| Forum Home > Wiara i Religie > Dlaczego Bog dopuszcza cierpienia? | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 463 |
Jakis czas temu obiecalam , ze rozpoczne ten temat , mam nadzieje , ze inni tez wypowiedza sie na ten temat. Ostatnio mielismy w Polsce wypadek , gdzie zginelo 18 osob , wlasnie w takich chwilach ludzie czesto zadaja takie pytanie , dlatego pomyslalam , ze nie bede odciagac tego tematu w czasie. Na poczatek warto sie zastanowic nad pytaniami: Czy Bog jest odpowiedzialny za cierpienia na swiecie ? Jaka kwestia wylonila sie w ogrodzie Eden ? Jak Bog usunie skutki wszelkich nieszczesc dotykajacych ludzi ? Na kazdym kroku spotykamy sie z nieszczesciem , wypadki , kataklizmy , wojny , przemoc itd. W takich chwilach , czesto ludzie zadaja pytanie : Dlaczego? Czasami jest to najbolesniejsze ze wszystkich pytan . Zadaja je sobie zrozpaczeni ludzie ,ktorzy wskutek wojny , kleski zywiolowej , choroby czy przestepstwa stracili niewinna bliska osobe lub dach nad glowa albo doznali innych niewyslowionych cierpien.Chcieliby wiedziec , czemu to na nich spadlo. Dlaczego Bog dopuszcza cierpienia ?Jesli jest wszechmocny , madry , sprawiedliwy i przepelniony miloscia , to dlaczego na swiecie jest tyle nienawisci i niesprawiedliwosci ? Czy i ty sie kiedys nad tym zastanawiales? A moze czlowiek nie powinien pytac , dlaczego Bog dopuszcza cierpienia ? Niektorzy obawiaja sie , ze takie dociekanie swiadczyloby o braku wiary lub szacunku dla Boga. Jednak w trakcie czytania Biblii mozna zauwazyc , ze podobne pytania zadawali ludzie wierni Jehowie Bogu i bogobojni. Na przyklad prorok Habakuk zwrocil sie do Niego: "Czemuz to ukazujesz mi krzywde i patrzysz na niedole ?I dlaczego jest przede mna zlupienie oraz przemoc i dochodzi do klotni , i toczy sie spor?"( Habakuka 1:3) Czy Bog zganil wiernego proroka za stawianie takich pytan ?Wcale nie .Zadbal nawet o to , by te szczere slowa Habakuka znalazly sie w natchnionym tekscie Biblii.Poza tym pomogl mu lepiej zrozumiec te sprawe i umocnic sie w wierze.Nam rowniez chce tak pomoc.Bog sie o nas troszczy jak to wynika z 1 Piotra 5:7 "zarazem przerzuccie na niego wszelka wasza troske , gdyz on sie o was troszczy" Znacznie bardziej niz jakikolwiek czlowiek nienawidzi niegodziwosci i spowodowanych nia udrek - "Bo wasze mysli nie sa moimi myslami ani moje drogi waszymi drogami-brzmi wypowiedz Jehowy .Gdyz jak niebiosa przewyzszaja ziemie , tak moje drogi przewyzszaja wasze drogi , a moje mysli -wasze mysli"( Izajasza 55:8,9) Dlaczego wiec na swiecie jest tyle cierpien? | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||
|
Member Posts: 125 |
BIADA TYM, którzy nie BOJĄ SIĘ GNIEWUBOGA
Jezus: Bóg jest straszny w swoim gniewie, biada więc tym,którzy wywołują go opierając się na wygodnym twierdzeniu, że Bóg jest tylkomiłością i miłosierdziem.
Wielu potępionych chciałoby wrócić na ziemię, by naprawićswe mylne pojęcie. Dziś rozumieją oni dobrze chytre oszukaństwo szatana i jegodziką złośliwość.
Pan okazuje nie raz swe oburzenie na lud niewierny: wojny,rewolucje, epidemie, trzęsienia ziemi i inne niezliczone klęski spowodowaneprzez szatana, ale dopuszczone przez Boga dla Jego opatrznościowych celów.
Sześćdziesiąt lat niewoli babilońskiej spowodowały licznegrzechy ludu hebrajskiego. Zniszczenie Sodomy i Gomory nie było karą od Boga,bo od Niego nie pochodzi żadne zło. Zniszczenie tych miast było dziełem piekłaza rozwiązłe życie ludzi. Inne niezliczone kary nie byty zesłane z góry"lecz za zezwoleniem Boga - dla nawrócenia ludzi. Nawet sam potop był wynikiempiekielnej współpracy z grzesznymi ludźmi.
