróż razem z nimi przysparza mnóstwo emocjonalnych uciech. Mimo, że na początku wydawało mi się, iż ślepych uliczek jest zdecydowanie za dużo, to po pewnym czasie zrozumiałem, że tak naprawdę wszystkie drogi się łączą tworząc wielką sieć wzajemnie powiązanych zależności.

W końcu woda zaczęła zalewać cały, poznany przeze mnie labirynt, a ja odczułem potrzebę uwolnienia się. Wiedziałem niestety, że labirynt jest zamknięty. Wszystkie drogi są tu zaplatane, a żadna nie prowadzi do wyjścia. Wierzyłem jednak, że musi być tu przynajmniej wejście. Odwróciłem kierunek poszukiwań i od szczegółu zacząłem podążać w stronę ogółu. Gdy niwelowałem kolejne blokady emocjonalne, wyuczone zachowania, przeświadczenia, zacząłem odkrywać nowe, nieznane ścieżki. W końcu dotarłem do ostatniej bariery, która więziła mnie w tej przestrzeni. Zdałem sobie sprawę, że to ja myśląc, że stoję ponad naturą, ponad otoczeniem, oderwany od rzeczywistości, sam siebie zamykam w potrzasku. W jednej chwili znalazłem się poza labiryntem. Perspektywa zmieniła się diametralnie, nagle wszystko co znałem zmniejszyło się o 3 rzędy wielkości, przez co labirynt, który był moim domem, stał się malutkim punktem. Tych punktów było wszędzie całe mnóstwo. Zrozumiałem, że to jest natura - zbiór praw, które są uniwersalne i jako jedyne prawdziwe. Na tym fundamencie powinna opierać się moja osoba i cała nauka, którą znam. Zrozumiałem, że człowiek przez chęć udowadnia swojej wyższości od natury, odrzuca swoje pochodzenie z niej. Przez to wszyscy jesteśmy zagubionymi duszami, drzewami bez korzeni, które chylą się ku upadkowi. Religia utwierdza Nas w tym przekonaniu wyższości, a współczesna nauka Nas pogrąża mówiąc, że natura jest przestarzała, błędna, fałszywa i zła.

 


U mnie było bardzo podobnie. Powiedziałeś labirynt , ja widziałam to jak zwitek sieci neuronowych, jak ścieżki dostępu, a obserwując "pod lupą" sekwencje zer i jedynek.

Mój mózg pracował na najwyższych obrotach, OK ...mimo 40tki przeżytej w mieście i codziennej 20tki ;) czarnych Marlboro mój narząd wrócił jakby do lat młodości kiedy to wygrywałam nim olimpiady fizyczne i matematyczne. OK ...brałam dopalacz ;) taki śmieszny węgierski dżemik.

Czytałam, czytałam, czytałam wszystko. Analizowałam, porównywałam wszystkimi dostępnymi receptorami. Odzierałam z marketingowej sciemy i mówiąc mniej lub bardziej dosadnie gówna i ciemnoty jak Nas zalewa ZEWSZĄD.

Jestem ekonomistą, także wiedziałam, albo raczej "dzwoniło" mi, że może po to własnie zostawiłam niezły samochód na poznańskiej uczelni. Przyjaciele pobłażliwie patrzyli i stukali w czoło jak na pewnym etapie zaczęłam szukać ksiąg z obcej mi dziedziny, jaką jest informatyka.

Przecież to śmieszne, że Blondynka osiadła na wsi z życiowego wyboru, koniecznie chciała się dowiedzieć jak działają systemy sztucznej inteligencji, sieci neuronowe.

Jak zaczęłam odgrzebywać notatki z ekonomii matematycznej i ekonometrii ( z których miałam pasmo pał zakończonych żałosnym trzy minus) w poszukiwaniu pewnego prawa ekonomicznego, którego nawet nazwy nie pamiętam, miałam już prawie pewność , że to ten dżemik mi zaszkodził ;). A jedliśmy go coooraz więcej.

