globalnaswiadomosc.com

artykuły polityka NWO wydarzenia Świat i Polska klimat zdrowie przebudzenie świadomość transformacja forum wideo

Podyskutujmy (FORUM)

Post Reply
Forum Home > Medytacja i swiadomosc > Siedlisko duszy czlowieka.

gutek

Posts: 129

Ostatnio na calym swiecie daje sie zaobserwowac "wciskanie" mlodym kolejnym pokoleniom wszelkich "innowacji"  dotyczacych wiary w Boga /najwyzszy ABSOLUT,tlumaczenia na jezyki narodowe innych religii  niz te ,ktore sa/byly praktykowane.Jest tez duza doza ksztaltowania nwego swiatopogladau z dazeniem do ujednolicenia wiary lub jej wszelkich zaprzeczen.

Mocno uwidacznia sie stworzenie NOWEJ WIELKIEJ RELIGII czemu sprzyja obecny Watykan, opoka i ostoja chrzescijanstwa.

Temat ten zapodaje pod rozwage mlodym.starszym i starym forumowiczom aby w dyskusji dojsc do tego czy posiadamy lub nie DUSZE CZLOWIEKA .

Osobiscie jako czlowiek wierzacy w Boga ale nie na utartych zasadach i przekazach ale raczej na wlasnym doswiadczeniu zyciowym chrzescijanskim uwazm,ze dusza jako ta istota nie materialna/niesmiertelna, ma swoje siedlisko w rozumie i w sercu (na przemian)  czlowieka.

 

 Uwazam takze ,ze czlowiek rodzi sie bez grzechu i z dusza "biala" czyli niepoplamiona jeszcze warunkami zycia i srodowiska z rodzicow w danym narodzie i panstwie.

Urodzony maly czlowieczek jest nic nikomu niewinny ,bezbronny i malosamodzielny niz kazdy inny ssak . Nawet aby samodzielnie stapac po ziemi musi uplynac prawie rok. Aby wyrazac swoje mysli mowa czasu tego trzeba wiecej. Bol swoj i niezadowolenie wyraza swoim krzykiem/placzem,pragnie tez wyrwac sie z krepujacej go niewoli w postaci,becika,lozeczka,szelek,chodzika,wozka itp. Potrafi wymusic wziecie go na rece czy kolysanie,domaga sie jedzenia i opieki/pomocy.

 

Rodzi sie dzieckiem rodzicow i Boga swego Stworcy.

 

Oczywiscie,ze niewierzacy  narodziny malego czlowieczka  traktuja inaczej  w sensie przedluzenia trwania rodzaju ludzkiego i jego ewolucji,sa tez innego zdania co do wychowywania/wyhodowania tej istoty ludzkiej wg.wlasnych i naukowych wyobrazen i zalecen.

 

W dyskusji prosze dawac swe rzeczywiste poglady , co do istnienia Boga i duszy czlowieka ,jak i rowniez ich negacji opierajac sie na wlasnych doswiadczeniach bez przepisywania ksiazkowych "madrosci"  w t ym  biblijnych.

 

We wprowadzeniu w temat prosze mnie i innym odpowiedziec :

 Czy w rozumowaniu naszym  (mysleniu) bierze udzial dusza czlowieka ,a moze tylko instynkt jak ma to miejsce u zwierzat.  Niektorzy twierdza,ze zwierze inne niz czlowiek tez mysli ale czy ma dusze sa juz zaprzeczenia - ???

Zapraszam do szczerej dyskusji.

September 8, 2009 at 4:41 AM Flag Quote & Reply

kolina1111
Member
Posts: 186

Ja uważam, że wciskanie nam kitu, o domniemanym ciężkim, pierworodnym grzechu z jakim rodzi się mały człowiek, to jakieś przegięcie, kolejny powód dla rodziny, by pójść do kościoła i zapłacić krocie za kubełek zwykłej wody...A co do duszy...To nie my (cieleśni) posiadamy duszę - to dusza posiada ciało na jakiś "czas", by się czegoś konkretnego dowiedzieć, babrając się w materii...

--




September 8, 2009 at 2:16 PM Flag Quote & Reply

Oliwia
Member
Posts: 138

Człowiek rodzi się dobrym, to masz na myśli Gutek? A co z dziedziczeniem pewnych cech? Czy dziecko psychopaty urodzi się dobrym, dobre to może nie jest właściwe słowo, ale bez skłonności do czynienia zła? Czy jego kartka jest rzeczywiście biała? Słyszałam kiedyś o młodej parze, oboje bardzo wierzący i dobrzy, nie mogli mieć dzieci i zaadoptowali. Mimo, że dziecko było wychowywane w domu pełnym miłości, nie można było powiedzieć by wyrósł z niego porządny człowiek.

September 8, 2009 at 4:03 PM Flag Quote & Reply

Varth
Member
Posts: 21

Dziedziczymy cechy fizyczne, bo rodzice sa dawcami genow, ktore determinuja nasza fizycznosc, pozostale cechy to wychowanie i wzorce ktorymi swiadomi i niesiwadomie nasiakamy w domu. To wszystko tylko sposob dl anaszej duszy do poruszania sie w tej rzeczywistosci, ale sama dusza przeciez z gory zna plan i sa konkretne powody dla ktorych rodzimy sie w takiej a nie innej sytuacji maja takich a nie innych rodzicow lub ich nie majac. Zmiana przeznaczenia mozliwa jest tylko za zgoda gory i i tak wciaz malo kto dysponuje taka moca.