| |
| ||
|
Member Posts: 30 |
Temat roli cierpienia w życiu jest ciekawy i głęboki, szczególnie że teraz kiedy jesteśmy zalewani masą new age'owej, amerykańskiej papki o tym jak wykreować sobie życie pełne radości, obfitości i szczęścia. Niestety trudno mi coś na ten temat napisać z punktu widzenia religii. Czy to chrześcijańskiej czy jakiejkolwiek innej.Bo patrzenie przez pryzmat jakiejkolwiek religii, to tak jak patrzenie przez maleńką dziurkę od klucza i to jeszcze przysłoniętą jakąś kolorową szybką. Filtrowanie wiedzy przez filtr religii i dogmatów, tak bardzo zawęża pole widzenia, że trudno cokolwiek zrozumieć i trzeba posuwać się do kreowania takich absurdów jak piekło, szatan czy gniew boży. Bóg musiałby posiadać ego, żeby móc się gniewać, bo tylko ego może się gniewać. Jaźń jest poza gniewem, lękiem i wszelkimi emocjami. A ego to nic innego jak bardzo ograniczony punkt widzenia na to kim jestem. Jak Bóg mógłby mieć w czymkolwiek ograniczony punkt widzenia? To niemożliwe. No ale co zrobić. Takie są prawidła światopoglądów, dogmatów, religii... Cierpieć może wyłącznie ego - umysł. Jaźń, (czyli w chrześcijańskiej nomenklaturze Duch Święty), która jest w każdym z nas nie może cierpieć. Jest poza cierpieniem, poza umysłem. Wyzwolić się z cierpienia to wyjść poza egotyczny umysł - zjednoczyć się z Jaźnią, Duchem Świetym. Życie to ciągła sinusoida przeciwieństw. Nie mogłaby istnieć radość i szczęście gdyby nie istniało cierpienie. Jego istnienie jest niezbędne do tego, żeby ludzie mogli pojąć znaczenie radości. Tak samo miłość nie mogłaby istnieć gdyby nie istniała nienawiść, a dzień nie mógłby istnieć gdyby nie istniała noc. Cierpienie może pomóc zrozumieć iluzję jaką buduje egotyczny umysł. Iluzję rzeczywistości kreowanej przez ego. I rzeczywiście - sprowadzając sprawę do zupełnego banału, gdyby cierpienie było czymś złym to Bóg by go nie stworzył. Po prostu. A że stworzył to znaczy, że musi ono być w jakimś sensie dobre, tylko może my, maluczcy nie potrafimy zrozumieć w jakim. To tak jak małe dziecko nie potrafi zrozumieć dlaczego nie jest dla niego niczym dobrym objadać się bez opamiętania słodyczami - przecież one są takie dobre... Jak wytłumaczyć 3-letniemu dziecku rzeczy, których nie jest w stanie zrozumieć, nie jest jeszcze gotowe intelektualnie na ich zrozumienie... | |
| ||
|
Member Posts: 30 |
Ciekawy punkt widzenia na temat sensu cierpienia ma też np. Eckhart Tolle. Np. tu: | |
| ||
|
Member Posts: 35 |
Mr.UFo, to Bóg, czy Duch Swięty nie mogą przeżywać radości czy miłości ? | |
| ||
|
Member Posts: 30 |
Oczywiście, że mogą. Są miłością i radością. Jednak jest to miłość rozumiana jako stan istnienia, nie jako chwilowa emocja przeżywana przez ego, a wywołana przez jakąś zewnętrzną okoliczność. Jeżeli to co czujemy wywołane jest jakąś zewnętrzną okolicznością, to prędzej czy później to uczucie musi minąć, bo prędzej czy później zmieni się ta zewnętrzna okoliczność, która je wywołała. Żadna zewnętrzna okoliczność nie jest wieczna, w związku z tym żadne uczucie doznawane na tym poziomie nie jest wieczne. Miłość Boga jest natomiast wieczna, bo to stan istnienia, a nie zwykła ludzka emocja, którą lepiej byłoby nazwać zauroczeniem, uniesieniem czy jakoś tak. Prawdziwa miłość - boska miłość wykracza poza ramy rozumu, poza ramy ego, bo nie pochodzi od ego, tożsamości. Możnaby ją określić, choć wszelkie określenia są nieprecyzyjne, jako niczym nie skażona i niczym niezakłócona wieczna radość istnienia, radość tworzenia. To o czym piszę to oczywiście tylko koncepcja - sposób rozumienia pewnych spraw. W żaden sposób nie twierdzę, że jest to prawda, czy nie daj boże, jedyna prawda. To koncepcja filozoficzno-duchowa, która jak dla mnie dużo lepiej tłumaczy i wyjaśnia różne sprawy, jak choćby sens cierpienia niż robi to większość religii. Dużo lepiej tłumaczy, a więc pozwala radośniej i pełniej żyć, bo zmniejsza niepokój i lęk. Prawdy żaden człowiek nie zna, bo znać nie może. Bo można jej jedynie doświadczyć, a nie wyczytać z jakiejkolwiek księgi. A doświadczenie ma to do siebie, że dla każdego człowieka jest trochę inne. Absurdem byłoby więc upieranie się, że prawda doświadczona np. przeze mnie jest także prawdą innych ludzi. | |
