| Forum Home > Proces transformacji czlowieka > Prawo Przyciagania - Najpotezniejsze prawo we wszechswiecie | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 10 |
Witam wszystkich. Jestem tu nowy ale bywam na forach Sekretu oraz Plejadian. Wsadzę kij w mrowisko zapewne i liczę na spory odzew ze strony ludzi, bo to co pisze jest przynajmniej z mojej perspektywy bardzo ważne i godne uwagi bardziej niż cokolwiek innego, a juz tym bardziej nawet NWO... Zapewne są tutaj ludzie ktorzy zapoznali się z koncepcją iż - myśl tworzy rzeczywistość i to o czym myślimy to właśnie przyciągamy. Jestem absolutnie przekonany że Prawo Przyciągania zawsze działa, bowiem wyprobowalem w praktyce jego potężną moc i teraz juz nie wierze, ja po prostu wiem że mam kontrolę nad swoim życiem. Nie bede tutaj wdawał się w szczegóły jak tego dokonałem i co mnie przekonalo do tego prawa, fakt jest faktem że można kształtować Energię i tworzyć oraz przyciągać to czego naprawdę się pragnie. Polecam zaznajomić się z filmem Sekret, oraz książkami Esther i Jerry Hicks o prawie przyciągania. Czytalem też przekazy channelingowe Plejadian, Barbary Marciniak ale te nauki Hicksów są prosciejsze i bardziej zrozumiałe dla zwykłego zjadacza chleba hehe. Pozdrawiam serdecznie. | |
| ||
|
Member Posts: 124 |
prawo przyciaganie nie jest nowe wystarczy w bibli poszukac jezus muwił co poprosicie mnie to dostaniecie | |
| ||
|
Member Posts: 235 |
Przytoczone powyzej slowa Jezusa sa wyciagniete z kontekstu. W ten sposob mozna tlumaczyc prawie wszystko. Innym razem Jezus powiedzial iz nie przynosi pokoju... Zwolennicy wojny z radoscia sie tego chwyca. Jezus mowil do wirzacych, a Ci mieli zyc w skromnosci i milosci. Milosc to przede wszystkim dawanie. Prawo przyciagania dziala, ale na krotka mete. Jest czyms w rodzaju mentalnej piramidy. Wyobrazcie sobie, ze kazdy je stosuje... Przeniesiemy wtedy wojne takze na plan mentalny, co doporowadzi do jeszcze wiekszego chaosu. Prawo przyciagania jest nieodlaczna czescia wiekszego prawa - prawa natury - ktore mowi iz w tym swiecie podstawa istnienia jest ruch, a natura dba o zachowanie balansu. jesli przyciagasz to musisz tez cos rownowaznego oddac - balans. Czy Filibert tez to kontroluje ? Mam nadzieje, ze nie zaplaci zbyt wysokiej ceny za swoja pomylke. Poprawne postepowanie to dawac, ale mozna dawac tylko to co sie naprawde ma. Po przez nie szczery usmiech dajemy np. nieszczerosc, falsz, lecz nie dajemy niczego dobrego. Zwrotnie otrzymujemy to samo - balans. Tak wiec musimy sie uczyc dobrze to wszystko u siebie rozpoznawac. Mozna tez zyczyc i sie otrzymuje, ale jest to na dluzsza mete niebezpieczne, poniewaz powinnismy wtedy zadbac aby tez cos rownowaznego oddac, poniewaz jesli tego nie zrobimy, to odbedzie sie to w sposob niekontrolowany. Ktos probuje nas oszukac i przekrecic prawa, aby doprowadzic do haosu. Przemyslcie to prosze. | |
| ||
|
Member Posts: 235 |
Prawo przyciagania nie jest prawem milosci, lecz prawem egoizmu. odwrotny kierunek do tego, ktory wzyznaczyl jezus, Budda jak i wszyscy Prorocy i Mistrzowie. Teraz juz nie pragniemy dla innych lecz dla siebie. Dbamy o przede wszystkim o siebie. radosc sprawiaja nam wlasne sukcesy i zdobycze a sukcesy i zdobycze innych czesto budza nasza zazdr0osc i niechec. Kochamy innych latwo - malo dajac. Kochamy siebie nade wszystko - pragnac wszystkiego. Tak wlasnie jest jest teraz na planie fizycznym. Pragniemy przede wszystkim dla siebie, a jesli dajemy to oczekujemy w zamian lub mamy nieuswiadomione dodatkowe intencje oparte na egoizmie, jak np. krag znajmoych, na ktorych nam zalezy, czy tez czesc rodziny, itp. W to wszystko prawo przyciagania wpisuje sie doskonale. Samo w sobie bedac poprawne (z pominieciem iz jest tylko czescia wiekszego prawa) nie dziwie sie iz w dzisiejszych spoleczenstwach zyskuje taka popularnosc. | |
