| Forum Home > Polityka i NWO > Adwokaci ujawniaja ! | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 235 |
Adwokaci firmy LeX Nostrum w swoim liscie otwartym pisza o machlojkach prokuratorskich w Polsce. prosza o naglosnienie tematu. Ile jest w tym prawdy ? Nikt nie wie, ale warto takie sprawy naglasniac, aby ci co matacza nie mieli szans ukrywac swoje matactwa. List otwarty do prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku - Sławomira Luksa 8-3-2011 Szanowni Państwo Dziś Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi Północ ( sygn. akt III Kp 145/11 ) odrzucił zażalenie prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku -Sławomira Luksa na postanowienie Prokuratury Okręgowej w Zamościu ( sygn. V Ds.9/10 ) o umorzeniu śledztwa z zawiadomienia Prokuratury Apelacyjnej wBiałymstoku - Sławomira Luksa o popełnieniuprzeze mnie przestępstwa w postaci szukania dowodów łamania prawa przez Luksa. Proszę o pomoc w upowszechnianiu mojego listu otwartego do prok.Sławomira Luksa, w którym wytykam jego niegodziwości i przestępstwa. Treść listu i skany dokumentów znajdują się na naszych stronachinternetowych: http://www.lexnostrum.pl/List-otwarty---Ujawniamy-!.php Najwyższy czas na rozliczenie czynów usłużnych prokuratorów !!! Dziękuję ! Maciej Lisowski www.fundacja.lexnostra.pl www.lexnostrum.pl
Maciej Lisowski 8.03.2011 r. adres do doręczeń: Fundacja LEX NOSTRA ul. Dymińska 9 lok. 16 01-519 Warszawa
List otwarty do prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Sławomira Luksa
Szanowny panie Znamy się od dawna, ale ostatnio stopień pana cynizmu i nikczemności przerósł moje wyobrażenia, co wydawało mi się niemożliwe. Przywykłem do prób aresztowania mnie przez skundlonych z panem, pana najemników-prokuratorów, ale użycie do tego celu kryminalisty Andrzeja K., skazanego za rozbój i zabójstwo z bronią w ręku, przekroczyło nawet moją wyobraźnię. Rozum pana opuścił, czy koledzy się od pana odwrócili ? Wiele lat temu doprowadził pan – jako Prokurator Okręgowy w Białymstoku – do przejęcia mojej firmy przez te same persony, które maczały łapy w stalowym wątku sprawy Krzysztofa Olewnika. Na mnie „zarobili” ok. 3 milionów złotych. Abym nie bronił swojej własności pan, a później pana protegowany „załatwiliście” mi kilkudziesięciomiesięczny „areszt wydobywczy”. Czy teraz naciska pan na prokuraturę, która odmawia przesłuchania mnie jako świadka zgłoszonego przez p. Włodzimierza Olewnika ? Czy uważał pan, że zniszczy mnie pan, tak jak śp. Marka Karpia ? Nie dość, że się nie udało, to jeszcze przed rokiem ujawniłem jak pana podwładni wyprowadzili z prokuratury 300 tysięcy złotych za rzekome tłumaczenia z języka białoruskiego. Ma pan bogata kolekcję wyczynów, ale czy naprawdę tak mocno się pan mnie boi, że nakłonił pan swojego – jak sam pan przyznał – znajomego Andrzeja K. do złożenia zeznań, iż rzekomo namawiałem Andrzeja K. do ujawnienia dowodów pana przestępstw ? Pan mnie przecenia, panie prokuratorze. To Andrzej K. sam się do mnie zgłosił, bo chciał „przehandlować pana” ujawniając informacje o pana rzekomym udziale w przemycie złota ( akta Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie ), oraz rzekomym zatrzymaniu pana na terenie Białorusi przez funkcjonariuszy KGB ( akta w KWP w Białymstoku ). Andrzej K. w zamian za to chciał uzyskać warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania pozostałych 13 lat pozbawienia wolności. Ale ja nie taplam się w waszym błocie. O „rewelacjach” Andrzeja K. drogą oficjalną zawiadomiłem odpowiednie służby, a także asystenta wpływowego posła PiS-u.
