| Forum Home > Nasze sny i ich znaczenie > m?j niezwykły sen | ||
|---|---|---|
|
Member Posts: 1 |
śniło mi się, iż jestem na wsi. mam przyczepione do pleców gigantyczne skrzydła motyla i razem z wiejskim dzieciakiem latam nad łąką. jest to olbrzymia łąka rozpościerająca się od jednego kresu horyzontu do drugiego. latamy nad tą łąką i rozmawiamy, mówię temu dziecku, że na pewno jest tutaj pełno pszczół i os. widać miliony fioletowych, różowych i niebieskich kwiatków. wielkie morze kwiatów rozpościera się aż po widnokrąg, z oddala widać polną drogę którą jeżdżą mieszkańcy tej wsi, jak i pojedyncze skupiska drzew. wiem, że wieś, sielska i anielska jest tuż za mną. biorę do ręki kilka kwiatów i materiału z łąki, bo chcą zbadać, czy są tam pszczoły i czy są złośliwie nastawione wobec mnie. trochę się ich boję. lecimy więc nad polną drogę. wysypuję z dłoni materiał pobrany na łące. okazało się, że są tam tylko kwiatki, w ogóle nie ma pszczół lub jeśli są, to martwe. dzieciak, który mi towarzyszył mówi do mnie: a więc lataliśmy nad gigantycznym cmentarzyskiem... przytłacza mnie to, bo oto okazuje się, że łąka mogła być tylko przenośnią czegoś, z czym się kojarzy. idę polną drogą do wsi. jest tam wiejska chatka, w której jest kominek, kredens. telewizor jest nastawiony, trwa program, w którym polski Papież, Jan Paweł II mówi o Polsce i o wolności. oglądam ten program razem z moją prababcią, która już nie żyje. mówi mi ona, że mam wziąć kapcie, które mi ona dała, i iść o wschodzie słońca do dzwonnicy, gdzie jest starodawny dzwon. mam bić o wschodzie słońca w dzwon by obudzić ludzi mieszkających w okolicy. kapcie, które mi dała są zniszczone, pamiętają dawne czasy. zakładam je i idę. idę polną drogą, jest ciepła letnia noc, widać pierwsze przebłyski porannej zorzy, ale wschód słońca jeszcze nie nastąpił. na polnej drodze stoi otwarty i zupełnie pusty autobus komunikacji miejskiej z dużego miasta. nie wiem co ten autobus tutaj robi. z oddali widzę tą wielką łąkę i peron stacji kolejowej. tory kolejowe przecinają łąkę i biegną hen dalej. na stację powoli, po cichu wjeżdża pociąg prowadzony o dziwo przez lokomotywę parową, starodawną ale działającą. po wjechaniu na stację która znajduje się w "szczerym polu" pociąg staje zupełnie, zastanawiam się na kogo on czeka. idę dalej drogą do dzwonnicy, jest coraz jaśniej. wspinam się po drewnianej drabinie, już jestem przy dzwonie, gdy.. budzę się
| |
--
| ||
|
Member Posts: 1 |
hmmm moim zdaniem Twoj sen pokazuje iz konczy sie jakas czesc w zyciu jakas droga - cmetarzysko na polu kwiatow- i czas sie zbudzic i rozpoczac nowy etap w zyciu - bicie w dzowny by zbudzic ludzi. | |
| ||
|
Member Posts: 5 |
moze chodzi tu o to ze chcesz zamknąć pewną sprawe bez wiekszego wysilku .jesli w czasie lotu nie spadles na ziemie to uda sie cos zrealizowac ale to tylko moje przypuszczeniaktóre stwierdzam na porównaniu różnych senników i( pism Egipsko -Chaldejskich) | |
| ||