--

Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego co jest na ziemi nisko ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył...

September 8, 2009 at 5:56 PM Flag Quote & Reply

gutek

Posts: 129

Malymi kroczkami dyskusja nam sie rozwija w tym temacie.

Kolina - porusza sprawe  "grzechu pierworodnego",zatrzymam sie na chwile przy tym .

Nie moge w to uwierzyc i mam do tego prawo abym  mial sie urodzic z grzechem i za grzechy odpowiadac swych rodzicow ,tym bardziej tych pierwszych pierworodnych Adama i Ewy .

Tlumaczenie grzechu pierworodnego przez Kosciol ma swoj cel,ktorego tu nie chce rozwijac aby nikogo nie urazic.Samo odpuszczenie tego grzechu w odpowiednim ceremoniale  jest dla mnie w pewnym sensie zrozumiale  ,jak i rowniez przyjecie chrztu,co oznacza przynaleznosci do Kosciola i wiernych chrzescijan. Osobiscie nie moge odpowiadac za ten grzech przed ludzmi i Bogiem.Tu warto tez przy tym podyskutowac o samym odpuszczaniu grzechow,do czego zostali powolani kaplani  (fikcja czy prawda z tym : "ktorym grzechy odpuscucie sa im odpuszczone,a ktorym zatrzymacie sa im zatrzymane"  ?). Takze o tym czym jest spowiedz powszechna a indywidualna  oraz po niej przystepowanie do "stolu panskiego".

        Kolina twierdzi,ze to "dusza czlowieka posiada cialo na jakis czas" - pozwole sobie przy tym zapytac ,czy ta dusza to cialo wybiera sama ,cialo mezczyzny,kobiety ??? Kto nadaje wyglad tego ciala i jak o nie dba , w tym takze o jego zdrowie -  ,zdowie ciala/zdrowie duszy ?

 

Varth - stwierdza dziedziczenie cech fizycznych i "nasiakaniu wzorcow .

Czyzby w tym nie bylo woli Boga a tylko rodzicow/opiekunow/szkoly/srodowiska /ustroju/narodu/panstwa  ???

           To dlaczego tak miedzy soba roznia sie narody,rasy,kultury ? Bog sobie upodobal jakis narod ? Jego wywyzsza  i jemu pomaga a innych odsuwa od siebie.To przeciez przy tym mozna Bogu zarzucic niesprawiedliwosc - prawda ?

 

Oliwia - porusza sprawe rodzin patolgicznych,plodzenia dzieci przez psychopatow/psycholi lub wszelkich odmiencow.Zahacza o adopcje  i "kupowanie kota w worku"  (czytaj przysposobienie sobie dziecka splodzonego i zrodzonego z innych czesto nieznanych rodzicow) .

 

 A co z dziecmi zrodzonymi "in vitro" ? Kim jest dawca nasienia  - ideal  ?

Co z "wypozyczalnia" brzucha i narzadow rodnych ???

Juz widzimy pierwsze dylematy i tragedie,sprawy sadowe,budzenie sie instynktu.

Ingerencja do zamierzen Boga ,lamanie praw naturalnych !

 

Do tych pytan pragne jeszcze dodac : A co myslicie na temat przeznaczenia czlowieka ,jego "szczescia i nieszczescia " -  dobre i zle fatum  ?

Czesto slyszymy : "ten/ta to sie w czepku urodzil/urodzila , albo to istny pechowiec ,co w rece wezmie lub do czego sie zabierze to zepsuje  !

Kochani forumowicze !

Pytan jest wiecej ,bardzo czesto nie znajdujemy na nie odpowiedzi  lub odpowiedz jest trudna. Mimo to warto nad tym dyskutowac ,tym bardziej,ze dzisiaj do mlodych glow tloczone jest wszystko ,jak w tornister szkolny pierwszoklasisty i bywa tak,ze "kregoslup gnie sie w druga strone " !!!

A przeciez na swiat czlowiek przychodzi "goly i wesoly" cala reszte potem dorabiaja mu ludzie ,nawet "rogata dusze" .

Zadbajmy o czysta dusze czlowieka i niech jej kolor bedzie kolorem bialego swiatla.

September 11, 2009 at 12:49 PM Flag Quote & Reply

ariana
Member
Posts: 76

Zacznę od tego iż poprę wypowiedź : dusza zawiera ciało, a nie ciało duszę. Ciało jest zawarte w duszy, a nie dusza uwięziona w ciele. Odpowiem uznając, że nie wartościujecie dodając ponad duszę ducha.

 

Dusza przed wcieleniem się w ciało - owszem - wybiera płeć, to kim, gdzie, czyim dzieckiem chce być i tak dalej. To człowiek ocenia i mówi - to jest dobre, to jest złe. Dusza w tym widzi jedynie doświadczenie, dzięki któremu może stwierdzić, czy taka chce być i czy to służy jej i innym. Także jak ktoś rodzi się np. inwalidą, albo w patologicznej rodzinie nie jest to żadną karą, ani olbrzymim pechem. Takie doświadczenie na dany moment wybrała sobie owa dusza, może to służy jej, może dzięki temu posłuży innym,  pomoże komuś w jego rozwoju? Kto wie:)

 

Niestety / stety - jest ten myk iż wcielając się w ciało dusza zapomina całkowicie o tym co było przed urodzinami, robi to świadomie, inaczej jaki sens byłby tego doświadczania i rozwoju? Ona to wie- z doskonałości wchodzi w doświadczenie, by doświadczeniem ostatecznie poprzeć swą doskonałość. To tak jakby człowiek mówił : Czekolada jest dobra i smaczna - Ale nigdy jej nie jadł? Co komu po takiej teoretycznej wiedzy? Więc człowiek mówi - czekolada jest dobra i ją próbuje utwierdzając się w tym przekonaniu znając już jej smak.