| ||
|
Member Posts: 10 |
Obawiam się Andrew ze trochę źle pojmujesz wogóle to Prawo... Postaram
się odpowiedzieć rzeczowo jak ja pojmuje Prawo Przyciągania i myśle że
jestem najbliżej prawdy. Otóż uważam, że to prawo jest w pewnym
sensie... niesprawiedliwe, i bezduszne, a tym samym mechaniczne,
zwłaszcza dla kogoś kto nie pojmuje praw uniwersalnych funkcjonujących we
wszechświecie. Niesprawiedliwe zwłaszcza w tym sensie, że zapewnia dobrobyt materialny ludziom, którzy nie mają czystych intencji i w dodatku wyrządzają dużo krzywdy na tej planecie, (relacja: winien - a ma), natomiast człowiek ubogi, uczciwy, ale niestety nie dość mądry aby skorzystać z dobrodziejstw zawsze dostanie w kość i będzie na szarym końcu, a wszelaki Dobrobyt będzie go omijał szerokim łukiem. Za sprawą tego Prawa tylko i wyłacznie! Tutaj nie ma boskiego rozczulenia. Prawo działa ZAWSZE i WSZĘDZIE i to niezależnie od
tego czy Ty w to wierzysz czy nie. Każdy to prawo stosuje, nieświadomie bądź nie, bo to prawo jest nieodłączne od żadnej żywej istoty czy to fizycznej czy niefizycznej. Tak już jest i będzie... Można oczywiście je kwestionować, poddawać w wątpliwość, ale nie można zmienić tego prawa, nie można wyjść poza jego wpływ... Jest niczym pozbawiony serca sędzia,
to o czym pomyślisz, odczujesz, otrzymasz esencję tego zwielokrotnioną.
To co wysyłasz w eter, to wraca do Ciebie jak bumerang. Możesz być w
depresji, Prawo to wzmocni, podsunie kolejne odpowiadające temu mysli
bo prawa nie interesuje to, że ten stan Ci nie służy. Ono po prostu
patrzy na twoją wibrację. Ta Energia może być opiekuńcza, łagodna,
miłościwa, może być okrutna, bezwzględna i wrzucić w sam środek Piekła,
jeśli nie zapanujesz nad tą mocą. Wszystko zależy od twoich
częstotliwości. Prawo przyciągania niczym potężny kosmiczny magnez
łączy ze sobą podobieństwa: czarne z czarnym, białe z białym, energie
pozytywne z pozytywnymi, negatywne z negatywnymi i jak napisałem to
wszystko wzmacnia. Napisałeś że można wykreować wojnę. No oczywiście że
tak, wszystko można, jedynym ograniczeniem jest brak wyobraźni. Można wykreować niezłe piekło i niektórzy stali się w tym mistrzami! Gwarancja że prawo przyciągania
stworzy takim osobnikom czy to tutaj czy na innym planie, pole bitewne, jeśli poświęcą swojej
destruktywnej wizji rzeczywistości wystarczającą energię, uwagę oraz
intencję. I ściągną podobnie myślących ziomków, z którymi będą toczyć nieskończone walki. W różnych wymiarach tak jest właśnie. Można też wykreować niebo, także tu na Ziemii. Masz rację, że aby otrzymywać
trzeba dawać, ale proces ten jest zdecydowanie mniej skomplikowany i