| ||
|
Member Posts: 35 |
Mr.UFo To radość Duch Św może przeżywać a smutku nie ? | |
| ||
|
Member Posts: 30 |
Zbynal, Jeśli temat Cię zainteresował, to proponuję na początek parę książek, np. Przebudzenie deMello, Nowa Ziemia E. Tolle, Świętowanie ciszy Ravi Shankar, Więcej niż tu i teraz J. Blaschke. Część z nich, np. książki deMello albo Tolle'a polecane są nawet przez niektórych zakonników katolickich na studiach teologicznych dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć istotę duchowości | |
| ||
|
Member Posts: 125 |
przebudzenie zostało napisane po smierci de melo pod jego nazwiskiem | |
| ||
|
Member Posts: 30 |
Jeśli dla kogoś ważniejsze jest kto pisze niż co pisze, to oczywiście deMello niech nie czyta, bo a nuż żeczywiście to nie on napisał Przebudzenie Ktoś kiedyś napisał mądre słowa: "Po co mam czytać książki, z którymi się zgadzam. Po co czytać o czymś co już wiem. Największą wartość ma poznawanie rzeczy nowych, nieznanych i niezrozumiałych. Reszta to tylko umacnianie ego w swojej tożsamości, nakładanie kolejnych ograniczeń na swoje rozumienie". | |
| ||
|
Member Posts: 463 |
Ale ciagle nie mamy odpowiedzi DLACZEGO JEST TYLE CIERPIEN ? Z pytaniem tym wyznawcy roznych religii zwracaja sie do swych duchowych przywodcow i nauczycieli.Jaka slysza odpowiedz ? dowiaduja sie , ze taka jest wola Boga, ktory juz dawno temu ustalil bieg wszystkich wydarzen , rowniez tych tragicznych , ze drogi Boze sa tajemnica albo ze Bog sprowadza na ludzi smierc -takze na dzieci -aby miec ich przy sobie w niebie.Ale jak wynika z Biblii , Bog Jehowa nigdy nie powoduje tego , co zle .Biblia wyjasnia :"Dalekie niech bedzie od prawdziwego Boga , by mial postepowac niegodziwie , a Wszechmocny -dzialac niesprawiedliwie"( Hioba 34:10 ) Czy wiecie, dlaczego wielu ludzi nieslusznie obwinia Boga o wszystkie cierpienia na swiecie ? Czesto dlatego , ze wedlug nich On rzadzi tym swiatem .Nie znaja prostej , lecz waznej prawdy ,ktora przedstawia Biblia .( Pisalam o tym w temacie ;Kto naprawde rzadzi swiatem ) Otoz rzeczywistym wladca tego swiata jest Szatan Diabel . Biblia mowi otwarcie : "Caly swiat podlega mocy niegodziwca "( 1 Jana 5:19 ). Czy nie przyznacie , ze to wiele wyjasnia ? Ten swiat odzwierciedla osobowosc niewidzialnej istoty duchowej ,ktora " wprowadza w blad cala zamieszkala ziemie " ( Obj.12:9 ) Szatan to przepelniony nienawiscia ,okrutny oszust .Nic dziwnego , ze w swiecie podleglym jego wplywom kroluje nienawisc , okrucienstwo i oszustwo . Wlasnie to jest jedna z przyczyn ludzkich cierpien . Druga przyczyna jest to , ze od chwili buntu w ogrodzie Eden ludzie sa niedoskonali i grzeszni .Z tego powodu maja sklonnosc do walki o wladze , co z kolei prowadzi do wojen , ucisku i cierpien . Madry krol Salomon zauwazyl w Ksiedze Kaznodziei : "I postanowilem jeszcze raz przyjrzec sie wszystkim uciskom ,ktore sie dzieja pod sloncem , a oto lzy ciemiezonych ,lecz nie mieli pocieszyciela ; po stronie zas ich ciemezcow byla moc , tak iz tamci nie mieli pocieszyciela " "wszystko co widzialem , a moje serce bylo skierowane na wszelkie dzielo czynione pod sloncem - w czasie , gdy czlowiek panuje nad czlowiekiem ku jego szkodzie "( Kazn.4:1; 8:9 ) Trzecia przyczyna jest " czas i nieprzewidziane zdarzenie ( Kaznodziei 9:11) W swiecie ,ktory nie korzysta z opiekunczej wladzy Boga , rozne osoby cierpia nieraz dlatego , ze znalazly sie gdzies w nieodpowiedniej chwili . Swiadomosc , ze Bog nie powoduje cierpien , bardzo nas pokrzepia .Nie jest on odpowiedzialny za wojny , przestepstwa , ucisk czy nawet kleski zywiolowe , przysparzajace ludziom zgryzot .Musimy jednak ustalic , dlaczego do tego wszystkiego dopuszcza .Skoro jest wszechmocny , to dysponuje wystarczajaca moca , by polozyc kres takim udrekom . Co Go powstrzymuje ? Na pewno ma ku temu wazny powod , bo przeciez jak juz wiemy , jest zarazem przepelniony miloscia .( Kto nie miluje , nie poznal Boga ,poniewaz Bog jest miloscia "1 Jana 4:8 ) | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||
|
Member Posts: 4 |
Byśmy byli lepsi, to jest jak szlifowanie diamentu. Ciężko i boli, ale jaki później czysty i piękny. Poczytaj księgę Hioba. Spójż na CV ojca PIO. to zrozumiesz.