 

Umysł i ciało są narzędziami i mamy tu pełne pole do popisu w ich użyciu, jednakże dusza może się czasem wmieszać, przestrzec ciało i umysł przed czymś, albo troszkę pokierować - głosy intuicji itp. itd. może nie musi - ostatecznie nic się nie zmarnuje. Wszyscy mamy tu wspólny cel i do niego dotrzemy prędzej, czy później... wszyscy :) (jak to wszyscy? Reinkarnacja tu odpowie na to pytanie ).

 

Mogłabym jeszcze długo o tym mówić, ale mi się nie chce ;-)

Pozdrawiam wszystkich i miłego dnia życzę   :*

--

I wiedzcie iż to jak zachowacie się w chwili najcięższej próby może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu.

Albowiem stwarzane przez Was doświadczenie jest wyrazem tego Czym w Istocie Jesteście i Czym pragniecie Być.

 

September 13, 2009 at 8:07 AM Flag Quote & Reply

kolina1111
Member
Posts: 186

Dość dobrym przykładem tego, że dusza w sposób świadomy przyjmuje specyficzną powłokę jest przykład Jezusa, który wg mnie jako istota duchowa z wyższych szczebli Jakubowej drabiny, wiedział nawet jak dopełni się jego los w pełni to akceptując, co więcej , ostatnio oglądałem film "Ewangelia wg Judasza" o odkryciu tegoż skryptu, w którym mówi się, że Jezus wkręcił nieboraka w tą całą aferę "srebrnikową".

--




September 13, 2009 at 2:15 PM Flag Quote & Reply

mrfour
Member
Posts: 35

Do Ariany. Bardzo interesujący tekst. Pierwszy raz spotykam się z tego rodzaju przekazem wiedzy tego gatunku. Sposób w jaki dokonałaś przekazu świadczy o braku jakichkolwiek wątpliwości co do jego treści. Poza tym jest to bardzo techniczny opis.


Z tego powodu mam do Ciebie techniczne pytania:

- Czy ty jesteś pewna tego, że wiesz to co piszesz?

- Czy raczej w to wierzysz?

- Czy też wierzysz, że wiesz, bo jesteś o tym w jakiś sposób przekonana?

- Jakkolwiek by nie było, to skąd pochodzi Twoje przekonanie o słuszności tego co piszesz?

--

mrfour

September 16, 2009 at 6:07 PM Flag Quote & Reply

ariana
Member
Posts: 76

Witaj Mrfour,

Fakt- nie mam wątpliwości jeśli chodzi o to co napisałam, a raczej ten wyrywek, bo dla mnie to trochę bardziej złożona sprawa. ( Mimo tego nie neguje poglądów innych i nikogo przekonywać do niczego nie będę- dodaje, bo ta pewność może komuś wydać się dwuznaczna, a tego nie chcę. Każdy sam sobie kreuje rzeczywistość i każdy sam sobie odpowiedział/odpowie na pytanie ''jak jest'' i niech tak zostanie. )

 

,,- Jakkolwiek by nie było, to skąd pochodzi Twoje przekonanie o słuszności tego co piszesz? " - Hmmm... Cieżkie pytanie, a raczej odpowiedź nie jest prosta, ponieważ zanim utwierdziłam się w swych przekonaniach minęło ładnych parę lat. Prawda jest taka, że to co napisalam wypłynąło z moich doświadczeń wewnętrznych, więc ciężko to potwierdzić, a sama w takich sprawach jestem nieufna. Można powiedzieć, że ''losowe wydarzenia i ludzie'' z życia codziennego zaczęły mnie w pewnych kwestiach dopiero utwierdzać. Bieg czasu, obserwacja i intuicja rozwiały wątpliwości.

 

Piszę zawsze z intencją, że może ktoś sobie rozważy alternatywę / inne możliwości i sam dojdzie do tego w co chce wierzyć :-) Zastanawiałam się więc chwilę - jak i czy - odpowiadać na te pytania. Nie w moim interesie jest budowanie w oczach czytającego obrazu ''prawdziwości'' swoich przekonań i mojej osoby...

Pozdrawiam

--

I wiedzcie iż to jak zachowacie się w chwili najcięższej próby może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu.

Albowiem stwarzane przez Was doświadczenie jest wyrazem tego Czym w Istocie Jesteście i Czym pragniecie Być.

 

September 17, 2009 at 9:19 AM Flag Quote & Reply

£4zik
Member
Posts: 194

Ariano <brawo> zaskakujesz mnie!

To co napisałas , że dusza wybiera , zapomina bo jaki jest sens przeżywanie czegoś co już widzieliśmy.Dopiero co przy pifku mówiłęm Bartowi "jaki jest sens pamiętać to co mamy przeżyć, musimy zapomnieć aby nie zmieniać wybranego przez nas losu" Ha mało tego gdybyśmy wiedzieli co nas czeka za zakrentem , zmienili byśmy to i już chyc wskakujemy na inny tor i cały proces byłby zaburzony.Fakt na takie tematy można rozmawiać godzinami ale pisac się nie chce :P

Może udało by się choć w kilka osób zebrać i pociągnąć Tą i inne dyskusje na żywo.Co Wy na to?