nie wymaga takich poświęceń, dlatego uważam, że nie warto się nad tym zagadnieniem zbytnio rozwodzić. I nie można pomylić dawania, ze zwykłym działaniem, bo można się sporo naciąć. Słusznie zauważyłeś że uśmiech nie poparty szczerą intencją nie przyniesie niczego dobrego. Wszechświat nie odróżnia czy faktycznie dokonałeś jakiejś czynności np uśmiechu, on zwraca uwagę na twoje myśli, intencje, twoje zamiary, które stały za tymi czynnościami. Jeśli mentalnie i z wdzięcznością wydałeś 1000 zł, to otrzymasz więcej pieniędzy. Lecz jeśli wydawaniu 1000 zł towarzyszyły myśli niesprzyjające obfitości, albo zgoła inne, nie otrzymasz z powrotem tego czego dałeś. I na nic zdało się twoje działanie, gdy dałeś te 1000 zł na dobroczynny cel. Warto o tym pamiętać. | |
| ||
|
Member Posts: 235 |
Drogi Filibercie. Rozumeim doskonale to o czym piszesz, ale kazda prawde mozna przedstawiac na rozny sposob. Piszesz ze najpierw trzeba uszczesliwic siebie | |
| ||
|
Member Posts: 10 |
Podoba mi się twoja wypowiedż Andrew. Masz rację, że dobrobyt nie ma ze szczęściem nic wspólnego. Mamy przecież ludzi bardzo bogatych, którzy są bardzo nieszczęśliwymi ludźmi ale z drugiej strony bieda, niedostatek też nie ma nic wspólnego ze szczęściem. Zauważ też że dobrobyt finansowy to zaledwie podstawa na której mądry człowiek może zbudować to szczęście a sądze Andrew że mierzysz wysoko tak jak ja. Jeśli zatem brak Ci pieniędzy na koncie, jeśli masz zaprzątniętą głowę przetrwaniem? to co wtedy? Wtedy w łeb strzela zajmowanie się w pełni rozwojem duchowym i wszystkim tym czym chciałbyś się zająć i osiągnąć. Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie dobrobyt to pierwsze i najważniejsze wrota do zdobycia prawdziwej wolności i podejrzewam, że ludzie pragnący pieniędzy cenią nade wszystko wolność... wolność od pracy i wszystkich niechcianych rzeczy... Oczywiscie ludzie od urodzenia bogaci nie doceniają tego jakie mają solidne podstawy. A ludzie dla pieniędzy wariują, wspinają się po szczeblach kariery by mieć ich coraz więcej. Głupota w tym... Powiadasz, że kochać siebie nie znaczy pragnąć dla siebie... Myśle że te rzeczy są nierozerwalne i nie ma tu mylenia pojęć mój drogi... Przynajmniej na początku tak jest... Pragniesz przede wszystkim dla siebie szczęścia, lecz potem siłą rzeczy, z racji nabytej swojej obfitości (nie chodzi tu tylko o materialną, finansową) i tak chcesz dzielić się tym z innymi, pod warunkiem wszak, że jesteś osobą o wysokim poziomie moralności i nie skupiasz się jedynie na przyziemnych rzeczach. A co do przekonywania kogoś... cóż trochę trafiłeś bo miałem taki okres w swoim życiu, że chcialem się przekonywać, wchodziłem w zażarte dyskusje by dowieść swoich racji. Po jakimś czasie odkryłem że to bezsensowna praca jest - raz że nie każdy to odbiera, choćby nie wiem jakie cudowności i rewelacje to nie były, dwa że nie mogę brać tym samym odpowiedzialności za czyiś rozwój, trzy że mogę to tylko przekazać komuś kto jest sam tym zainteresowany, po czwarte, że moglbym przeholować i zamienilbym sie w automata bezdusznego Systemu kontroli który narzuca człowiekowi własne idee, po piąte i to najważniejsze: że samemu swoim rozwojem duchowym mogę pomóc reszcie z mojego otoczenia wznieść się na wyższy poziom, nie mówiąc nikomu ani słowa. Jeśli myślisz, że teraz ja kogoś do swoich racji chce przekonywać to się grubo mylisz. Kiedyś tak faktycznie było przyznaje się, ale teraz mam już nieco inne podejście. Ja po prostu dziele się z tym co wiem, a i zdaje sobie doskonale sprawę, że moja wiedza na tym polu jest duża i żadna osoba mi tak po prostu nie wmówi że jest inaczej. Nie jestem nowicjuszem, długo siedzę w ezoteryce. Znam też aż nazbyt swoją wartość i swoich przemyśleń, doświadczeń, które są dla mnie cenne. Jeśli komuś to pomoże co napisałem poszerzyć swoje horyzonty myślowe to będzie dobrze, jeśli nikomu też nie będzie tragedii, ale w każdym bądź razie wiem, że mam swój niemały wkład w przemianę tej Ziemii. Każda dusza wybiera. Każdy jest Stwórcą, każdy ma wolny wybór i za to co wybiera ponosi sam odpowiedzialność w tym m.in. ja, jak słusznie powiedziałeś. Na tym zakończmy naszą dyskusję, wszystko to co miałem do powiedzenia napisałem i dyskutować nie zamierzam. Pozdrawiam serdecznie. | |
