| Forum Home > Polityka i NWO > Wybrzeze Kosci Sloniowej | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 138 |
W momencie kiedy wszyscy patrza w kierunku Japonii i Libii, na WKS rozgrywa sie dramat. Kilka tysiecy zolniezy ONZ przyglada sie temu bezradnie, maja zakaz uzycia broni. Przypomina to sytuacje w latach 90. w Rwandzie. Konflikt miedzy Tutsi i Hutu, akt ludobojstwa(oficjalnie nie ogloszony). Do czego nam potrzebne ONZ btw???????? !!!!!!!!!!! Wybrzez Kosci Sloniowej , panstwo w zachodniej Afryce nad zatoka Gwinejska. Republika, prezydent wybierany co piec lat. W tej chwili praktycznie jest ich dwoch. Laurent Gbagbo, ktory nie chce ustapic z urzedu oraz Ouattara, ktory wedlug niezaleznej komisji wyborczej wygral wybory. Mimo to, zaraz po ogloszeniu wynikow w nocy z 28 na 29 listopada, doszlo do anulowania glosow tak ze ponownie Gbagbo zostal ogloszony prezydentem Na ulicach dochodzi do starc miedzy zwolennikami dwoch prezydentow. Wedlug ONZ na dzien 31.12.2010 zginely 173 osoby. Mamy 18 marca i nie jest wcale lepiej. Na stronie www.kombonianie.pl czytamy "Na utrzymanie 5 tys. uchodźców potrzebuje natychmiast co najmniej 300 tys. euro. Sytuacja ludzi pozbawionych własnego domu jest dramatyczna. Nie mają co jeść, brak im wody pitnej oraz podstawowej opieki lekarskiej. Na pomoc nie mogą liczyć nawet małe dzieci czy kobiety w ciąży – czytamy w komunikacie Caritas. Stronnicy dwóch skłóconych polityków nie szczędzą natomiast pieniędzy na zbrojenia. Były prezydent Laurant Gbagbo, który nie uznał wyników listopadowych wyborów, starał się ostatnio o dostawy broni z Białorusi. Reżim Łukaszenki stanowczo jednak zaprzecza pogłoskom o naruszeniu międzynarodowego embarga, którym objęte jest Wybrzeże Kości Słoniowej. " 1.03.2011 "Pogarsza się sytuacja w Wybrzeżu Kości Słoniowej, zachodnioafrykańskim kraju podzielonym konfliktem politycznym między byłym prezydentem Laurentem Gbagbo a zwycięzcą ubiegłorocznych wyborów Alassanem Ouattarą.Wydaje się, że aktualnie przewagę uzyskuje ten drugi, jednak do rozwiązania konfliktu jeszcze daleko, a w centrum walk znalazła się ludność cywilna. Dziesiątki tysięcy osób szukają schronienia w kraju i za najbliższymi granicami, zwłaszcza w Liberii. Alarmuje w tej sprawie nuncjusz apostolski w Wybrzeżu Kości Słoniowej, abp Ambrose Madtha. Zdaniem watykańskiego dyplomaty świat zapomniał o tym konflikcie, którego skutki mogą być katastrofalne pod względem politycznym, społecznym i humanitarnym. Kościół stara się pomagać uchodźcom w miarę swoich możliwości, jednak na skutek embarga nałożonego przez Unię Europejską coraz trudniej o artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza o lekarstwa. A tymczasem wśród uciekinierów szerzy się malaria, cholera i szereg innych chorób – alarmuje nuncjusz. Dodaje, że jedyną nadzieją jest szybkie zakończenie konfliktu, choć w praktyce niewiele na to wskazuje" 17.03.2011 Radio watykanskie Przy okazji warto wspomniec ze WKS jest jednym z glownych producentow ziarna kakaowego. Czy ponowna kolonizacja kraju pomoglaby w rozwiazaniu problemow? Kraju, a moze i calej Afryki? Pozostawiona sama sobie Afryka kilkadziesat lat temu nie radzi sobie jak widac z niczym. Z drugiej strony kolonizacja jaka juz miala miejsce wcale nie poprawiala poziomu zycia mieszkancow kontynentu, tylko Europejczykow. Afryka oddychala i pracowala dla nich nie dla siebie. Przy okazji, polecam 'Rowerem i pieszo przez czarny lad'. Ksiazka zawiera wspomnienia z wyprawy Kazimierza Nowaka,rowerem przez Afryke, przed druga wojna swiatowa. Przedstawia on odwaznie sytuacje Afryki w dobie wlasnie kolonizacji. Wiec moze kolonizacja to nie jest wlasciwe okreslenie, ale mam nadzieje ze wiecie co mam na mysli. | |
| ||