| |
--
| ||
|
Member Posts: 30 |
No to jest właśnie ten ograniczony religią punkt widzenia, o którym pisałem wcześniej. Kiedy z poziomu ograniczeń narzucanych przez religię (w tym akurat przypadku chrześcijańską) musimy wymyślać wytłumaczenia, które z jednej strony starają się być logiczne, ale z drugiej zupełnie zaprzeczają innym dogmatom danej religii. Wystarczy przypomnieć sobie jeden z podstawowych dogmatów chrześcijaństwa, że Bóg jest wszechmogący i całe tego typu wytłumaczenie przestaje trzymać się kupy. No bo jeśli Bóg jest wszechmogący, to jak jest możliwe, żeby władcą świata był Szatan Diabeł? To albo ten cały Szatan ma większą moc niż Bóg, ale to by oznaczało, że Bóg nie jest tak całkiem wszechmogący, bo nie może zmienić tego, że Szatan włada światem, albo Bóg jednak jest wszechmogący, a to oznacza, że Szatan włada światem z jego woli. A jeśli Szatan włada światem z woli Boga, a Bóg jest miłością, to znaczy, że Bóg ustanowił władzę Szatana z miłości do ludzi....
Idąc dalej... Jeśli ludzie są niedoskonali, grzeszni i mają skłonność do niegodziwości, a równocześnie są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, to znaczy że Bóg również jest niedoskonały i grzeszny. Jak dla mnie są to rzeczy nie do pogodzenia...
Szczerze mówiąc ciężko mi zrozumieć po co ludzie wymyślają tak skomplikowane i sprzeczne same w sobie wytłumaczenia prostych rzeczy... Chociaż w sumie może dla kogoś takie wyjaśnienia tych spraw są bardziej logiczne i prostsze do zrozumienia niż np. sposób myślenia, który pokazałem we wcześniejszych postach. W końcu jeśli ktoś kiedyś wymyślił coś takiego i podzielił się tym z innymi, a inni dalej to powtarzają to widocznie dla tych osób jest to satysfakcjonujące wyjaśnienie :-)
Tak na marginesie - zastanawiałaś się kiedyś Tobin jaki jest wydźwięk tych wszystkich cytatów, które z takim wdziękiem i swobodą przytaczasz nam (naprawdę jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy w tym zakresie)? Wg mnie zdecydowana większość z nich to niestety cytaty o raczej negatywnym wydźwięku typu "świat pod władzą Szatana", "strzeżcie się grzeszni ludzie", "gniew Boga będzie srogi" itp. itd. Zastanawiam się czemu mają służyć tego rodzaju cytaty? Jakie uczucia mają one wywołać w czytającym? Czy uczucia radości, miłości, empatii, współczucia, wdzięczności, czy może raczej uczucia lęku, przerażenia, beznadzieji itd. Bo jeśli mają one sprowokować nas do działania, do zmiany swojego życia, to co to będzie za zmiana - spowodowana lękiem przed karą (gniewem bożym)? Czy zmiana powodowana strachem będzie narawdę głęboką zmianą? Bo wg mnie tylko zmiana mająca swoje źródło w miłości i współczuciu jest prawdziwą zmianą. Każda zmiana wynikająca z lęku jest tak naprawdę zmianą pozorną, bo wystarczy, że zniknie źródło lęku i zmiana przestanie być potrzebna. Trzebaby więc bez końca podsycać lęk, żeby zmiana była trwała. Czy aby na pewno właśnie tego chce Bóg?
Tak się zastanawiam, które z tych rodzajów uczuć wolałby w nas widzieć Bóg? Czy Bóg bardziej raduje się widząc nas pełnymi radości, miłości i pozytywnej energii, aktywnie działającymi by pomagać bliźnim, czy może bardziej raduje się gdy widzi nas przepełnionych lękiem, czytających przerażające przepowiednie, dowiadujących się z tych przepowiedni, że nie ma ratunku dla nas grzeszników na tym ziemskim padole...