Wkrótce po tym Andrzej K. przysłał do mnie list z żądaniem zapłaty 2 milionów złotych, powołując się na pana, jako osobę, która mnie zniszczy jeśli nie zapłacę. Wspomniał także o Januszu K. i „grupie J3”.( nazwa od imion trzech Januszów ), kryjącej się za sprawą zabójstwa gen. Marka Papały i Krzysztofa Olewnika. Traktowałbym to jako zwidy nawiedzonego kryminalisty, gdyby nie fakt, iż oficer, który pojechał spotkać się z Andrzejem K. został – wkrótce po tym – zwolniony ze służby, a asystent posła – zmarł. Co więcej, wkrótce po tym zdarzeniu funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa Wola bez nakazu prokuratury lub sądu, wywieźli niemal wszystkie dokumenty z Fundacji, w tym także związane z panem, Andrzejem K., jak też - związanego z panem - Januszem K., na którego prywatne, fałszywe zawiadomienie policja, w ciągu kilku godzin, dokonała przeszukania. Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli prawomocnym orzeczeniem z dnia 25.05.2010 r. uznał działania policji za bezprawne i nakazał natychmiastowy zwrot wywiezionych dokumentów. Dotychczas ich nie zwrócono. Aby w końcu doprowadzić do aresztowania mnie był pan uprzejmy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa, bazując wyłącznie na podstawie zeznań Andrzeja K., któremu ponoć - podczas odwiedzin w A.Ś. Katowice – sporo pan obiecał… Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która badała sprawę, umorzyła postępowanie wobec nie stwierdzenia przeze mnie popełnienia przestępstwa. Stanowisko prokuratury, zaskarżył pan do Sądu Rejonowego Warszawa Praga Północ ( sygn. III Kp 145/11). Sąd Rejonowy Warszawa Praga Północ prawomocnym orzeczeniem z dnia 8.03.2011 r. oddalił pana skargę i podtrzymał decyzję prokuratury. Panie Luks, apeluję do pana - nie zniżaj się pan do wyręczania kryminalistami !
To nie przystoi prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej, ale co najwyżej siepaczowi. A przy okazji, pytam się pana, czy jest pan także "autorem" kolejnej próby postawienia mi absurdalnych zarzutów, tym razem przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosza Tomczaka ? Tym razem postawą do oskarżenia mnie przez prokuratora Tomczaka, przeciwko któremu skierowałem - jako pokrzywdzony w sprawie przez niego umorzonej - zawiadomienie o przekroczeniu uprawnień, jest zawiadomienie Jana Mariana Fijora, kolegi Edwarda Mazura, TW SB o pseudonimie "Bereta", "milionera", który to "dorobił się majątku" w ten sposób, iż okradł staruszkę z jej całego dorobku życia. Dokumenty są dostępne na naszych stronach internetowych: LEX NOSTRUM - dokumenty Fundacja LEX NOSTRA - dokumenty
Zapraszam pana do lektury, oraz wszystkich, którzy są zainteresowanie jakiego pokroju ludźmi pan się wysługuje. Maciej Lisowski
Dla zainteresowanych - o Janie Marianie Fijorze
http://www.rp.pl/artykul/576596.html
| |
| ||
|
Site Owner Posts: 164 |
50 tysięcy złotych odszkodowania będzie się domagał warszawski biznesmen Maciej Lisowski od jednego z prokuratorów białostockiej Prokuratury Apelacyjnej – dowiedział się portal Onet.pl. Pozew w tej sprawie trafi do sądu w przyszłym tygodniu. To efekt prawomocnego orzeczenia Sądu Rejonowego dla Warszawy–Pragi Północ. W poniedziałek zdecydował się on podtrzymać decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie Lisowskiego. Śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Zamościu po prywatnym doniesieniu śledczego z Białegostoku. Według niego, Lisowski szukał dowodów popełniania przez prokuratora przestępstw. Według sądu, czyn ten nie stanowi przestępstwa, więc nie może być ścigany. Tego samego zdania byli wcześniej śledczy z Zamościa. - Ta sytuacja jest o tyle absurdalna, że doniósł na mnie prokurator, który z racji sprawowanego urzędu powinien wiedzieć co przestępstwem jest, a co nie jest – mówi Lisowski. - Ten prokurator miał prawo zawiadomić organy ścigania, jeśli uznał, że zachodzi nawet możliwość popełnienia przestępstwa – uważa adwokat Waldemar P. Puławski. – Nie widzę tu żadnego naruszenia prawa. Dlatego nie spodziewam się, aby pan przedsiębiorca wygrał w sądzie jakieś odszkodowanie - dodaje. Prokurator z Białegostoku nie odpowiedział na skierowane do niego pytania w tej sprawie.
| |
| ||