--

Si vis pacem para bellum

September 18, 2009 at 5:14 PM Flag Quote & Reply

ariana
Member
Posts: 76

Tak sobie właśnie na ten temat rozmyślałam i przypomniała mi się pewna opowieść, która bardzo mi się spodobała. To tak a propo duszy :)

 

 

Przypowieść o duszyczce

[Fragment książki "Rozmowy z Bogiem" Neale Donald Walsch]

 

Była kiedyś duszyczka, która wiedziała, że jest światłością, młoda i przeto żądna doświadczenia. "Ja jestem światłością", powiadała. "Ja jestem światłością". Jednak świadomość ani powtarzanie tego nie mogły zastąpić doświadczenia siebie jako światłości. W świecie, z którego wywodziła się duszyczka panowała wyłącznie jasność. Każda dusza była wspaniała, każda niepowszednia, i każda błyszczała blaskiem Mojej światłości. Zatem owa duszyczka była niczym płomyk świecy na słońcu. Zanurzona w jasności, której stanowiła część, nie mogła siebie dostrzec, ani doświadczyć, Czym W Istocie Jest. Stało się więc, że duszyczka zapragnęła siebie poznać. Tak mocne było jej pragnienie, że pewnego dnia powiedziałem: "Czy wiesz, Maleńka, co musisz uczynić, aby zaspokoić to swoje pragnienie?"; "Co takiego, Boże? Co? Nie cofnę się przed niczym!", odparła duszyczka. "Musisz odłączyć się od nas", rzekłem, "a potem pogrążyć się w ciemności". "A czymże jest ciemność, o Przenajświętszy?", spytała duszyczka. "Wszystkim, czym nie jesteś ty", wyjaśniłem i duszyczka zrozumiała. Tak więc oddzieliła się od Całości i zstąpiła do innego świata. A w tym świecie miała moc ściągania na siebie wszelkich odmian mroku. I tak postąpiła. Lecz pośród owych zgromadzonych ciemności zawołała, "Ojcze, Ojcze, dlaczego mnie opuściłeś?." Ja i wy to czynicie w swej najczarniejszej godzinie. Ale przecież ja nigdy was nie porzuciłem, zawsze stoję u waszego boku, gotów przypomnieć wam, Czym W Istocie Jesteście; zawsze gotów przyjąć was z powrotem do siebie. Zatem, bądźcie światłem w ciemności i nie przeklinajcie jej. I nawet kiedy osaczy was to, czym nie jesteście, nie zapominajcie swej prawdziwej istoty. Głoście chwałę stworzenia, nawet gdy chcecie wnieść doń zmiany. I wiedzcie, iż to, jak się zachowacie w chwili najcięższej próby, może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu. Albowiem stwarzane przez was doświadczenie jest wyrazem tego, Czym W Istocie Jesteście - I Czym Pragniecie Być.

* Przytoczyłem Ci tą przypowieść o duszyczce i słońcu, abyś lepiej zrozumiał, dlaczego świat jest tak urządzony - i w jaki sposób wszystko może ulec zmianie z chwilą, kiedy każdy przebudzi się do Boskiej prawdy swej najwyższej rzeczywistości.

--

I wiedzcie iż to jak zachowacie się w chwili najcięższej próby może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu.

Albowiem stwarzane przez Was doświadczenie jest wyrazem tego Czym w Istocie Jesteście i Czym pragniecie Być.

 

September 24, 2009 at 1:50 PM Flag Quote & Reply

ariana
Member
Posts: 76

Dalsza część o doświadczaniu ;-)

 

"Możesz wybrać dowolny aspekt Boskości, jakim pragniesz być", oznajmiłem Duszyczce. "Jesteś Absolutną Boskością, która siebie doświadcza. Jakiego jej aspektu pragniesz teraz doświadczyć jako siebie?". "Mam co do tego wybór?", dopytywała się Duszyczka. "Tak", odparłem. "Możesz doświadczyć dowolnego aspektu Boskości przez siebie jako siebie". "W takim razie wybieram Wybaczenie. Chcę doświadczyć Wybaczającej Strony Boga". Powstał jednak pewien problem, jak się domyślasz. Nie było nikogo, komu można by wybaczyć. Moim dziełem była sama Doskonałość i Miłość. "Nie ma nikogo, komu można by wybaczyć?", nie dowierzała Duszyczka. "Nikogo", powtórzyłem. "Rozejrzyj się dokoła. Czy dostrzegasz jakieś dusze, które ustępują ci w swej doskonałości, w swej wspaniałości?". Na to Duszyczka się zakręciła i ze zdumieniem spostrzegła, że otaczają ją zewsząd dusze. Wszystkie one zebrały się tam na wieść o tym, iż pewna duszyczka wiedzie niezwykłą rozmowę z Bogiem. "Nie widzę żadnej, która ustępowałaby mi w swej doskonałości", rzekła duszyczka. "Komu więc mam wybaczać?". Wtedy wysunęła się z tłumu Przyjazna Dusza, która oznajmiła: "Możesz wybaczyć mi". "Ale co?", spytała Duszyczka. "Spotkam się z tobą w twym następnym życiu i zrobię ci coś, co będziesz mogła mi wybaczyć", odparła Przyjazna Dusza. "Ale co? Co takiego możesz mi uczynić ty, doskonała istota Światłości, abym musiała ci to wybaczyć?", pytała Duszyczka. "Och", uśmiechnęła się Przyjazna Dusza, "na pewno coś się wymyśli". "Ale po co miałabyś to robić?" Duszyczka nie mogła pojąć, dlaczego tak doskonała istota chciała się zniżyć do takiego poziomu, aby mogła naprawdę zrobić coś "złego". "To proste", odpowiedziała Przyjazna Dusza. "Z miłości do ciebie. Przecież pragniesz doświadczyć swej Jaźni jako Wybaczającej. Poza tym, ty dla mnie uczyniłaś to samo". "Naprawdę?", zdziwiła się Duszyczka. "Nie pamiętasz? Byłyśmy już wszystkim, ty i ja. Dołem i Górą, Prawym i Lewym. Byłyśmy Tu i Tam, Teraz i Wtedy. Byłyśmy Małym i Dużym, Męskim i Żeńskim, Dobrym i Złym. Byłyśmy Wszystkim, każda z nas". "Tak się umówiłyśmy wcześniej, aby każda z nas mogła doświadczyć siebie jako Najświetniejszej Cząstki Boga. Zrozumiałyśmy bowiem, że... "W braku tego, Czym Nie Jesteś, to, Czym JESTEŚ, NIE może zaistnieć". "Gdy nie ma "zimna", nie możesz doświadczyć "ciepła".