| |
| ||
|
Member Posts: 463 |
Mr.UFo Na poczatku chcialam przeprosic , ze tak dlugo nie odpisywalam , choc przeczytalam to co napisales kilka dni temu . Malo siedzialam przy komputerze a chcialam odpisac z sensem , miec czas na zastanowienie sie . Po pierwsze chcialabym miec wiecej takich wnikliwych rozmowcow jak ty .Widze ze jak cos czytasz to poswiecasz tez duzo czasu na przemyslenie , przetrawienie jakies kwestii.To jest bardzo chwalebne Jak to mowi przyslowie : Kto pyta nie bladzi . Twoje wnioski sa logiczne , bo tak na pierwszy rzut oka mozna by pomyslec , jak piszesz . Jak nie zna sie calej prawdy z Biblii to takie wnioski mozna wyciagnac. To tak jak z jakims filmem czy ksiazka , gdzie wszystko jest skomplikowane , juz wydaje nam sie , ze sie wyjasnia ale dopiero na koncu prawda wychodz na jaw , ktorej bysmy sie nie spodziewali .Ale jak sie to wszystko przemysli po skonczeniu czytania czy ogladania i po przemysleniu nagle wszystko wydaje sie logiczne i sensowne. A czy podobnie nie bylo z nami jak dowiedzielismy sie o NWO , czesto podchodzilismy do tego z niedowierzaniem , ze jest to zbyt straszne aby moglo byc prawdziwe , ale w pewnym momencie zdobywajac coraz wiecej informacji wszystko staje sie jasne i zrozumiale i juz calkiem inaczej patrzymy na nowe wydarzenia , podstawiamy je do juz zdobytej wiedzy i wszystko staje sie logiczne i oczywiste. Tak samo jest z wiedza biblijna , na poczatku jak ma sie wiedze szczatkowa to wydaje sie taka dziwna , tym bardziej ze wiedza biblijna zaprzecza czesci nauk nominalnego chrzescijanstwa . I to na poczatku powoduje metlik , bo tu wiedza z Biblii a tu nauki w ktorych czlowiek byl wychowany i zastanawiamy sie : czemu bardziej wierzyc? Znowu podam przyklad z NWO . Na poczatku tez nie widzielismy takiego prania mozgu w oficjalnych mediach a z dystansem podchodzilismy to stron spiskowych , ale im wiecej wiemy tym szala sie przesuwa na druga strone .Bardziej ufamy co pisze na takich stronach niz na oficjalnych, bo sami bierzemy to na logike , analizujemy i potrafimy wylapywac bez niczyjej pomocy co jest falszem a co jest prawda . Ja zainteresowalam sie ta tematyka , bo Biblia bardzo podobnie tlumaczy jak ten swiat jest skonstruowany i jak bedzie wygladac najblisza przyszlosc . Zostalam zaskoczona , ze ludzie , ktorzy czesto nie znajac Biblii sami doszli do tego o czym od lat pisza Swiadkowie Jehowy w swoich publikacjach w oparciu o Biblie .Bylam pelna podziwu. Dlatego dziwi mnie ze piszesz , ze ja strasze ludzi Szatanem ,ktory jest wladca tego swiata , skoro podstawy NWO i Illuminatow mowia to samo - ze Illuminaci wykonuja zamysly swojego Pana i Wladcy Lucyfera czyli inaczej Szatana , a skoro oni rzadza tym swiatem a maja zwierzchnika to tak naprawde rzadzi Szatan .Jest to logiczne i pokrywa sie z tym czego uczy Biblia. Moze ty nie jestes przekonany do tego ze Illuminaci , czy inne szare eminencje rzadza dzisiejszym swiatem , dlatego tak trudno ci zaakceptowac to co pisze . Ale dla osob , ktore powaznie traktuja ten temat ta informacja powinna byc kolejnym dowodem , ze prawidlowo rozumieja jak ten swiat funkcjonuje , skoro nawet w Biblii tysiace lat temu bylo to napisane do czego teraz ludzie doszli w wyniku obserwacji , badania historii i laczenia faktow . Na tym w tej chwili zakoncze ale przy najblizszej okazji odpisze na twoje pytania i postaram sie wykazac , ze jednak to czego uczy Biblia ma sens , tylko pozwol mi rozwinac ten temat do konca . | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||
|
Member Posts: 30 |
Hej Tobin :-) Szczerze mówiąc mile mnie zaskoczyłaś swoją łagodną i stonowaną odpowiedzią :-) Szkoda tylko, że właściwie w żaden sposób nie odniosłaś się do przytoczonych przeze mnie wątpliwości, bo jestem całkiem ciekawy Twojego wytłumaczenia tych sprzeczności. Wytłumaczenie, że trzeba bliżej poznać Biblię, żeby zrozumieć te sprzeczności jak na razie nie przemawia do mnie w żaden sposób, bo jeśli przyjmiemy, że prawdziwe jest założenie, że Bóg jest wszechmogący, to jedyny logiczny płynący z tego wniosek jest taki, że cały wszechświat jest idealny i wszystko co dzieje się w tym wszechświecie, a więc także na Ziemi, dzieje się z woli Boga i w imię jego miłości. Nieważne jak długo studiowalibyśmy jakiekolwiek święte księgi, to jedno fundamentalne założenie, że Bóg jest wszechmogący, zawsze musi nas doprowadzić do tego nieuchronnego wniosku. Także w imię miłości Bóg stworzył Szatana, piekło, Lucyfera, wszystkie kataklizmy, nieszczęścia, cierpienia, niesprawiedliwości, Hitlera, Einsteina, Dodę, Palikota, Obamę, a nawet Misia Uszatka :-) Jeśli Bóg jest wszechmogący to nie może być inaczej, to wszystko to efekt jego miłości :-)
Co do Iluminantów i tego czy Twoje posty straszą Szatanem. Fakt, że Iluminanci istnieją naprawdę, w żaden sposób nie zmienia tego, że piszesz o nich w taki sposób, żeby w czytających wzbudzić lęk. Chyba nie chcesz powiedzieć, że Twoje słowa: "Szatan to przepelniony nienawiscia ,okrutny oszust .Nic dziwnego , ze w swiecie podleglym jego wplywom kroluje nienawisc , okrucienstwo i oszustwo" mogłyby w kimś wzbudzić poczucie miłości, radości i pozytywnej energii :-) Przejrzałem Twoje posty w różnych wątkach i rzeczywiście część z nich kończy się pozornie optymistyczną konkluzją, że jeśli tylko będziemy przestrzegać przykazań Pana, to jest szansa, że unikniemy tych wszystkich cierpień, kataklizmów i tragedii, o których tak wiele piszesz. Zwróć jednak uwagę, że optymizm tych postów jest tylko pozorny, bo opiera się na lęku. Przestrzegasz nas przed strasznymi rzeczami i piszesz co należy zrobić, żeby ich uniknąć. Jak dla mnie jest to próba zmotywowania do działania lub zmiany swojej postawy za pomocą lęku. Tak samo działają bandyci :-) Napadają i mówią jakie to straszne rzeczy Ci zrobią, chyba że grzecznie zapłacisz okup, to nic Ci wtedy nie zrobią :-) Wg mnie próby wpływania na kogokolwiek za pomocą lęku są z gruntu skazane na niepowodzenie, czego dowodem jest choćby los wszystkich ustrojów totalitarnych. Siłą rzeczy taki sam los musi spotkać prędzej czy później Iluminantów i wszystkie ich knowania. Nie ma innej możliwości bo przecież Bóg jest miłością i tylko miłość jest wieczna. Wszystko co nie wynika z miłości prędzej czy później musi przekształcić się w miłość. Czego więc się bać? Po co straszyć? To tylko nakręca negatywną energię lęku. Za lękiem pojawia się gniew, za gniewem przemoc, za przemocą nienawiść, czyli z każdym krokiem oddalamy się do Boga zamiast do niego przybliżać...