Nazwy prawa nie pamiętam, z resztą jaki problem znaleść te notatki ...przestałam szukać, bo ja już wiem, że MLM tak właśnie działa. Wystarczy pospinać notatki, otworzyć przewód i obronić doktorat.

Co stoi na przeszkodzie?

Muszę pisać?

Taki jest nasz CUDOWNY XXI wiek, że wszyscy potrzebujemy pieniędzy i sposobu oraz narzędzi do ich zarabiania . Uważam, że pieniądz to na tyle uniwersalny środek, aby nas wszystkich zjednoczyć.

Niestety konwencjonalne biznesy i systemy powoli przestają działać. Czy ktoś jeszcze to dostrzega?

Dlatego od kilku miesięcy studiuję m.in. System Klucza Uniwersalnego Charlesa F.Haanela, w tł. Wojtka Diechtiara. Ta lektura dała mi pewność przekonań i siłę do dalszego rozwoju osobistego, a także rozwoju MLM w sieci. To ma sens, jeśli budujesz i jesteś pewien jakości materiału, z jakiego stawiasz fundamenty. 

Generalnie, uważam tę pracę za nic innego jak Kodeks Prawa Uniwersalnego, coś takiego jak Biblia - tylko bardziej uniwersalne? Tak, żyjemy w kontrowersyjnym wieku, wieku gdzie cudów nie ma (bo nauka zna już większość odpowiedzi) , albo są takie, o jakich nam się jeszcze nie śniło ;)

Nameste

K2

I cudwnie, że Was i tą stronę znalazłam, jestem Tu bardzo szczęśliwa, czytając wszystko (da się?) co Szanownym Autorom udało się zgromadzić.





--
March 23, 2011 at 9:00 AM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

Droga Katarzyno wyrażam zgodę na publikację :) Idee są po to, by nimi się dzielić. Proszę o podpisek Reks. Czekam na link :)

Poruszyłaś Ciekawy sieci nauronalnej, mózgu :) chciałbym się również podzielić obserwacjami i analizą na ten temat:

 

Mózg składa się z około 80 miliardów elementarnych komórek nerwowych nazywanych neuronami. Tworzą one bardzo skomplikowaną sieć powiązań między sobą, bo każdy pojedynczy neuron może być połączony z 5tys. innymi neuronami. Wynika, że całkowita liczba wszystkich możliwych połączeń między nimi jest większa niż liczba cząstek elementarnych w całym Wszechświecie. Komórka nerwowa reaguje na siłę bodźców docierających do niej w ten sposób, że jeśli suma bodźców przewyższa wartość progową to neuron generuje impuls, jeśli natomiast jest poniżej wartości progowej impuls zanika. Jedną z podstawowych różnic między mózgiem człowieka a szympansów, jest zdolność do tworzenia połączeń między neuronami. Mimo, że człowiek może myśleć o wszystkim o czym zapragnie to w danym momencie może myśleć tylko o jednej rzeczy, czynności. Jest to spowodowane tym, że dana sieć może rozwiązywać jeden problem mimo, że może zacząć się od wielu informacji wejściowych. Dana sieć umożliwia Nam automatyczne funkcjonowanie i rozumowanie według pewnego schematu, który ciągle jest tworzony. Najpierw jako niemowlęta uczyliśmy się analizować docierające do Nas sygnały z otoczenia. Następnie jako dzieci, które wykorzystywały już zmysły, uczymy się obsługiwać swoje ciało i umysł. Główny nacisk w czasie dorastania położony jest na kontrolę zachowania i odruchów. Za kontrolę samoczynnych ruchów odpowiedzialna jest podstawowa część mózgu: rdzeń przedłużony, móżdżek i większa część śródmózgowia. Poprawne wykorzystanie tych części mózgu świadczy, o zdrowiu psychicznym. Posiadamy również część młodą ewolucyjnie kresomózgowie, które wykorzystanie świadczy o Naszym geniuszu, obecnie nazwane chorobą ADHD. Kresomózgowie odpowiedzialne jest za kreatywność i możliwość tworzenia doświadczeniach na przemyśleniach, co daje nam możliwości nieznane wcześniej w przyrodzie. Jako, że dewiacje i choroby są najlepszym potwierdzeniem tezy, posłużę się przykładem osób z autyzmem. Są oni zamkniętymi w sobie geniuszami. Nie tolerują większości bodźców z otoczenia, bo nie umieją ich właściwie interpretować, a wolą pozostać sami w swoim zamkniętym świecie. Umysł ludzi autystycznych nie wykorzystuje właściwie pierwotnego mózgu, a dzięki kresomózgowiu tworzy własny wewnętrzny, dla reszty ludzi niezrozumiały, obraz świata. Ludzie współcześni działają odwrotnie. Nie wykorzystują możliwości, które niesie im młodszy ewolucyjnie ośrodek mózgu, a działają na zasadzie wyuczonych odruchu, wynikający z użycia wyłącznie pierwotnego odcinka mózgu.