 

Gdy nie ma "smutku", nie możesz zaznać "szczęścia", bez tego, co zwiemy "złem", nie może wystąpić doświadczenie tego, co nazywacie "dobrem". Jeśli postanowisz być czymś, aby stało się to możliwe, gdzieś w twoim wszechświecie musi pojawić się tego przeciwieństwo". Proszę tylko o jedną rzecz w zamian", oświadczyła Przyjazna Dusza. "Cokolwiek zechcesz! Cokolwiek!", zawołała Duszyczka. Była podekscytowana wiedząc teraz, że może doświadczyć każdego aspektu Boga. Rozumiała już Wyższy Porządek". "W chwili kiedy zadam ci cios", powiedziała Przyjazna Dusza, "w chwili kiedy dopuszczę się wobec ciebie najgorszego, co możesz sobie wyobrazić, w tejże chwili... pamiętaj, Kim Jestem w Istocie". "Na pewno nie zapomnę!", obiecała Duszyczka. "Zawsze będziesz w moich oczach tak doskonała jak teraz i nie zapomnę, Kim Jesteś, nigdy".

* A Ja obiecuję wam to samo, co obiecała Duszyczka. Ta jedna rzecz się nie zmienia. Ale czy ty, Moja Duszyczko, dotrzymałaś swego słowa? Jeśli nie, to nie smuć się. Zauważ, jak jest naprawdę, i podejmij decyzję wcielania nowej prawdy. Czyń to z radością. Bóg to nieskończone dzieło, tak jak i ty. I pamiętaj wciąż: Gdybyś widział siebie takim, jakim widzi ciebie Bóg, uśmiechałbyś się częściej. Idźcie więc i dostrzegajcie w sobie nawzajem swoją prawdziwą istotę. "

 

:)

--

I wiedzcie iż to jak zachowacie się w chwili najcięższej próby może stać się zaczynem najwspanialszego triumfu.

Albowiem stwarzane przez Was doświadczenie jest wyrazem tego Czym w Istocie Jesteście i Czym pragniecie Być.

 

September 24, 2009 at 1:53 PM Flag Quote & Reply

kolina1111
Member
Posts: 186

Hmmm....daje do myślenia, zwłaszcza jeśli zinterpretuję to wobec mojej "byłej"...po 8 latach wbiła mi nóż w plecy....

w sumie to jestem niewdzięcznikiem...-powinienem jej za to podziękować...

Ach, żeby nie to ego i do tego męskie....

Arianko, dzięki - potraktuję to bardzo osobiście;-))


--




September 24, 2009 at 4:27 PM Flag Quote & Reply

gutek

Posts: 129

Gwozd wam do trumny za kasowanie postow !

October 13, 2009 at 9:34 AM Flag Quote & Reply

Andrew 2
Member
Posts: 235

Gutek,

Ani jeden Twoj post nie byl jeszcze wykaowsy, a problemy z wpisywaniem postow pod artykulami sa znane i dotycza nie tylko Ciebie - przeczytaj sobie na forum.


Przestan myslec, ze to spisek przeciwko Tobie, bo juz ci powiedzialem ze jestes zalosny. Dodam teraz - zalosny, niespelniony wojak, na starosc probujacy wykonywac swoje ostatnie szarze. Chcesz prowadzic merytoryczna dyskusje to prowadz, albo wracaj sobie na swoj patriotyczny Portal, na ktorego nikt nie zaglada.


Nie bedziesz obrazal ani mnie ani Ani. Dosc tego.