To, że nie musimy się bać nie oznacza oczywiście, że nie musimy nic robić. Wręcz przeciwnie. Miłość to energia, to radość, współczucie, chęć niesienia pomocy, kreatywność, chęć tworzenia coraz lepszego świata. Dopiero brak jakiegokolwiek lęku otwiera nas na w pełni kreatywne działanie w imię miłości i dla dobra świata. Tak ja to przynajmniej widzę i stąd moje posty :-) | |
| ||
|
Member Posts: 463 |
Zaczne od okreslenia " wszechmocny" nie " wszechmogacy " Slowo " wszechmocny " jest tlumaczeniem hebrajskiego szaddaj i greckiego pantokrator. Oba wyrazenia kryja w sobie mysl o sile i potedze ( cytat ) Wszechmoc Boga stanowi gwarancje , ze nikt ani nic nie moze Mu przeszkodzic w realizacji Jego zamierzenia. Tytul "Wszechmocny " stanowi tez rekojmie , ze tym ktorzy mu ufaja , zdola zapewnic blogoslawienstwa oraz bezpieczenstwo . Bog Wszechmocny zasluguje na to , by mu okazywac zbozny szacunek , wrecz lek , gdyz nie mozna bezkarnie lekcewazyc Jego woli ani lamac Jego praw chocby nie uzewnetrznial On swej mocy od razu . Z drugiej strony Bog zawsze uzywa potegi i mocy zgodnie z wymogami sprawiedliwosci i prawosci , w sposob kontrolowany ,konsekwentny i odpowiedzialny -nigdy nie czyni tego bez potrzeby . Podam ci przyklad . Masz ojca , ktory przez cale zycie sam przestrzega wysokich miernikow moralnych , nigdy nic nie ukradl , nie zdradzal ani nie bil twojej matki , byl uczciwy i uczynny , okazywal wam dzieciom duzo milosci ale tez oczekiwal od was , ze bedziecie przestrzegac tego wszystkiego czego was nauczyl i pokazal wlasnym zyciem . I teraz ty lamiesz jego zasady , np. masz slabosc do cudzej wlasnosci albo obcych kobiet to co czujesz na mysl , ze twoj ojciec o wszystkim sie dowie , czy nie przepelnia cie tez strach i wstyd? ale jest on wynikiem nie tego , ze ojciec was katowal i teraz boisz sie kary ale wlasnie glebokiego szacunku i respektu dla ojca . Ale ten szacunek wynikal wlasnie z tego , ze ojciec przy wychowaniu nie byl poblazliwy bo inaczej to wy byscie nim rzadzili niz on wami jak byliscie dziecmi . To wielka milosc do ojca powoduje , ze sama mysl , ze on sie dowie , ze lamiemy jego zasady jest dla nas wielka kara , wystarczy , ze spojrzy wymownie , ze jest rozczarowany naszym zachowaniem boli nas i chcemy wszystko naprawic jezeli wlasnie naprawde kochamy . Nie chcemy go zasmucac i ranic . Tak samo jest z Bogiem , milosc i tylko milosc pobudza nas do tego aby byc wiernym Jego zasadom i normom . To kosciol straszy pieklem , nie Bog , on chce abysmy mu sluzyli z milosci a nie ze strachu , dlatego dal nam Biblie abysmy mogli zrozumiec Jego postepowanie . Mimo ze jest Bogiem to zarazem jest bardzo pokorny , tej cechy niestety nie widac u dzisiejszych wladcow . Milosc do nas pobudzila Go do wytlumaczenia nam wszystkiego co jest nam potrzebne abysmy nie byli w niewiedzy. Dlatego w tej chwili mamy wybor albo bedziemy sluchac dobrych , doskonalych praw milujacego Ojca , albo je odrzucimy i pojdziemy wlasna droga . Sami mozemy dokonac wyboru na kogo postawimy( na madrosc z gory ,czy na wlasna ) , a w niedalekiej przyszlosci zbierzemy plon wybranej drogi. Albo wygramy albo przegramy , czas rozstrzygnie czy postawilismy na wlasciwego " konia ". Mam nadzieje ,ze czesciowo odpowiedzialam na twoje pytania a nastepnym razem napisze o kwesti spornej ktora powstala przed wiekami i ktora musi byc rozstrzygnieta -czyli powod dla ktorego Bog ciagle musi dopuszczac cierpienia i zlo na swiecie. | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||