Umysł daje nam możliwości przechowywania wspomnień. Są one zazwyczaj spowodowane silnym bodźcem, lub wewnętrznym niezrozumieniem docierających do Nas sygnałów. Są to informacje tymczasowe przechowywane i hipokampie. Co noc informacje, docierające do Nas za dnia, analizujemy i segregujemy. Najważniejsze informacje wbudowywane są do sieci neuronalnej w kresomózgowiu. Dzięki możliwości hipokampu posiadamy pamięć do liczb, wydarzeń i dat. Natomiast przez wbudowywanie informacji w sieć tworzona jest pamięć analityczna, przyczynowo-skutkowa.

Mówienie, że mózg podzielony jest na dwie różne półkule, z których jedna odpowiada za logiczne myślenie, a druga za artystyczną duszę, jest co najmniej błędne. Kierowanie się takim przeświadczeniem wprowadza wewnętrzne niezrozumienie spowodowane różnicą faktów do odczuć. Mianowicie, jeśli faktem jest założenie, że jedna półkula mózgu odpowiada za kontrolę ruchów jednej strony ciała, to analizie artystycznej powinien towarzyszyć ruch w szczególności lewej części ciała. Byłoby to widoczne podczas marzeń senno-artystycznych, kiedy to poruszałaby się automatycznie tylko lewa gałka oczna. Analizie logicznej efekt powinien być widoczny po prawej stronie ciała. Natomiast ja uważam, że logiczne myślenie występuje podczas tworzenia i poprawy schematu połączeń neuronów. Natomiast dusza artystyczna wynika z automatycznego użytkowania tej sieci połączeń. Nie ograniczam możliwości człowieka, tak jak współcześnie, albo na myślenie logiczne, albo na odczucia artystyczne. Stwierdzam natomiast, że każdy może stać się najwspanialszym muzykiem jeśli nauczy się słuchać poprawnie, najlepszym malarzem jak zacznie patrzeć właściwie. Trzeba najpierw poświęcić czas na stworzenie silnej sieci neuronalnej, by potem jako artysta móc z niej automatycznie korzystać.

Właściwe wykorzystanie dwóch rodzajów pamięci, odrzucenie przeświadczenia o podziale mózgu na prawą i lewą półkulę i właściwym zastosowaniu dwóch części(starej i nowej ewolucyjnie) mózgu da ludziom możliwość kontroli pamięci, nauki i umiejętności manualnych.

 


March 23, 2011 at 11:43 AM Flag Quote & Reply

Bert
Member
Posts: 19

Dobry wątek, tylko skomplikowany i długi.

Wystarczy nie zazdroscic, nie pożądac, byc wyrozumiałym i nie roszczeniuwym. Potem pozostaje pytanie ile chcemy pracować. I to wszystko, bez lęku.

Ale jest nam tu za dobrze, trudno wyrwac sie...

Dlaczego nie organizujemy sie w grupy? czekamy na Św. Mikołaja?