October 13, 2009 at 9:43 AM Flag Quote & Reply

£4zik
Member
Posts: 194

Ehh aleś mu nawtykał … :)

Ale wiesz co Gutku ten gwóźdź to Ty sobie *************** ;]

 


--

Si vis pacem para bellum

October 13, 2009 at 7:59 PM Flag Quote & Reply

GlobalnaSwiadomosc
Site Owner
Posts: 159

Mialem troche gorszy poranek. Bolala mnie bardzo glowa, a Gutek nie  zamierza przestac doszukiwac sie wszedzie wrogow. Osobiscie nie mam nic przeciwko temu, ale jestem uczulony na pomawianie ludzi. Skorzystalem z okazji, ze tym razem (znow) skierowal swoja wrogosc na mnie.


Ten temat jest o Siedlisku duszy drogi Gutku - sam go rozpoczales. bez wzgledu na to gdzie i czym jest dusza, zwyklismy ja negowac promujac nasz mozg. wtedy blokujemy nasz dusze i odcinamy sie od niej.


Nie bez powodu pomawianie, czyli jedna z form falszywego swiadczenia o innych jest jednym z grzechow glownych, bo swiadczy o niezrozumieniu siebie, innych ludz i swiata,  o braku wspolczucia, braku elementarnej uczciwosci i wreszcie - braku swiadomosci. Dodatkowo jest zarazliwe jak kazda negatywna emocja. Jedna z nowych gazlezi nauki nazywa to "memem" i wlasnie tak to okresla. Malo ludzi zdaje sobie sprawe, ile krzywdy w ten sposob juz sie na swiecie wyrzadzilo i nadal wyrzadza. niszczy sie ludzi. niszczy sie cale rodziny i spoleczenstwa. Stare systemy ideologiczne bazowaly wlasnie na pomowieniach (w tym stalinowski) i wspolczesna gra polityczna niczym sie nie rozni. Ktos, kto to stosuje jest swiadomym albo nieswiadomym wspoltworca wielkich krzywd i dziala reka w reke z systemem, nawet jesli oficjalnie opowiada sie przeciwko niemu.


Gutek: nazywasz Davida nie- Polakiem lub niepelnym Polakiem  tylko ze wzgledu na jego imie. Sugerujesz, ze Jezus byl oszustem, bo dal sie powiesic na krzyzu nie z naszego powodu. Wypowiadasz sie pogardliwie o tych, co inaczej mysla, tylko dlatego, bo inaczej mysla. Mowisz o milosci, propagujac rasizm, dyskryminacje i namawiajac do czynnej walki. Czy mozna byc bardziej zaklamanym i zakreconym ? Nie dziwie sie, ze masz ciagotki do chorobliwego wrecz oskarzania innych o wszystko, o co sie tylko da. Badz co badz przezyles kilkadziesiat lat intensywnego, stalinowskiego prania mozgu a to musi zostawic slady.


Tu Ci wspolczuje i serdecznie przepraszam Cie za moje przykre slowa.


Ten wpis nie jest juz podyktowany emocjami, ktore mnie tez niestety jeszcze, rzadko ale dosiegaja :)  Ten wpis jest opisem tego co czuje i widze.


Bede najszczesliwszy ze wszystkich tutaj na forum, jak Gutek wykaze, ze wie czym jest milosc i ze wie czym jest uczciwosc. Wierze, ze jak kazdy, on tez ma to w sobie, tylko ze jak to ladnie Aleksandra ujela - Gutek "przezyl duzo zawodu" i teraz jego frustracja przeslania mu wszystko.


Gutek - Aleksandra ma racje: jest w Tobie duzo z bardzo wartosciowego czlowieka. Odrzuc frustracje i usmiechnij sie a zobaczysz, ze wtedy wielu bedzie wrecz do Ciebie lgnelo. Poczujesz wtedy, jak wspaniale jest to uczucie, kiedy inni darza Cie szczera sympatia. Nie boj sie tego.


Kochac jest trudnym zadaniem, ale pozwolic sie kochac jest jeszcze trudniej !


Uzywaj mozgu jako pozytecznego narzedzia, ale nie rob z niego Twojego wladcy. Dusza nie moze miec siedliska, poniewaz kazdy z nas nia jest. Cialo ma swoje siedlisko w duszy. Cialo jest ograniczone a dusza nie jest. Jak wic ona moze zmiescic sie w ciele, lub gdzies wokol niego ?

October 13, 2009 at 8:32 PM Flag Quote & Reply

gutek

Posts: 129

Wyznam szczerze ,ze naprawde zal mi postu ,ktory nie przeszedl szmulowskiej cenzury NACZELNEGO CENZORA SIECI NET  !

W tamtym wlasnie poscie pisalem sercem i dusza to co czuje i dalem w nim rady dla innych .

Niestety szatanska moc jest wieksza niz jednego indywidualnego czlowieka.

 Ale zmierze sie jeszcze z TOBA ANTYCHRYSCIE i to w innych sytuacjach niz internetowe fora .

Zawsze pisze posty na goraco ,wcale ich wczesniej nie przygotowuje i nie utrwalam w pamieci komputera ,moze nawet dlatego aby diabel sie cieszyl jaki  to ON SILNY i jak potrafi dokuczyc.

Tu widze usmieszki czytajacyh wiec nadmienie,ze wierze w sile diablow tego swiata ziemskiego a z niejednym mialem do czynienia !

 Przed minutami (nie licze ich,robi to za mnie server) dalem ci odpowiedz Andrzejku w innym miejscu,Aleksandrze tez,wiec nie bede sie powtarzal.

 Zmuszony jestem odpowiedziec na to co tu wyzej zawarles.