| ||
|
Member Posts: 235 |
Zgadzam sie, iz nalezy zakonczyc ta dyskusje. Nie odpowiem wiec na argumenty, choc widze ich przewrotnosc. Nie wiem kim jestes Filibercie i nie jestem pewien czy nawet chcialbym sie dowiedziec. Inteligencji Ci nie odmowie, ale nie ona czyni z nas ludzi. Twoich intencji nie jestem pewien. Wszystkim co to wszystko czytaja moge poradzic tylko jedno: wilk przyjdzie przebrany w owcza skore - jak i - tylko Ci, ktorych prowadzi ich czyste serce, beda widziec i slyszec prawdziwie. Tylko oni rozpoznaja prawde. Mam wrazenie ze kierujesz sie rozumem, ktory jest tylko narzedziem i sam w sobie, bez serca, czyni nas nieludzkimi. Poczekaj cierpliwie na moj atrtykul o demonach Filibercie. | |
| ||
|
Member Posts: 186 |
Hmm...z tego co mówisz wnioskuje, że gdyby ludzie nagle wszyscy przestali się się frajerzyć i zaczęli używać "sekretu" to taki FED musiałby dodrukować jeszcze z parę trylioników ekstra zielonych...Być może za komuny właśnie społeczeństwo polskie przesadziło z nieświadomym używaniem sekretu, bo pieniędzy mieli o ironio aż za dużo...Dżin z lampy Alladyna traktuje zawsze wszystko zbyt doslownie... | |
--
| ||
|
Member Posts: 124 |
2. Prawo DAWANIAI BRANIA Dawanie i branie to dwa aspekty tej samej energii. Dawanie rodzi otrzymywanie, a otrzymywanie - dawanie, ponieważ energia w przyrodzie musi po prostu krążyć i płynąć. Zasady są proste: imwięcej dajesz, tym więcej otrzymujesz. Jednakże dając, ciesz się z dawania,wówczas energia zostaje zwielokrotniona. Jeśli ofiarowując coś, odczuwaszstratę, wówczas nie dajesz naprawdę i zasada nie zadziała. Liczy się intencja, myśl, ponieważ to myśl prowadzi energię. Zatem dawaj z radością,uruchamiając przepływ energii. Dając, wiedz, że nic nie tracisz tak naprawdę,tylko robisz miejsce na nowe. Dbaj jednak, by dawać szczerze, a nie pozbywaćsię czegoś, co komuś wciskasz bez sensu. Bądź czujny na rzeczywistepotrzeby drugiego człowieka. Dając jałmużnę, nie myśl o żebraku, że jestbiedny, bo wzmacniasz jego biedę, myśl o przepływie energii i o sensie samegodawania komuś, kto w tym momencie potrzebuje. Warto też nauczyć siębrać z wdzięcznością to, co dają nam inni. Jeśli czegoś nie chcesz przyjąćto tak, jakbyś wyobrażał sobie, że dający jest biedny. Tworzysz dla niego złąwibrację. Bez względu na zamożność ofiarowującego, przyjmij z wdzięcznościąjego dar, wyobrażając sobie, że jest bardzo bogaty i stać go nie tylko nataki prezent, ale dokładnie na wszystko. Twoja myśl zasila tą osobęenergetycznie. Trzeba pamiętać, ze to BIORCA uruchamia DAWCĘ. Innymi słowy: jeśli przyjmujesz z wdzięcznością, otwierasz przepływ energii dla siebie i dla osoby, która chce cię obdarować. Biorąc - dajesz... Nie wzbraniaj się przed przyjęciem szczerze ofiarowanej pomocy, dobrego słowa czy przedmiotu, ponieważ odmawiając nie tylko blokujesz przepływ dobrej energii, ale też wysyłasz do Wszechświata informację, że nie zasługujesz na nic dobrego.