May 2, 2011 at 5:59 AM Flag Quote & Reply

let-me-in
Member
Posts: 5

Reks, poetą z pewnością nie jesteś (choć możesz być) ;) 

Jesteś mentorem, nauczycielem i z pewnością możesz stać się mistrzem dla niejednego z nas tutaj, być moze już nim jestes. Twoje kilka postów to jedna najlepszych rzeczy jakie znam, pod każdym względem. Dziękuję.

--

 

June 7, 2011 at 1:22 PM Flag Quote & Reply

Reks
Member
Posts: 7

Zapraszam do przeczytania aktualnej wersji mojej pracy, którą nazwałem głosem nowego pokolenia :) http://www.eioba.pl/a/36tf/glos-nowego-pokolenia

September 14, 2011 at 8:15 AM Flag Quote & Reply

ex-east
Member
Posts: 10

cytat za Reks "Zrozum, że podstawowymi zasadami, którymi rządzi się Nasza rzeczywistość to prawa równowagi i entropii - siła znana z drugiego prawa termodynamiki, stwierdzającego, że rzeczy się zużywają, organizmy żywe starzeją się, samochody pokrywają się rdzą, a budynki chylą się ku upadkowi; inaczej mówiąc, ilość nieporządku w świecie rośnie; ilość ta nazwana została entropią. "

Otóż z w/w  wszechogarniającą Entropią w organizmach żywyc nie mogę się z Tobą zgodzić. Są naukowcy, którzy dostrzegają coś wręcz przeciwnego.

http://journalofcosmology.com/Consciousness101.html

 

Erwin Schroedinger mówi o koncepcji negatywnej entropii ( zjawisku polegającym na dążeniu do uporządkowania struktur ). Szukał on składnika odżywczego ukrytego w pożywieniu który chroni nas przed śmiercią z przegrzania ( chodzi o rozpad , entropię ) .Dlaczego potrzebujemy jeść żywność biologicznie aktywną ? Czemu nie żywić  się wyłącznie  chemią lub elementami materii ? Schroedinger opowiada na to w ten sposób ,że to czym się żywimy nie jest materią tylko NEGATYWNĄ ENTROPIĄ ( uporządkowaniem ), które absorbujemy w procesie metabolizmu ( 1944r)

 

Dalej inny noblista Albert Szent-Gyorgyi, powiedział   (Szent-Gyorgyi, 1977).  :

Możemy zaobserwować wielką różnicę pomiędzy systemami ożywionymi i nieożywionymi . Jako człowiek nauki nie mogę uwierzyć ,że prawa fizyki tracą ważność od powierzchni naszej skóry ( wgłąb). Prawo entropii ( dążenie do unicestwienia uwalniając energię ) nie zarządza żywymi systemami .

Szent-Gyorgyi ostatnie lata swojego życia poświęcił studiowaniu syntropii (negatywnej entropii) oraz jej konfliktowi z prawami entropii (1977 rok).

 

http://journalofcosmology.com/Consciousness101.html

 

W w/w linku są wypowiedzi jeszcze innych naukowców na temat Świadomości oraz natury samych procesów życiowych. Negentropia (uporządkowanie ,życie ) to matematycznie udowodnione oddziaływanie z przyszłości w przeszłość ! Życie jest takie niezwykle precyzyjne ponieważ zarządzane jest z przyszłości poprzez Świadomość :D

 

I odtąd zaczyna się naukowa herezja. Ponieważ nikt na razie nie śmie wprowadzić fizyki do świata duchów  więc nikt tej nauki nie tyka . W konsekwencji ta nauka jeszcze nie dociera pod strzechy, ale ta wiedza od dawna istnieje .