O tym kto ma racje - nie musisz mnie przekonywac ,czy to bedzie Aleksandra lub inna osoba na forum ma zawsze wolny glos w dyskusji i mozliwosc  przekazywania wlasnych mysli (lub podpowiedzianych) i dawania glosu w dyskusji.

 Ja Andrzeju na forach publicznych nie jestem od siedmiu miesiecy ,minelo juz kilkanascie lat jak dyskutuje z ludzmi przez internet i wyznam ci szczerze,ze znajduje ludzi o podobnym mysleniu jak moje - ja ich rozumie i oni rozumieja mnie .Nigdzie nie gram "przewodniej roli" ani tez nikomu nie narzucam myslenia . Zadaje wiele pytan ,a przeciez zdania pytajace  nigdy nie sa i nie moga byc zdaniami twierdzacymi .

Prosze wiec Andrzeju bez sugestii !

O milosci i przyjazni mozemy bardzo dlugo dyskutowac,byc moze ty masz inne doswiadczenia ,ja inne ,rowniez inna ocene tych stanow emocjonalnych trwalych lub nie .

Tu tylko wspomne,ze przyjazn i milosc to dwie siostry ,ktore w "rodzinie" maja tez siostre nienawisc .

Warto wiedziec,ze milosc i przyjazn chodza parami ,nienawisc zas jest bardzo podstepna i rodzi sie pozniej.

Ty mi prawisz jak ja mam uzywac mozgu ?  Masz na to patent  ?

O duszy jak czytam tez malo wiesz  i bardzo sie gubisz w jej pojmowaniu.

Was mlodych nafaszerowano roznoraka wiedza i to taka ,ktora wiecej wam przynosi szkod niz korzysci .

Warto sie wiec nad tym zastanowic  czym jest doswiadczenie zyciowe ,bo sama teoria nawet najwspalnialsza jest niczym bez braku  praktyki. Nie bedziesz nawet jako inzynier umiec zmienic kola zapasowego w samochodzie choc cie o tym uczono,gdy nie masz doswiadczenia .

Piszesz,ze kochac jest trudnym zadaniem ,przeciez to absolutna i wierutna bzdura  - KOCHAC TO NAJLATWIEJSZA RZECZ/CZYNNOSC !

Kochac potafi nawet pies,kot,,malpa - trzeba tylko poprostu chciec i czynic to z oddaniem.

Tu w tym miejscu zapytam : Czy aby wszystkie narodowsci to potrafia ?

 Bo ja uwazam,ze dla przykladu narod zydowski i niemiecki nie potrafi tego ,bo poprostu rozsadza je pycha  i uwazaja siebie za rase wyzsza ,malo tego wybrana przez "boga"  (pytanie czyjego boga ?).

Pytasz czy dusza moze miescic sie w ciele .Nie tlko w ciele ale w kazdej  czastce twojego jestestwa !

 Nie slyszales takich powiedzen : dusza czarna (diabla),dusza anielska (biala) ???

 Dusza czlowiek - jako ten,ktory nikomu nie robi krzywdy  ?

 Jeszcze tylko o sympatii.

 Sympatia darza siebie ludzie podobni sobie,o zblizonych cechach charakteru,czesto mowi sie,ze "odbieraja na tej samej czestotliwosci " - i to jest prawda. Samo czasem czlowieka spojrzenie odrzuca od niego .Bardzo czesto zdarza sie tez,ze z twarzy to on sympatyczny,piekny ,wprost idealnie zbudowany,nie wymaga plastycznej korekty ale co wewnatrz ? Diabel w ludzkiej postaci - slyszymy.

Ile to jzu kobiet na tym swiecie przez takich pieknisiow plakalo,ilu mezczyzn wzielo sobie lale ,ile sie dalo nabrac na piekne slowka,wprost miod plynacy z ich ust.

 Musimy pamietac,ze lepsza jest czesto gorzka prawda lub ludzka brzydota, niz ..... (tu niech kazdy sobie doda z wlasnych doswiadczen,milosci i przyjazni).

Wspolczucia Andrzeju nie wymagam nawet przy ogromnych stratach wynikajacych z zydowskiej lichwy ,Przyjazni z Niemcami nie szukam choc mam tam przyszywanego szwagra .Szukam wszedzie i zawsze prawdy ,dobrych i mamdrych przyjaciol ,wiernych i niezawodnych w milosci kobiet .

 Zycie jest piekne tylko ludzie sa zli !

To wlasnie zli ludzie zrywaja przyjaznie ,podstepnie i materialnie kochaja ,wzniecaja wojny od rodzinnych po narodowe i swiatowe  !!!

Chcac zyc w pokoju trzeba ten pokoj do zycia wnosic .

October 14, 2009 at 3:45 AM Flag Quote & Reply

£4zik
Member
Posts: 194

„Was mlodych nafaszerowano roznoraka wiedza i to taka ,ktora wiecej wam przynosi szkod niz korzysci . „

 

 

Rozumiem, że Was starszych socjaliści(komunizmu nigdy nie było) nafaszerowali jedną prawdziwą i słuszną prawdą ok … bez komentarza


 

 

„Czy aby wszystkie narodowsci to potrafia ?

 Bo ja uwazam,ze dla przykladu narod zydowski i niemiecki niepotrafi tego ,bo poprostu rozsadza je pycha  i uwazaja siebie zarase wyzsza”

.... Propaganda Gutku propaganda, przyjaciółka (żydówka :) )dopiero co wróciła po 2 mc z Izraela ,a większość czasusiedziała u Palestyńczyków za co też ją spotkałynieprzyjemności. Opisujesz świat propagandy i polityki a niezwykłych ludzi. Świadomość ludzi żyjących naprawdę jest innaod tego co próbują nam wcisnąć te świnie które są u sterów.


