| Forum Home > Nasze Przezycia > sen na jawie | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 9 |
Witam Chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami dotyczącymi snu a raczej jego braku. Otóż kilka lat temu często zdarzało mi się obudzić w środku nocy i "dysponować" pełną świadomością tego co dzieje się do okoła nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt iż nie miałem kontroli nad swoim ciałem, otwierałem oczy widziałem wszystko w zasięgu wzroku i byłem świadomy tego gdzie jestem i tego że właśnie się przebudziłem jednak nie byłem w stanie się poruszyć oprócz powolnych ruchów powiek i niewielkich ruchów palców, za pierwszym razem troche się przestraszyłem ale każdy następny raz był dość interesujący pod warunkiem że akurat nie przyduszała mnie kołdra Może miał ktoś podobne doświadczenia? | |
| ||
|
Member Posts: 50 |
Ja równiez miałem podobne doświadczenia i mysle, że każdy z nas może czasami to przeżyć, to nic nadzwyczajnego. Natomiast zastanawia mnie, czy to typowe, że jeszcze kilka miesięcy temu miałem dziwne zjazdy, tzn. zapadałem się w sobie i odczuwałem straszną czerń, zło, pustkę i niebyt. Nie chodzi mi tutaj o stan, kiedy zasypiamy i nagle coś nas szarpie, to też norma. Mam na myśli paraliż, połączony z dusznością, tuż po przebudzeniu. Czasami udawało mi się wywoływać ten stan samoczynnie, ale nie polecam nikomu. ;( Na dziś dzień te zjazdy się skończyły. | |
--
| ||
|
Member Posts: 50 |
I jeszcze coś: czy to może oznaczać, że coś lub ktoś ostrzegał mnie przed śmiercią lub czyms innym? Może coś źle robiłem? W świetle tego, że już nie mam takich przeżyć można sądzić, że chyba cofnąłem się znad przepaści albo wręcz przeciwnie- wybrałem jakąs drogę i ona nieuchronnie prowadzi mnie do finału. Tylko ciekawe jakiego? | |
| ||
|
Member Posts: 50 |
Właśnie sobie pomyślałem, że to przecież paraliż senny, inaczej katapleksja, hehe... | |
| ||