|
Member Posts: 30 |
Hej Tobin, Cieszę się, że podałaś przykład z ojcem, bo bardzo dobrze pokazuje on o co mi chodzi. Widzisz, wg mnie do uczucia strachu i wstydu przed ojcem dodałaś własny strach przed poczuciem winy, że zrobiłaś coś złego i te uczucia nazwałaś miłością. Lęk to lęk i zawsze jest on zaprzeczeniem miłości. Z miłości nigdy nie zrodzi się lęk, wstyd czy poczucie winy, a jeśli te emocje pojawiają się, to znaczy, że brakuje miłości. Te uczucia wykluczają się. Jeśli boję się, że ojciec będzie mną rozczarowany i ten lęk powstrzymuje mnie przed zrobieniem czegoś złego, to w niczym nie jestem lepszy od tego, który te złe rzeczy robi, bo wystarczy, że np. ojciec umrze i już nic nie będzie mnie powstrzymywało przed robieniem tych samych rzeczy, a więc moje właściwe zachowanie nie wynika z głębokiego zrozumienia co jest dobre, a co złe tylko ze strachu przed złym spojrzeniem ojca. i nie ważne czy boję się tego że ojciec mnie zbije czy tylko źle na mnie spojrzy i będzie rozczarowany. Lęk jest dokładnie taki sam. W psychologii mówi się po prostu, że w takim domu zamiast przemocy fizycznej panuje przemoc psychiczna - często jest ona gorsza od fizycznej, bo jest zakamuflowana pod płaszczykiem moralności lub dobra. Przemoc psychiczna nie robi siniaków na ciele, ale robi ogromne "psychiczne siniaki" w postaci poczucia winy u dzieci. Ojciec wymusza określone zachowanie nie za pomocą bicia tylko za pomocą określonych oczekiwań wobec dzieci.Taka postawa nie ma nic wspólnego z miłością. Ten ojciec to nie ojciec kochający, tylko ojciec tyran, zmuszający swoje dzieci do takiego zachowania jakie on uważa za słuszne. A przecież w wielu kwestiach może się mylić, bo przecież nikt nie jest nieomylny. W domu, w którym panuje miłość nie istnieje coś takiego jak "wymowne spojrzenie ojca" czy jego rozczarowanie zachowaniem dzieci. Ojciec kochający, to ojciec akceptujący swoje dzieci ze wszystkimi ich zaletami, wadami i błędami, które popełniają. Ojciec kochający to ojciec wskazujący właściwą drogę swoim dzieciom wyłącznie swoją postawą, a nie swoimi oczekiwaniami wobec nich. Ojciec kochający to ojciec zawsze służący radą i pomocą, zachęcający dzieci do poznawania świata i samodzielnego doświadczania przez nie czym jest dobro, a czym jest zło. Przed kochającym ojcem dzieci nigdy nie będą czuły lęku czy wstydu, nigdy nie będą bały się przyjść do niego z prośbą o pomoc nawet kiedy zrobią coś okropnego. Będą wiedziały, że mogą liczyć na jego współczucie, pomoc i zrozumienie, a nie "wymowne spojrzenie". Dziecko, które czuje się kochane przez ojca nigdy nie będzie miało żadnego oporu czy wstydu, żeby porozmawiać z nim o błędach jakie popełniło, choćby były one najgorsze z możliwych, bo kochający ojciec otacza dzieci, które popełniają błędy jeszcze większą troską i uwagą, jeszcze bardziej wspiera je w poszukiwaniu zrozumienia i prawdy bez narzucania im swojej prawdy w jakikolwiek sposób. Tak wg mnie wygląda kochający ojciec i jego relacje z dziećmi oparte na miłości, a nie na lęku.