 

 

„Nie slyszales takich powiedzen :dusza czarna (diabla),dusza anielska (biala) ??? „

 

 

Stereotypów ciąg dalszy …;/ Widziałeś kiedyś duszę wizualizującą się jako osmolony diament, diamentowo złotą , po prostu złotą ?… kolory, odcienie tego jest pełno .Świat nie jest ani biały ani czarny to tylko odcienie szarości. Można to uprościć jako duszę przez którą płynie światło i taką która zamknęła się na światło.

 

 

 

 

„ Zycie jest piekne tylko ludziesa zli !„ zgadzam się w całej rozciągłości :) aczkolwiek są też Ci dobrzy i dzięki nim ten świat potrafi być wspaniały tym bardziej kiedy współtworzymy a nie tylko korzystamy.

 

 


--

Si vis pacem para bellum

October 14, 2009 at 12:35 PM Flag Quote & Reply

gutek

Posts: 129

Dosc "oglednie to rozlozyles" - znana mi ta szkola ale widzisz ,obaj patrzymy z innej perspektywy - czasu i bytu  oraz polozenia geograficznego.

Na samym wstepie podkresliles "socjalistow" i to starszych ,cos jakby przytyk do mnie ,dobrze,ze mi jeszcze komunizmu nie zaszczepiles a teraz moda na szczepienia (wszelkie).

 Zaczne wiec od socjalizmu i zapytam czy aby wiesz kto go wymyslil , sial i nadal sieje w swiecie ? Zapewne wiesz ale natychmiast skierujesz zaintersowanych na "bocznice mysli" .

Zgadzam sie ,ze komunizmu w Polsce nie bylo ,choc niektorzy uwazali sie za komunistow i to jakich !

 Ja niepolskimi ustrojami zawsze sie brzydzilem i nadal brzydze ,a na slowo partia dostaje uczulenia i podnosi  mi sie (niebezpiecznie w mym wieku) cisnienie (to juz nie to serduszko co mialem kiedys).

Jestem zagorzalym zwolennikiem rzadow bezpartyjnym tak samo jak i nie znosze kolek rozancowych ,co zawsze daje temu swoj wyraz i ocene.

 Duszy zadnej nigdy nie widzialem ale dobrych ludzi TAK ,zlych i osmolonych tez ,nawet czarnych ale przeblyskujacych w nich diamentow nie dostrzeglem,co najwyzej zlote lancuchy.

 Swiat nigdy (wg.mojego pojecia) nie jest szary ,szarosc swiata wystepuje u ludzi bladzacych ,ktorzy nie potrafia odroznic prawdy od klamstwa ,dobra od zla !

Zostawiam w spokoju narodowosci ,bo czlowiek nie ponosi winy w jakiej narodowosci i z jakich rodzicow sie urodzil ale bedac czlowiekiem doroslym  winien isc za prawda i za dobrem .Nie zauwazajac zla lub go omijajac i nie reagujac przyczynia sie do poglebiania zla ,ba nawet pozwala na panoszenie sie zla !

Zarzucasz mi propagande i to bardzo nieudolnie - wiedz wiec,ze nie mam w tym najmniejszego INTERESU .Interes maja w tym lze media ,a ja jestem pojedynczym,niezaleznym czlowiekiem i nikomu nie sluze.

Rozumiemy sie ???

 

October 16, 2009 at 7:50 AM Flag Quote & Reply

You must login to post.

Wsparcie dla Portalu

Nowe Video

111 views - 0 comments
244 views - 0 comments

Wyszukiwarka GS

Loading

Translate page

Dodaj do Facebook


Goraco Polecamy ! :)


Reklama








Pogoda dla Polski

Polecamy

David Icke

Warto zobaczyc

Wolne Media - Toplista

Sentencja Roku

"Jest ludzkim kochanie aby byc kochanym, lecz kochac dla samej milosci jest anielskie."

Alfonse De Lamartine

Rada od serca

Zastanówcie się tylko.

W jednej chwili możeciepomyśleć o szczęściu i całe Wasze ciało wypełni się radością.

W jednej chwili możeciewyobrazić sobie siebie w roli żałosnej istoty, której nikt nie kocha i ogarnieWas smutek oraz współczucie dla samych siebie.

Potrzebny jest tylkomoment aby to nastąpiło.

I tak samo w jednejchwili możecie przestać szlochać i wybuchnąć radosnym śmiechem.

W jednej chwili możeciepołożyć kres krytykom i zobaczyć piękno wszystkiego co Was otacza.

Kto to robi ? Wy !

W momencie kiedymieliście kaprys, aby stworzyć uczucia, w głębi Waszej istoty, czy cokolwiekwokół Was się zmieniło ? Nie.

Tylko wszystko, kimbyliście uległo zmianie.

Jesteście dokładnie tym, o czym myślicie.

Ramtha/ J.Z.Knight

Contact

Jesli chcesz sie z nami skontaktowac to napisz do nas na: redakcja@globalnaswiadomosc.com 

www.globalnaswiadomosc.com

Follow me on Twitter

Webs Counter

GS na swiecie


Facebook Fanpage Box

Goraco Polecamy