W ogóle to co piszesz na temat mózgu, Reks  wydaje mi się być czymś w rodzaju "kopiuj-wklej" z jakiejś pracy.  Z tym ,ze nie poddanej analizie przez Ciebie. To co wiemy o mózgu to wciaż tylko wierzenia, przypuszczenia, założenia. Są przecież inne - że pamięć ma naturę holograficzną i w ogóle nie da się powiedzieć GDZIE KONKRETNIE się znajduje, a co dopiero twierdzić, że hipokamp zawiera pamięć konkretnie o liczbach - kuriozalne wg mnie.

 

Ponadto piszesz Reks :(

"Jedną z podstawowych różnic między mózgiem człowieka a szympansów, jest zdolność do tworzenia połączeń między neuronami."

 

Świetna wiadomość, tylko CO KONKRETNIE steruje połączeniami między neuronami, kiedy i dlaczego jeden neuron się rozłacza w jednym miejscu i jest przenoszony FIZYCZNIE w drugie ? Otóż to, co tym steruje, jak  twierdzi Stuart Hameroff http://www.quantumconsciousness.org/

to są mikrotubule wewnątrz neuronów. Mikrotubule w których , niczym w tunelach elektronowych, w środku zachodzą zjawiska kwantowe -  to tam działa Świadomość.  Ma ona naturę kwantową i dlatego jej nie potrafimy ogarnąć rozumem - to nie te prędkości :) . Mikrotubule wykonują instrukcje Świadomości dosłownie sterujac neuronami, a także podziałem komórki, zarządzaniem organami komórek, nadając formę każdej z komórek (cytoszkielet). Świadomośc dosłownie JEST W NAS . I to ona zainspirowała Cię do tych wszystkich cudownych przemyśleń. Jest sama w sobie wiedzą, która wypływa z Ciebie w taki sposób, że "inni ja" to intuicyjnie rozumieją i chcą to powielać dalej. Potrafisz to świetnie ująć w słowa dając początek fali dzielenia się Dobrymi Nowinami.

Dzięki za to co robisz.

September 14, 2011 at 10:17 AM Flag Quote & Reply

michal oleksy
Member
Posts: 1

Jezeli bezskutecznie szukasz AYAHUASKI lub ZIAREN KONOPI  pierwszego gatunku  to skontaktuj sie ze mna na maila  ayahuasca@onet.pl 

--
January 1, 2012 at 3:58 PM Flag Quote & Reply

You must login to post.

Translate page

Nowe Video

255 views - 0 comments

Wyszukiwarka GS

Loading

Dodaj do Facebook

Goraco Polecamy ! :)


Reklama









Pogoda dla Polski

Polecamy

David Icke

Warto zobaczyc

Wolne Media - Toplista

Sentencja Roku

"Jest ludzkim kochanie aby byc kochanym, lecz kochac dla samej milosci jest anielskie."

Alfonse De Lamartine

Rada od serca

Zastanówcie się tylko.

W jednej chwili możeciepomyśleć o szczęściu i całe Wasze ciało wypełni się radością.

W jednej chwili możeciewyobrazić sobie siebie w roli żałosnej istoty, której nikt nie kocha i ogarnieWas smutek oraz współczucie dla samych siebie.

Potrzebny jest tylkomoment aby to nastąpiło.

I tak samo w jednejchwili możecie przestać szlochać i wybuchnąć radosnym śmiechem.

W jednej chwili możeciepołożyć kres krytykom i zobaczyć piękno wszystkiego co Was otacza.

Kto to robi ? Wy !

W momencie kiedymieliście kaprys, aby stworzyć uczucia, w głębi Waszej istoty, czy cokolwiekwokół Was się zmieniło ? Nie.

Tylko wszystko, kimbyliście uległo zmianie.

Jesteście dokładnie tym, o czym myślicie.

Ramtha/ J.Z.Knight

Contact

Jesli chcesz sie z nami skontaktowac to napisz do nas na: redakcja@globalnaswiadomosc.com 

www.globalnaswiadomosc.com

Follow me on Twitter

Webs Counter

GS na swiecie


Facebook Fanpage Box

Solar X-rays:
 
Geomagnetic Field:
Status
Status
 

From n3kl.org