| |
| ||
|
Member Posts: 463 |
Jeszcze jedno. Piszesz , ze motywuje za pomoca leku. W takim wypadku nie czytajmy o szkodliwosci aspartamu , GMO , chemitralis , NWO . Po co przestrzegac przed tym , lepiej nic nie robic tylko skupic sie na tym kto zwyciezy Taniec z gwiazdami , po co myslec i zastanawiac sie jak ten swiat jest naprawde skonstruowany . Przejrzyj artykuly chociazby na tej stronie , o czym mowia , nie epatuja lekiem i stachem przed przyszloscia ? Dlaczego je czytasz , przeciez wszystko mozna rozwiazac miloscia. Pojdziesz do Illuminatow i powiesz im , ze ich kochasz to na pewno cie zostawia i twoja rodzine w spokoju i zapewnia ci spokojne i dostatnie zycie . Podam znowu przyklad z zycia wziety . Wyobraz sobie , ze masz kilkuletnie dziecko a w okolicy grasuje niebezpieczny pedofil . Czy ty jako odpowiedzialny rodzic powiesz do dziecka, ze jak spotka jakiegos pana , ktory bedzi go zapraszac do domu, to ma z ufnoscia z nim isc , byc dla niego milym i okazywac mu milosc , bo on na pewno odplaci mu sie tym samym ? A moze powiesz dziecku , ze w okolicy jest brzydki , zly pan , ktory robi krzywde dzieciom i jak spotka takiego pana to ma uciekac , krzyczec i absolutnie nigdzie z nim nie isc , nawet gdyby dawal slodycze czy zabawki ? Czy uwazasz , ze ojciec ktory przestrzega dziecko przed niebezpieczenstwem i daje rady jak go uniknac uczy dziecka posluszenstwa lekiem i groza ? Po co go straszy ? Uwazasz , ze jest to zly ojciec , niszczy dziecku psychike ? Bog wlasnie postepuje jak ten drugi ojciec , ostrzega nas przed zlym , daje wytyczne jak zyc szczesliwie , bo zna nas lepiej niz my sami , bo jest naszym Stworca , Ojcem i kocha nas, dlatego zawsze chce naszego dobra . W 2 Tymoteusza 3:15 , 16 pisze : "Cale pismo jest natchnione przez Boga , i pozyteczne do nauczania , do upominania , do prostowania , do karcenia w prawosci ,aby czlowiek Bozy byl w pelni umiejetny , calkowicie wyposazony do wszelkiego dobrego dziela . Dobry rodzic to nie ten , ktory pozwala na wszystko swoim dzieciom , poblaza im we wszystkim . Dziecko chce jesc tylko slodycze i chipsy , dobrze niech je , bo ono tak chce nie moge go karcic ani pouczac , ze powinien zjesc cos zdrowego. Chce wkladac gwozdz do kontaktu,a niech wklada , nie bede go straszyc , ze moze zginac . Nie bede go karcic jak bedzie bil inne dzieci , przeciez ma wolna wole , nie moge go ograniczac zakazami i karami . Czy takie jest twoje podejscie do zycia ? Swiat jest i dobry i zly , dlatego lepiej zyc wedlug madrych rad a unikac zlych .Jakbysmy nie odrozniali dobra od zla to jak bysmy wyszkolili nasze sumienie do czynienia dobrych rzeczy . A jak nauczylibysmy dzieci tego samego , gdybysmy trzymali je ciagle pod kloszem i mowili , ze wszystko jest cudowne ? pomoglibysmy im wejsc w dorosle zycie bez rozczarowan ? | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||
|
Member Posts: 30 |
Oj, Tobin, Jakbym słyszał swoją babcię zanim jeszcze wytłumaczyłem jej na czym polega różnica :-)
Pomyliły Ci się dwie podstawowe kwestie. Czym innym jest uświadamianie dzieciom zagrożeń jakie mogą ich spotkać w świecie, a czym innym jest doprowadzanie do sytuacji, że dzieci nie będą robiły czegoś ze strachu przed rodzicami. Chronienie dzieci polega na uświadamianiu im zagrożeń, które oczywiście istnieją i oczywiście zupełnie naturalne jest, że przed tymi realnymi zagrożeniami dzieci mogą czuć strach. Niekiedy wręcz powinny. To zupełnie naturalne. Natomiast nienaturalne jest straszenie dzieci swoim gniewem, czy "wymownym spojrzeniem" jak to określiłaś :-) Twój przykład z pedofilem jest bardzo dobry. Pokazuje jak uświadamiać dzieciom realne zagrożenie, uczy jak reagować na nie. Obdarzanie dzieci miłością nie ma nic wspólnego z trzymaniem ich pod kloszem. Wręcz przeciwnie. Kochający rodzic wspiera dziecko w poznawaniu świata takim jaki on jest. Wskazuje zagrożenia, ostrzega przed nimi, ale daje też dziecku okazję do popełniania błędów i doświadczania konsekwencji tych błędów. Stosowanie zakazów i utrzymywanie dzieci w lęku przed swoim "wymownym spojrzeniem" jest właśnie trzymaniem ich pod kloszem, bo w ten sposób uniemożliwiamy im doświadczania konsekwencji popełnianych błędów. Spróbuj zastanowić się przez chwilę i zauważyć różnicę, złapać niuans pomiędzy miłością, a pobłażaniem. Różnicę pomiędzy karą, a naturalną konsekwencją popełnionego czynu...
| |
| ||
|
Member Posts: 463 |
Nie odpowiedziales na pytanie , co bys zrobil , gdyby twoje dziecko krzywdzilo inne osoby, np. bilo albo okradalo , czy w takim wypadku jako ojciec powinienes je ukarac czy tez nie ? | |
|
-- Zle czynisz jesli chwalisz , gorzej ,jesli ganisz rzecz,ktorej dobrze nie znasz "
Leonardo Da Vinci
| ||