| |
| ||
|
Member Posts: 10 |
Witajcie Interesująca dyskusja się wywiązala. Kazdy jak widze inaczej traktuje Prawo Przyciągania. Niektórzy stawiają mu wręcz warunki Tak , dziala., ale pod warunkiem ,że .. ( masz czyste intencje, jesteś dobry, etc ). Otóż dowodem na to, że Prawo to dziala jest obraz naszego świata.I to jaki dowód ! Programiści ludzkiej świadomości o tym wiedzą. Dlatego telewizja jest niemalże darmowa, dlatego w telewizji oglądasz reklamy, na które firmy wydają gigantyczne pieniądze. Po to, abyś Ty zwrócil na nie uwagę, zasilil swoją uwagą ten produkt, albo wiadomość, którą podadzą Ci, - wraz z komentarzem, a jakże - w telewizji. Politycy rzeźbią swoje wizje po to, abyś na nich zaglosowal. Oni dobrze znają to Prawo. Jeśli zagnieżdżą w Tobie strach .. przed kataklizmem, Żydem, czy innym NWO to już jest ich sukces. Bo to Ty generujesz niskie wibracje zasilając to, przed czym Cię straszą . Ty jesteś bateryjką poprzez którą utrzymuje się System. Poświęcasz mu uwagę i to otrzymujesz z powrotem. Dla mnie to jest bardzo proste. Greg Bradden nie tyle nazywa to Prawem Przyciągania, co Prawem Odbicia, które, chociaż podobne to zsadniczo się różnią. Nasze myśli odbijają się we Wszechświecie, są wzmacniane i utrzymują określoną rzeczywistość. I prawdziwe jest też , że nowe idee nie zyskują od razu zrozumienia nie dlatego, ze są niekompletne albo do kitu, tylko dlatego, ze Ci, którzy popierają stare , uznane i skostniale idee jeszcze żyją. Kiedy zabraknie tych, którzy gruntowali stare, na powierzchnię wyplywają nowe idee. A wystarczy tylko pierwiastek kwadratowy z 1% spójnych myśli danej populacji, aby zmienić rzeczywistość. Niewiele, prawda ?
| |
| ||
|
Member Posts: 73 |
Przeczytajcie i przestudiujcie 24 tygodnowy kurs Charlesa F. Haanela moim zdaniem niema lepszego nauczyciela jego dziełoThe Master of Key 1909roku zawiera w sobie kąpletną wiedze dotycząca praw natury i rozwiniecie tematu prawa przyciagania Wiec jesli zeczywiscie Filibert chcesz wlozyc kij w mrowisko to zacznij od swojego wnetrza po przez Haanela. Gwarantuje ze odnajdziesz to czego szukasz dolacz medytacje i wsadz cale serce ,doglebna rozkminka da Ci to czego szukasz niewazne co to jest.Pozdrawiam | |
--
| ||